czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Świat 2 lutego 2013

Rumunia: 2013 r. „Rokiem ojca Dymitra Stăniloae”

W tym roku mija 20. rocznica zaśnięcia w Panu o.

W tym roku mija 20. rocznica zaśnięcia w Panu o. Dymitra Stăniloae. Z tej okazji we środę, 30 stycznia br., w cerkwi pw. św. Spirydona w Bukareszcie patriarcha Rumunii Daniel ogłosił, że bieżący rok zostanie poświęcony pamięci tego wielkiego kapłana i teologa.

W uzasadnieniu zwierzchnik rumuńskiej Cerkwi odczytał: Ojciec Dymitr Stăniloae był nauczycielem prawosławnego życia i duchowości! Był niewzruszonym orędownikiem prawosławia, koryfeuszem i charakteryzującym się pokorą nauczycielem teologii. Tłumaczem na język rumuński skarbu, którym jawią się dzieła ojców Cerkwi, wytrwałym pisarzem tekstów teologicznych. Ojciec Dymitr był wzorem kapłaństwa, jednocześnie uznawany jest za wielkiego teologa dwudziestego wieku. Pozostawił po sobie ogromną twórczą spuściznę.

W tym roku będą miały miejsce liczne konferencje poświęcone osobie i dziełu o. Dymitra Stăniloae. W związku z tym, warto przybliżyć czytelnikom portalu jego sylwetkę.

Ojciec Dymitr Stăniloae urodził się 17 listopada 1903 r. w małej wiosce koło miasta Braszów, w rodzinie Jeremiasza i Rebeki. Rodzinna miejscowość o. Dymitra była przykładem wspólnotowego życia małej Cerkwi. To w niej przyszły teolog po raz pierwszy odkrył autentyczny obraz cerkiewnego życia, które realizuje się we wspólnocie wiernych. Tak wspominał ten okres: Całe życie w naszej wiosce koncentrowało się wokoło Cerkwi… Życie społeczne było ściśle związane z życiem religijnym. Od tamtego czasu nie potrafię sobie wyobrazić społecznego życia bez Cerkwi, Która była bardzo blisko ludzi, a oni byli w pełni zaangażowani w życie liturgiczne… Wychowałem się właśnie w takim duchu. Cerkiew była centrum całego naszego życia. Lud żył wewnątrz cerkiewnego organizmu. U końca swych dni ciągle rozpamiętywał dziecięce lata, mówiąc: Nawet dzisiaj nawiązuję do moich rodzinnych stron, wioski, rodziny i, ogólnie rzecz ujmując, otoczenia.

Po ukończeniu szkoły średniej pragnął studiować filozofię, gdyż, jak sam podkreślał, chciał zgłębić myślenie scholastyczne zachodniej teologii średniowiecznej. Jednak matka wraz z jego wujem, który był duchownym, przekonali go do wstąpienia do szkoły teologicznej (seminarium) w Czerniowcach, które ówcześnie znajdowały się w granicach Rumunii. Tam zauważył, że istnieje ogromna przepaść między teologią akademicką a cerkiewnym życiem wspólnotowym, które wyniósł z rodzinnej miejscowości. Zastanawiał się w głębi: Jak mógłbym, wracając do swojej wioski, przekazać laikatowi wszystkie te akademickie terminy tyczące się Boga.

Po roku rozczarowany opuścił Czerniowce i przyjechał do Bukaresztu, gdzie zaczął studia filozoficzne i filologiczne. W rumuńskiej stolicy spotkał biskupa Mikołaja Balana, który namówił go do powrotu do seminarium, które następnie ukończył w 1927 r. W tym samym roku ten sam biskup posłał go na studia do Aten, bowiem, jak sam potem pisał: Szukałem autentycznego źródła prawosławnej teologii. Uświadomiłem sobie, że znajdę je tylko u ojców Cerkwi. Pomimo że przebywał w Grecji niecały rok (rok akademicki 1927/1928), to zdołał dobrze poznać język grecki i przygotować pracę pt. Żywot i działalność patriarchy jerozolimskiego Dosyteusza oraz jego relacje z krainami rumuńskimi, którą przedstawił jako dysertację doktorską jesienią 1928 r. w Czerniowcach. Po 60 latach tak opisywał ten etap swojego życia: Bardzo dziękuję Bogu, że poprowadził mnie w ten sposób, iż mogłem znaleźć się w Atenach i poznać język grecki, a minęło od tego czasu już 60 lat. Język grecki pozwolił mi od samego początku mojej teologicznej posługi znajdować się w żywym i nieustającym dialogu z greckimi ojcami Cerkwi.

W listopadzie 1928 r. wyjechał do Niemiec, gdzie studiował teologię początkowo w Monachium, a następnie w Berlinie. Przedmiotem jego zainteresowań stała się historia Cerkwi, a w szczególności okres bizantyjski. Będąc na Zachodzie odkrył wielkiego ojca i nauczyciela Cerkwi św. Grzegorza Palamasa, od którego przyjął swoisty klucz w interpretacji życiodajnej teologii w relacji do szeroko rozumianej nauki. W Niemczech poznał także znanego teologa protestanckiego Karla Bartha.

Po powrocie do Rumunii we wrześniu 1929 r., z rekomendacji bp. Mikołaja Balana, został wykładowcą w Katedrze Dogmatyki w Akademii Teologicznej w Sybinie. Przez 17 lat pobytu w Sybinie wykładał dogmatykę, apologetykę, teologię pasterską i język grecki. W 1936 r. został wybrany na rektora tejże uczelni, w której przebywał do 1946 r., kiedy to musiał z niezależnych od niego powodów przenieść się do Bukaresztu.

W 1930 r. wstępuje w związek małżeński z Marią, która będzie jego towarzyszką życia przez 63 lata, aż do marca 1993, kiedy to umiera. Rok później (1931) przychodzą na świat bliźniaki Maria i Dymitr. Chłopczyk wkrótce po porodzie zmarł. W tym samym roku o. Dymitr przyjmuje święcenia diakońskie i kapłańskie.

W Sybinie o. Dymitr rozpoczął swoje ogromne przedsięwzięcie, które kontynuował przez całe życie, a mianowicie podjął się tłumaczenia dzieł ojców Cerkwi na język rumuński. W pierwszym rzędzie tłumaczył dzieła św. Grzegorza Palamasa, na temat którego pisał także szereg publikacji w swoim ojczystym języku, m.in. Droga człowieka ku Bożemu światłu według św. Grzegorza Palamasa (1930 r.), Żywot i działalność św. Grzegorza Palamasa (1938 r.). Warto zaznaczyć, że klasyczne dzieło o. Jana Meyendorffa o św. Grzegorzu Palamasie ujrzało światło dzienne kilkanaście lat później. Niestety, z powodu historyczno-politycznych uwarunkowań dzieła o. Dymitra były bardzo słabo znane w świecie teologicznym.

W 1943 r. o Dymitr napisał swoją pierwszą chrystologiczną monografię, którą charakterystycznie zatytułował: Jezus Chrystus – apokatastaza człowieka. Tytuł wskazuje, że nie mamy jedynie teologii chrystologicznej, ale także antropologię chrześcijańską, która nie jest niczym innym jak chrystocentryczną antropologią. W osobie Jezusa Chrystusa odnajdujemy Syna Bożego, ale i syna człowieczego. Nie bez znaczenia dla powstania tej książki był okres II wojny światowej, wszechogarniające odczłowieczenie i poniżenie człowieka. Ojciec Dymitr chciał ukazać związek człowieka z Bogiem i soteriologiczne dzieło Chrystusa. Pisał: Chrystus poprzez Swoje wcielenie pozostaje w wiecznej relacji z nami jako jedyne źródło, z którego wypływa nasze zbawienie. Zbawienie oznacza relacje, ścisłą wspólnotę z Jezusem Chrystusem, nie zaś jednostkowe (atomiczne) dostosowanie się do jakiegoś nauczania. Zbawienie nie jest związane z prostą wiedzą czy etyką. Nie realizuje się poprzez to, że ktoś coś wie lub coś czyni, lecz urzeczywistnia się w żywej relacji z Chrystusem… W konsekwencji, poszukiwanie zbawienia oznacza poszukiwanie Jezusa Chrystusa i wspólnoty z Nim.

Kolejne pytanie, które stawiał sobie o. Dymitr, odnosiło się do tego, w jaki sposób człowiek może urzeczywistnić swoje zjednoczenie z Bogiem. To zagadnienie prowadzi go do nowego rozdziału w jego życiu, mianowicie do tłumaczenia Filokalii (dzieła ojców Cerkwi odnoszące się głównie do modlitwy i ascezy) na język rumuński. Jednak, jak sam podkreślał, jego próba przetłumaczenia dzieł ojców filokalicznych nie była pierwszą na gruncie rumuńskim. W Filokalii o. Dymitr odnalazł połączenie cerkiewnego dogmatu z życiem człowieka, czyli to, co sam nazywa: duchowym wymiarem dogmatów. W latach 1946-1948 zostały wydane pierwsze cztery tomy Filokalii w języku rumuńskim. We wstępie do pierwszego tomu pisał: Ostatnimi czasy dosyć sporo dyskutuje się o sposobie życia człowieka odnośnie do religii. Niemniej jednak, ów sposób życia nie zmierza bezpośrednio do ostatecznego celu, to znaczy, aby doprowadzić duszę człowieka, zgodnie z określonymi prawami, do oczyszczenia i miłości, lecz ukazuje się jako wartość sama w sobie, nawet jeśli nie prowadzi to do niczego czy też, jeśli zboczy z obranej ścieżki. Zgodnie z nauczaniem ojców Cerkwi, życie religijne ma wartość jedynie wtedy, gdy ukazuje pewien ciągły postęp ku końcowemu celowi, którym jest przebóstwienie. Ojcowie dali nam swoisty program życia, jak kroczyć zbawienną drogą. Z powodu skomplikowanej sytuacji politycznej w kraju, do przetłumaczenia kolejnych części Filokalii o. Dymitr powrócił dopiero po trzydziestu latach. Warto dodać, że Filokalia w wydaniu przetłumaczonym przez o. Dymitra zawiera aż 12 tomów, co daje około 6 tys. stron.

Kolejnym etapem w życiu o. Dymitra była chęć usystematyzowania prawosławnego dogmatycznego nauczania Cerkwi. W 1978 r. w Bukareszcie ukazało się trzytomowe wydanie Prawosławnej Teologii Dogmatycznej. Głównym celem, jaki przyświecał napisaniu tej swoistej syntezy dogmatycznego nauczania ojców Cerkwi, było ukazanie, że istnieje ścisły i organiczny związek dogmatów z życiem ludzi; ontologiczny związek prawdy i życia; zgodność między teoretycznym nauczaniem Cerkwi i doświadczeniem (praktyką) życia Cerkwi. We wstępie, odnośnie do tego tematu, pisał: Poprzez tę syntezę chcieliśmy ukazać duchowe znaczenie dogmatycznego nauczania Cerkwi. Pragnęliśmy wskazać ich prawdziwość analogicznie do głębokich pragnień duszy, która poszukuje zbawienia oraz dąży do wspólnoty z innymi ludźmi. Poprzez to ukazuje się doświadczenie Boga jako źródła siły dla całej wspólnoty.

Ojciec Dymitr Stăniloae widział teologię przez pryzmat miłości i wspólnoty osób. Mawiał, że jedynym prawidłowym sposobem mówienia o Bogu, ale i o człowieku, jest język oparty na miłości. Miłość, według jego charakterystycznego wyrażenia, jest szczytem istnienia. On sam dobrze wiedział, że całościowy charakter istnienia można dostrzec jedynie poprzez dojście na szczyt.

Krytykom o. Dymitra uwłaczał jego wszechogarniający optymizm. W świecie, w którym nieustannie toczą się wojny, gdzie zło objawia się na każdym kroku – stawiają pytanie krytycy – jak o. Stăniloae jest w stanie ciągle mówić o obecności Boga, i jak może być zauroczony pięknem świata, patrząc jednocześnie na to, co się dzieje dokoła niego. Odpowiedzią na takie pytanie może być jedynie to, że źródłem tej ogromnej siły optymizmu o. Dymitra była niezachwiana wiara we wcielone Słowo i Syna Bożego oraz ufność w bezgraniczną miłość Boga, która została potwierdzona przyjściem na świat Jezusa Chrystusa.

Ojciec Dymitr Stăniloae zasnął w Panu 5 października 1993 r. w wieku 90 lat.

Na podstawie: impantokratoros.gr, amen.gr

— Rafał Wawreniuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze z Polski

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →