śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Świat 16 lutego 2007

Serbski Patriarchat w sprawie niepodległości Kosowa

Serbska Cerkiew Prawosławna wydała specjalne oświadczenie, które krytykuje pomysł utworzenia quasi-niepodległej Republiki Kosowa, wskazując, że od setek lat region ten był częścią chrześcijańskiego i serbskiego dziedzictwa kultury.

Brak zdjęć

Serbska Cerkiew Prawosławna wydała specjalne oświadczenie, które krytykuje pomysł utworzenia quasi-niepodległej Republiki Kosowa, wskazując, że od setek lat region ten był częścią chrześcijańskiego i serbskiego dziedzictwa kultury.

"Kosowo i Metochia od ponad tysiąca lat jest zamieszkałe przez Serbów, a swego czasu, w czasie wielkich wędrówek narodu serbskiego, prawie wyłącznie przez Serbów. Każdy wie - jeżeli chce wiedzieć - że tutaj znajdowało się centrum średniowiecznego państwa serbskiego i kolebka serbskiej kultury, a w tym miejscu - w Peczkiej Patriarszy, po dziś dzień pierwsza i główna siedziba Serbskiej Cerkwi Prawosławnej. W sensie państwowości, Kosowo i Metochia jest według prawa międzynarodowego nieodłączną częścią terytorium Serbii. Świadczą o tym obowiązujące porozumienie z Bukaresztu z 10 sierpnia 1913 roku (porozumienie pokojowe kończące tzw. drugą wojnę bałkańską, trwającą od czerwca do sierpnia 1913 r., w której Bułgaria walczyła z koalicją Serbii, Czarnogóry, Rumunii, Grecji i Turcji - przyp. ŁK) oraz dziesiątki rezolucji Zgromadzenia Ogólnego i Rady Bezpieczeństwa ONZ, Porozumienie Paryskie z 1995 r. (część porozumienia pokojowego z Dayton, kończącego wojnę domową w Bośni i Hercegowinie w latach 1992 - 95 - przyp. ŁK), i wiele aktów prawnych Unii Europejskiej, Rosji, USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji...

Każdy to wszystko wie, ale nie wie, badź nie chce wiedzieć - polityk o imieniu Marti Ahtisaari. Bez jednego, jedynego słowa uzasadnienia, chociażby i kłamliwego, proponuje on, wbrew wszelkim normom postępowania międzynarodowego, oderwać od Serbii Kosowo i Metochię. W rzeczy samej, proponuje on, aby nad Serbia, uznanym miedzynarodowo, suwerennym krajem, zastosować przemoc prawną. Nie wyznaje on siły prawa, ale prawo siły. Jakiż niedosięgniony przejaw demokracji, ażeby nie mówić o prawdzie!

Serbska Cerkiew Prawosławna zawsze, w przeciwieństwie do tego, jasno i głośno przypominała, że ziemie i miasta ostały się dzięki prawdzie, a przeklętym jest wszystko, co zostało oderwane. Czy pan Ahtisaari ten "swój" genialny plan rozwiązania kryzysu przeniósłby na własną ziemię? Serbska Cerkiew Prawosławna nie ma nic przeciwko temu, aby komu tylko sobie życzy, podarował to, co jest jego, ale zwraca też uwagę na to, że nikt nigdy nie upoważnił go - ani nie mógł upoważniać - aby komukolwiek podarował Kosowo i Metochię. W zgodzie z porządkiem prawnym, który obowiązuje na świecie, status Kosowa i Metochii jest ustalony: Prowincja jest częścią składową Serbii. Ten status może ulec zmianie tylko przy uczestnictwie Serbii i tylko w przypadku, jeżeliby uległ zmianie jej porządek prawny. Ahtisaari, z całą pewnością nie jest powołany ani zobowiązany do takiej roli.

Święty Synod Arcybiskupi apeluje do odpowiedzialnych ludzi, którzy kierują wspólnotą międzynarodową, aby przeszkodzili Ahtisaariemu i jego niezbezpiecznemu pomysłowi, aby w czyjeś imię, Serbii, jednej ze starych europejskich państw, siłą odebrać najbardziej drogocenną część terytorium. Pokojowej przyszłości nie buduje się na prawie silniejszego, na dyktacie nagiej siły, lecz na poszanowaniu zasady, że wszyscy mają taką samą godność i równoprawne możliwości. Wprawdzie siła nie jest w stanie przekonać Boga, ale też i Bog nie kocha siły. Przy tym - Bóg jest wieczny, a każda siła trwa tylko do czasu" – napisali hierarchowie Serbskiego Patriarchatu w specjalnym oświadczeniu z 3 lutego br.

Tysiące Albańczyków protestowało 11 lutego br. w Prisztinie przeciwko planom przyszłości Kosowa i Metochii, przedstawionym przez specjalnego wysłannika ONZ Martiego Ahtisaariego.

Kosowscy Albańczycy, zbulwersowani nową propozycją przyszłego statusu Kosowa, wyszli na ulice. Gdy ponad 3 tysięczny tłum kierował się w stronę budynków rządowych, policja użyła gazów łzawiących oraz gumowych kul. W wyniku zamieszek 2 osoby zostały zabite.

Albańczycy wyrażając swą nienawiść wobec jednostek pokojowych oraz Serbów. W czasie demonstracji w Prisztinie wielokrotnie wzywano przez megafony do nienawiści i przemocy: „Serbowie okupują albańskie cerkwie i monastery, w których niegdyś modlili się Albańczycy”, „Serbska Cerkiew Prawosławna żąda eksterytorialności dla monasterów”. Zebrani demonstranci odpowiadali na te informacje śpiewem: „Zniszczmy Cerkwie… UCK, UCK, UCK”(Armia Wyzwolenia Kosowa, która jest odpowiedzialna za m. in. burzenie cerkwi w Kosowie).

Obecne rozmowy ONZ na temat przyszłości Kosowa i Metochii zostały wstrzymane do 21 lutego. Rosyjski prezydent, Włodzimierz Putin, potwierdził 10 lutego br. , iż Moskwa nie poprze żadnych rozwiązań problemu kosowskiego, które nie zostaną zaakceptowane przez Belgrad.

14 lutego Skupsztina (parlament) Serbii przyjęła specjalną rezolucję, w której odrzuca przedstawiony na początku tego miesiąca projekt specjalnego wysłannika ONZ Marttiego Ahtisaariego w sprawie przyszłości Kosowa i Metochii. Rezolucję parlamentu w pełni popiera także Cerkiew Prawosławna oraz organizacje skupiające kosowskich Serbów. Platforma Skupsztiny jest oficjalnym stanowiskiem władz w Belgradzie przed zwołaną na 21 lutego kolejną rundą negocjacji serbsko-albańskich w Wiedniu. Będzie to pierwsze takie spotkanie po kilkumiesięcznej przerwie.

Teksty w sprawie sytuacji w Kosowie: Rezolucja Skupsztiny z 14 lutego br.

Plan Ahtisaariego dotyczący powstania niepodległego Kosowa

Dzieje Kosowa

„Kosowo Serbów i Albańczyków”

Na podst.: www.kosovo.cerkiew.pl

— ks. Diakon Marek Ławreszuk, Łukasz Kobeszko

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze aktualności

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →