We wtorek, 22 stycznia, po ponad 40 latach szczątki ostatniego króla Jugosławii Piotra II Karađorđevicia wróciły z Libertyville (USA) do Serbii.
We wtorek, 22 stycznia, po ponad 40 latach szczątki ostatniego króla Jugosławii Piotra II Karađorđevicia wróciły z Libertyville (USA) do Serbii. Na lotnisku im. Nikola Tesli w Belgradzie zmarłego władcę witali przedstawiciele najwyższych władz państwowych i cerkiewnych, członkowie królewskiej rodziny Karađorđević oraz tłumy belgradczyków. Panichida za Piotra II, której przewodniczył serbski patriarcha Ireneusz wraz z biskupami: budimljańsko-nikszyckim Joanicjuszem, hwostańskim Atanazym i remizjańskim Andrzejem, odbyła się w królewskiej kaplicy św. apostoła Andrzeja, który jest Slavą (patronem rodziny dziedziczonym po linii męskiej) Karađorđeviciów. Na uroczystości obecni byli także przedstawiciele serbskich władz państwowych, na czele z premierem Ivicą Dačiciem. Z powodów wcześniej zaplanowanych ważnych obowiązków zabrakło prezydenta Serbii Tomislava Nikolicia.
Patriarcha w kazaniu przypomniał, że król Piotr II był zmuszony do opuszczenia swej ukochanej Ojczyzny w 1941 roku, wskutek inwazji hitlerowskiej. Uciekł do Londynu, gdzie zatrzymał się na wiele lat – Josip Tito, komunistyczny przywódca jugosłowiańskiego wojska partyzanckiego walczącego z faszystami, po zakończeniu II wojny światowej utworzył Federacyjną Republikę Jugosławii, tym samym obalając monarchię. Król Piotr do końca życia nie był z tym pogodzony i nigdy nie abdykował, mimo że nie mógł wrócić do Ojczyzny, ani tym bardziej sprawować w niej władzy. Zmarł w smutku i tęsknocie w 1970 roku w USA, gdzie spędził ostatnie lata życia. Pochowano go w serbskim monasterze św. Sawy w Libertyville. Kończąc swe przemówienie, patriarcha stwierdził, że to radosny i historyczny dzień dla Serbii.
Król Piotr II będzie spoczywał w kaplicy św. apostoła Andrzeja do połowy maja br., kiedy to ma zostać uroczyście pochowany w królewskim mauzoleum Oplenac.
O powrocie potomków Piotra II do Serbii w październiku zeszłego roku informowaliśmy tutaj.
Na podstawie: spc.rs
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.