W ubiegłą niedzielę Cerkiew wspominała pamięć wszystkich świętych.
W ubiegłą niedzielę Cerkiew wspominała pamięć wszystkich świętych. Wspominane są poszczególne chóry świętych (cs. liki swiatych), m.in: apostołów, męczenników, proroków, świętych mnichów i biskupów, świętych niewiast. Każdy z nas wspomina także w sposób szczególny swojego niebiańskiego opiekuna, patrona, którego imię nadane zostało podczas chrztu. Wspomnienie wszystkich świętych, bez względu na narodowość, kolor skóry i zasługi przed Bogiem staje się prawdziwym credo – wyznaniem wiary, który obejmuje i jednoczy całą Cerkiew. Tę jedność szczególnie odczuwa maleńka prawosławna wspólnota pw. Wszystkich Świętych w Lizbonie (Portugalia).
Parafialne święto rozpoczęło się w sobotę wieczorem nabożeństwem wielkiej wieczerni - tym razem szczególnie uroczystej, ze śpiewem na dwa chóry i z kanonarchem – osobą, czytającą hymny liturgiczne fragmentami, które następnie powtarza chór. Miłym akcentem, ciepło brzmiącym dla polskiego ucha, był troparion śww. Męczenników ziemi chełmskiej i podlaskiej. Nabożeństwo celebrował o. Jan z parafii w Faro. Niedzielny poranek rozpoczął się jutrznią (cs. utrenia), a następnie Boską Liturgią. Oprócz o. Arseniusza i o. Jana obecni byli o. Oleg z powstającej parafii w Setubalu i diakon Grzegorz. W kazaniu o. Jan nawiązał do czytania z Listu ap. Pawła do Hebrajczyków (Hbr 11,33-12,2). O świętych – niebiańskich patronach każdego człowieka – mówił po Liturgii o. Arseniusz, proboszcz parafii. Przytoczył słowa św. Jana Chryzostoma: „Najlepiej oddajemy cześć świętemu, kiedy podążamy za jego przykładem”.
Przedłużeniem liturgicznej radości święta była prawdziwie portugalska (a może także słowiańska?) festa na dworze, z grillem, mnóstwem pysznych ciast, winem i narodowymi śpiewami.
Parafia Wszystkich Świętych w Lizbonie powstała w 2002 roku. Znajduje się pod opieką Cerkwi rosyjskiej (Patriarchat Moskiewski) i jest jedną z czterech parafii tej Cerkwi w Portugalii. Proboszczem jest hieromnich Arseniusz. Nabożeństwa odbywają się w byłej rz.-kat. kapliczce na Alfamie – najstarszej dzielnicy Lizbony.
Portugalczycy, Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini, Mołdawianie – wielość kultur i obyczajów nie przeszkadza zbierać się na modlitwę i świadczyć o Prawosławiu. Z jednej strony każdy ma przywiezione z domu zwyczaje i tradycje, które odróżniają go od innych. Z drugiej zaś – ta swoista „tęcza Prawosławia” pozwala poczuć to, czego czasem brakuje w stronach rodzinnych – ponadnarodową i ponadkulturową jedność wszystkich lokalnych Cerkwi. Naocznie można się o tym przekonać w niedziele, gdy podczas Liturgii i odmówieniu modlitwy „Ojcze nasz” w języku cerkiewnosłowiańskim, poszczególni parafianie odmawiają ją w swoich językach: po portugalsku, gruzińsku, polsku, etiopsku, rumuńsku...
Parafia jest prawdziwie misyjną i katechetyczną wspólnotą. Wielu obecnych parafian dopiero na obczyźnie znalazło drogę do domu Bożego, a niektórzy dopiero tutaj, w wodach Oceanu Atlantyckiego, przyjeli chrzest. Ektenia katechumenów (cs. ogłaszennych) nabiera zupełnie innego wydźwięku, gdy przed ikonostasem stają ludzie, którzy przygotowują się do chrztu i wszyscy zebrani wierni proszą Boga, żeby właśnie te, znane wszystkim osoby, „zjednoczył z powszechną i apostolską Cerkwią” (cs. sojedinit ich soborniej i apostolskiej Cerkwi).
Katecheza nie ogranicza się wyłącznie do przyszłych członków ludu Bożego. Bogata biblioteka i wideoteka, spotkania „kółka biblijnego”, coniedzielne agapy i szkoła niedzielna (woskresnaja szkoła) po Boskiej Liturgii – wszystko to sprawia, że możliwości poznania się i poznania Boga są naprawdę duże. Praca rodzi owoce. Wiernych, którzy aktywnie uczestniczą w życiu liturgicznym i co niedzielę przyjmują św. Komunię (cs. Priczastije) jest ponad połowa. Być może to też wynik powtarzanych wielokrotnie słów - „na Liturgii nie ma widzów, a są tylko uczestnicy”. Zasiane ziarno wydaje plon stukrotny...
— Piotr Makal
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.