W Niedzielę Zesłania Świętego Ducha, 31 maja, metropolita Gwinei Jerzy przewodniczył świątecznym nabożeństwom w cerkwi świętych Konstantyna i Heleny w stolicy Sierra Leone – Freetown.
W Niedzielę Zesłania Świętego Ducha, 31 maja, metropolita Gwinei Jerzy przewodniczył świątecznym nabożeństwom w cerkwi świętych Konstantyna i Heleny w stolicy Sierra Leone – Freetown. W trakcie Boskiej Liturgii władyka Jerzy wyświęcił na kapłana diakona Kyriakosa Comore’a – pierwszego absolwenta Patriarszej Szkoły Aleksandrii (tj. seminarium) pochodzącego z Sierra Leone. Ma on przede wszystkim zajmować się młodzieżą oraz działalnością szkół niedzielnych.
Po Liturgii hierarcha spotkał się z lokalnym duchowieństwem, by omówić sprawy bieżące, m. in. budowę szpitala oraz dwóch sierocińców dla dzieci, które straciły swoich rodziców przez epidemię eboli, a także rozbudowę Prawosławnej Akademii. Następnie metropolita Jerzy dokonał poświęcenia kamienia węgielnego właśnie pod jeden z sierocińców. W ceremonii wziął udział minister Opieki Społecznej Sierra Leone, który podziękował Cerkwi prawosławnej za wspieranie mieszkańców kraju.
Najbardziej zasłużoną osobą dla prawosławnej misji w Sierra Leone działającej od kilkunastu lat jest archimandryta Temistokles Adamopoulos – mnich pochodzący z greckiej rodziny mieszkającej w egipskiej Aleksandrii, który jednak wraz z rodzicami mając 10 lat przeprowadził się do Australii. W wieku młodzieńczym odszedł od Cerkwi i zaczął grać w zespole rockowym, by kilka lat później rozpocząć poszukiwania wiary. Szukał w różnych religiach, by ostatecznie uznać, iż to chrześcijaństwo jest Prawdą. Lecz nie od razu zdecydował się wrócić do Prawosławia – szukał takiego wyznania, gdzie najlepiej „zrozumieją” jego doświadczenie. Padło na prezbiterian, choć nieustannie męczyło go pytanie, czemu jednak Wolą Bożą było, by był Grekiem ochrzczonym w Cerkwi prawosławnej. Tak więc zwrócił się do greckich parafii w Melbourne – najpierw się zraził ich słabą misją ewangelizacyjną; te wspólnoty, inaczej niż teraz, w latach 70-tych miały bardziej na celu jednoczyć Greków jako grupę etniczną, aniżeli prowadzić szkoły niedzielne czy spotkania młodzieżowe. Przeraziło go to, iż sam będąc tyle lat poza Cerkwią – zna dużo lepiej Biblię (którą dokładnie czytał w trakcie swych poszukiwań) niż Grecy w Australii regularnie uczęszczający na nabożeństwa; postawił to sobie za wyzwanie, i wróciwszy do Cerkwi, założył szkołę niedzielną (bowiem wcześniej był wykładowcą uniwersyteckim) przy jednej z greckich parafii w Melbourne. Od wtedy zaczęła się jego posługa misyjna – przyjął postrzyżyny mnisze, i po latach w Australii, pojechał najpierw do Kenii, gdzie już od dawna były struktury cerkiewne, ale chciał je rozwijać, by wreszcie trafić do Sierra Leone, gdzie praktycznie nie było nic.
Tak więc chirotonia ks. Kyriakosa Comore to w dużej mierze owoc nawrócenia i pracy o. Temistoklesa.
Krótki film przedstawiający pracę archimandryty Temistoklesa z dziećmi w Sierra leone
Na podstawie: orthodoxmission.org.gr oraz johnsanidopoulos.com
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.