śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Świat 11 sierpnia 2008

Wakacje w monasterze Vatopedi na św. Górze Athos

Dokładnie przed tygodniem zakończył się jubileuszowy, XV obóz dla młodych mężczyzn na Świętej Górze Athos.

Dokładnie przed tygodniem zakończył się jubileuszowy, XV obóz dla młodych mężczyzn na Świętej Górze Athos. Dziesięć dni, które spędziliśmy tam wyznaczał rytm życia mnichów jednego z najbardziej wyjątkowych miejsc na Świętej Górze Athos – monasteru Vatopedi.
W tegorocznej edycji wyjazdu na Świętą Górę Athos, uczestniczyło piętnastu młodych mężczyzn. Byli wśród nich przedstawiciele Rosji (2), Bułgarii (5) Rumunii (1), Serbii (1), Białorusi (1), USA (1), i Polski (4). Vatopedi jest największym pod względem powierzchni budynków, jak i liczebności mnichów (104 mnichów oraz kilkunastu nowicjuszy) monasterem na Świętej Górze. Jego trzon stanowią mnisi narodowości cypryjskiej, jednak wspólnotę tworzą przedstawiciele aż trzynastu narodowości (w tym kilkunastu mnichów z Rumunii).

W Vatopedi przechowuje się wiele wyjątkowych relikwii, w tym m.in. jedyną relikwię Matki Bożej w postaci paska z sierści wielbłądziej, noszonego przez Nią bezpośrednio przed zaśnięciem. W monasterze, który założono już w X w., z którego to okresu pochodzi catholikon (główna cerkiew) oraz wiele monasterskich budynków znajduje się siedem cudownych ikon Bogurodzicy oraz wiele innych niezwykle cennych dzieł sztuki sakralnej: ikon, naczyń liturgicznych, jak również dokumentów, czy pięknie ilustrowanych manuskryptów. Najcenniejszej z nich przechowywane są w dwóch muzeach, urządzonych na najwyższym, światowym poziomie.

Vatopedi jest praktycznie samowystarczalnym monasterem. Mnisi hodują zboże, owoce i warzywa. Wyrabiają miód, wino, wypiekają chleb, tłoczą oliwę… W przeciwieństwie do innych osób które odwiedzają Vatopedi, uczestnicy obozu mogli zobaczyć monaster dosłownie i w przenośni „od kuchni”, a jedną z najbardziej niesamowitych, była wizyta w monasterskiej gorzelni, w której produkuje się grecką wódkę tzipouro, którą podejmuje się przybywających do monasteru pielgrzymów oraz doskonałe, gęste wino. Mnisi zajmują się działalnością wydawniczą, piszą ikony, produkują dewocjonalia, ładan (kadzidło), likiery, marcepan, a wytwarzane przez siebie produkty sprzedają w swoich sklepach (w monasterze, na terenie Grecji, a także w internecie).

Dzień uczestników obozu wyznaczał rytm życia mnichów, który składał się z modlitw porannych (w godzinach od 4:00 do 8:30), popołudniowych (17:00-18:30) i wieczornych (19:30:20:30) dwóch posiłków (8:30 i 18:30), pracy (9:00-13:30) oraz pozostałego czasu na odpoczynek. W tym roku zajmowaliśmy się sprzątaniem pomieszczeń dla gości (gr. archondariki), pracą w kuchni oraz czyszczeniem żyrandoli znajdujących się w refektarzu (gr. trapezarii).

Tegoroczny obóz był wyjątkowy również przez możliwość osobistego kontaktu z wieloma mnichami Vatopedi. Większość z nich bardzo dobrze porozumiewa się w języku angielskim. Szczególną troskę o nas okazywał Amerykanin – ojciec Mateusz, z którym odbyliśmy wiele wycieczek po monasterze i w jego okolicach, m.in. do położonego powyżej monasteru, rumuńskiego skitu Koulitsu. Cierpliwie odpowiadał na wszelkie pytania dotyczące życia mniszego, w tym np. sposobu przestrzegania higieny osobistej przez mnichów w gorącym, greckim klimacie. Wyjątkowym przeżyciem było spotkanie z igumenem monasteru – archimandrytą Efremem oraz uroczysta, kilkugodzinna procesja wokół monasteru w uroczystość świętego Proroka Eliasza z jedną z cudownych ikon Bogurodzicy, niesioną również przez uczestników obozu. Święta Góra Athos to miejsce niesamowite. Republika Mnichów ze swoją konstytucją, stolicą, swoistym rządem, portami, siecią dróg i różnymi zwyczajami w poszczególnych monasterach, ciągle pozostaje centrum duchowym prawosławia. Pobyt tam jest zawsze niezwykłym przeżyciem, pozwalającym oderwać się od trosk dnia codziennego, częściej niż zwykle oddawać się modlitwie, czy walczyć z trapiącymi nas nałogami. Żegnając się z nami ojciec Mateusz podkreślił, byśmy zabrali w sobie cząstkę Świętej Góry do naszych domów. „Zaplanujcie sobie krótki okres czasu, który każdego dnia poświęcicie modlitwie, czytaniu Pisma Świętego, a którym nawiążecie do rytmu, którym żyliście na Świętej Górze. Przyjeżdżajcie tutaj znowu, by korzystać z athoskiego ducha, a każdy kolejny pobyt na Świętej Górze będzie dla was na pewno – podobnie jak i w tym roku – czasem łaski, duchowego wzrostu i zmagania się ze słabościami”.

— Szymon Krzyszczuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze z Polski

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →