WAWRZYNIEC, archidiakon, męczennik (Swiaszczennomuczenik archidiakon Ławrentij), 10/23 sierpnia.
Żył w III w. Poniósł męczeńską śmierć za cesarza Waleriana w 258 r.
Gdy podczas prześladowań chrześcijan do więzień trafiało wielu wyznawców Chrystusa, wśród nich znalazł się papież rzymski Sykstus II. Wraz z dwoma diakonami - Felicissimusem i Agapitem został on skazany na śmierć. Gdy wszystkich prowadzono na miejsce kaźni, na drodze spotkał ich archidiakon Laurencjusz. Widząc biskupa, ze łzami w oczach i rozpaczą w głosie zapytał: "Dokąd idziesz, ojcze, bez swojego diakona? Kiedy beze mnie składałeś ofiarę Bogu?". W odpowiedzi Sykstus rzekł, iż również Laurencjusz za trzy dni podąży za nim.
Przepowiednia spełniła się. Laurencjusz zdążył tylko rozdać cerkiewny majątek biednym, po czym uwięziono go i poddano strasznym torturom za wiarę w Chrystusa. Najpierw bito go cienkimi, żelaznymi łańcuchami, do których przytwierdzone były igły, po czym położono na ruszcie i upieczono na wolnym ogniu. Pomimo nieludzkich cierpień diakon nie wyrzekł się Pana. Obserwujący jego cierpienia żołnierz imieniem Roman uwierzył w Zbawiciela.
Jeszcze za życia Laurencjusz posiadł dar uzdrawiania poprzez modlitwę. Szczególnie częste były przypadki odzyskiwania wzroku przez osoby nie widzące od urodzenia. Dlatego też wierni modlą się do niego o uzdrowienie przy chorobach oczu.
Ciało świętego pochowano za murami Rzymu, a w okresie późniejszym na tym miejscu wzniesiono świątynię. Zadedykowano mu też cztery inne starożytne bazyliki w samej stolicy. Wierni modlą się do niego przy chorobach oczu.
Święty przedstawiany jest w zielonych liturgicznych szatach, z kadzidłem w prawej ręce i naczyniem na ładan w lewej. Jest mężczyzną w średnim wieku z jasnokasztanową brodą. Niekiedy w jego towarzystwie występują - św. Sykstus (przedstawiany w sposób typowy dla świętych biskupów) oraz św. Felicissimus i św. Agapit - mężczyźni w średnim wieku, odziani w diakońskie szaty.
Imię Laurencjusz (Wawrzyniec) pochodzi od łacińskiego słowa laurus - "laur, wawrzyn". Pierwotnie oznaczało "mężczyznę pochodzącego z Laurentium".
opr. Jarosław Charkiewicz
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.