Niedziela szóstego października zapisała się szczególnie w historii Serbskiej Cerkwi Prawosławnej, lecz w rzeczywistości był to ważny dzień dla całego Prawosławia.
Niedziela szóstego października zapisała się szczególnie w historii Serbskiej Cerkwi Prawosławnej, lecz w rzeczywistości był to ważny dzień dla całego Prawosławia. Uroczystą Boską Liturgię przed cerkwią śww. Konstantyna i Heleny w Nišu, będącą kulminacyjnym punktem jubileuszowego roku 1700-lecia nadania edyktu mediolańskiego przez pochodzącego właśnie z tego miasta św. cesarza Konstantyna, celebrowali przedstawiciele wszystkich Cerkwi lokalnych, co było pierwszym takim przypadkiem w Serbii.
Eucharystię sprawowali następujący zwierzchnicy Cerkwi lokalnych: patriarcha Konstantynopola Bartłomiej, patriarcha Jerozolimy i całej Palestyny Teofil III, patriarcha Moskwy i całej Rusi Cyryl, patriarcha Serbii Ireneusz, arcybiskup Nowej Justyniany i całego Cypru Chryzostom II, arcybiskup Aten i całej Hellady Hieronim II, metropolita Warszawy i całej Polski Sawa, arcybiskup Tirany i całej Albanii Anastazy oraz locum tenens metropolity Ziem Czech i Słowacji, arcybiskup Symeon. Wszystkie pozostałe Cerkwie lokalne były reprezentowane w randze biskupiej.
Obecni byli również przedstawiciele – także w randze hierarchów – innych Kościołów: ormiańskiego, rzymsko-katolickiego i anglikańskiego.
Na uroczystość przybyły także najważniejsze władze Serbii: prezydent Tomislav Nikolić, premier Ivica Dačić, inni członkowie rządu i wojska oraz książę Aleksander Karađorđević z księżniczką Katarzyną. Nie zabrakło również znaczących dyplomatów, w tym ambasadorów wielu państw. Ponadto obecny był prezydent Republiki Serbskiej w Bośni i Hercegowinie Milorad Dodik.
Trwająca ponad cztery godziny Liturgia była sprawowana głównie w trzech językach: cerkiewno-słowiańskim, serbskim i greckim, lecz różne modlitwy wygłaszane przez zagranicznych hierarchów rozbrzmiewały również po arabsku, gruzińsku, albańsku i czesku. Śpiewały dwa chóry: słynny, wywodzący się właśnie z Nišu i doskonale znany w Polsce mieszany chór Branko, oraz męski bizantyjski chór złożony ze studentów belgradzkiego seminarium oraz mnichów z monasteru Kovilj. Na nabożeństwie zastosowano kilka starych obyczajów, a zwłaszcza w tych momentach, gdzie byli wspominani wszyscy obecni zwierzchnicy Cerkwi lokalnych oraz gdy oni sami przewodniczyli modlitwie, a także w początkowych antyfonach (zaśpiewano m. in. wersety kanonu dnia) oraz Kanonie Eucharystycznym; obecnie w wielu serbskich parafiach widać tendencję do oczyszczania praktyk liturgicznych z obcych naleciałości rosyjskich, i przywracania południowych tradycji zachowywanych po dziś dzień w serbskich monasterach.
Świąteczne kazanie wygłosił patriarcha ekumeniczny Bartłomiej. Na początku podkreślił on, jak ważnym dla całego świata był i jest edykt mediolański: to wydarzenie podzieliło historię na dwie ery: świata pogańskiego, i świata chrześcijańskiego. To był dzień, w którym chrześcijaństwu umożliwiono świadczenie dobrej nowiny i prawdy o Bogu, prawdy o nas, o każdym człowieku. A czym dla ciała jest dusza, tym dla świata jest chrześcijaństwo.
Lecz, jak zaznaczył hierarcha, obecnie mamy do czynienia z tzw. „cywilizacją zachodnią”, która kiedyś była chrześcijańska, lecz teraz postępuje drogą szybkiej sekularyzacji i dechrystianizacji, co oznacza, że musimy im na nowo pokazać i wyłożyć prawdę o Krzyżu oraz sile i wielkiej mądrości Bożej. A przecież, jak wyjaśnił władyka, obecne w naszych czasach jednoczenie się europejskich narodów, prawa człowieka, państwo odpowiedzialne pod względem socjalnym, równość pomiędzy ludźmi, tolerancja religijna – to wszystko będące treścią właśnie edyktu mediolańskiego, natchnione jest prawami Świętej Ewangelii. Edykt mediolański to źródło, z którego wypłynęła zasada tolerancji religijnej w całym świecie.
Zwierzchnik Cerkwi Konstantynopola przy tym przypomniał, iż wielu chrześcijan nie mogło, i wciąż nie może cieszyć się tą pełnią praw: prześladowania chrześcijan sprzed edyktu mediolańskiego wciąż trwają. Do niedawna tak było za czasów komunizmu tutaj w Serbii, a także Rosji, Polsce, Czechosłowacji i innych miejscach. Teraz cierpią chrześcijanie w Egipcie, Syrii, Iraku, Nigerii czy Kenii. Wciąż jest nieznany los dwóch porwanych prawosławnych metropolitów z Syrii. Wzywamy, by – jeśli tylko wciąż pozostają żywi – zostali natychmiast uwolnieni! Hierarcha wyjawił, czemu tak się dzieje: głównym powodem prześladowań i zepsucia jest chęć wykluczenia, usunięcia prawdy. Ci, co głoszą prawdę, będą krzyżowani, będą męczeni. Tak też możemy dostrzec, iż w tym świecie nie ma wolności.
Ekumeniczny patriarcha dodał, iż i w samym prawosławnym świecie powstają schizmy (cs. raskoły) i herezje, a bywa i tak, że sami mnisi i biskupi są prześladowani dlatego, że szanują kanoniczny porządek i nie zgadzają się, by przyłączyć się do „Cerkwi” niekanonicznych, których istnienie wspomagane jest przez różne czynniki państwowe.
W ostatnich słowach swego kazania dostojny mówca stwierdził, iż ta wielka, Boża [serb. božanstvena] uroczystość ukazuje Cerkwi prawosławnej obowiązek, jakim jest przepytanie samej siebie po to, by wszyscy i osobiście dostąpili zmartwychwstania.
Na koniec wszystkim obecnym hierarchom oraz dyplomatom wręczono okoliczny order św. Konstantyna.
Szacuje się, iż w tej świątecznej Boskiej Liturgii wzięło udział blisko 16 tysięcy osób.
Na podstawie spc.rs, rts.rs
Zachęcamy do obejrzenia pozostałych zdjęć:
fotoreportaż diecezji Nišu
fotoreportaż Patriarchatu Moskiewskiego
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.