czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 22(9) wrzesień 2025 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Ga 4,28 - 5,10

28A my, bracia, na wzór Izaaka dziećmi obietnicy jesteśmy.

28Бра́тїе, мы̀ по і҆саа́кꙋ ѡ҆бѣтова́нїѧ ча̑да є҆смы̀.

29Ale tak, jak wtedy ten zrodzony według ciała prześladował tego, co wedle Ducha, tak i teraz.

29Но ꙗ҆́коже тогда̀ по пло́ти роди́выйсѧ гонѧ́ше дꙋхо́внаго, та́кѡ и҆ нн҃ѣ.

30Cóż jednak mówi Pismo: Wygnaj służebną i jej syna, nigdy bowiem nie będzie syn niewolnicy dziedziczył wraz z synem wolnej.

30Но что̀ глаго́летъ писа́нїе; И҆зженѝ рабꙋ̀ и҆ сы́на є҆ѧ̀, не и҆́мать бо наслѣ́довати сы́нъ рабы́нинъ съ сы́номъ свобо́дныѧ.

31Dlatego, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy, lecz wolnej.

31Тѣ́мже, бра́тїе, нѣ́смы рабы̑нина ча̑да, но свобо́дныѧ.

1W wolności, którą wyzwolił nas Chrystus, stójcie więc mocno i nie pozwólcie nałożyć sobie znów jarzma niewoli.

1Свобо́дою ᲂу҆̀бо, є҆́юже хрⷭ҇то́съ на́съ свободѝ, сто́йте, и҆ не па́ки под̾ и҆́гомъ рабо́ты держи́тесѧ.

2Oto ja, Paweł, mówię wam: jeśli się poddajecie obrzezaniu, to na nic wam Chrystus.

2Сѐ а҆́зъ па́ѵелъ глаго́лю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ а҆́ще ѡ҆брѣ́заетесѧ, хрⷭ҇то́съ ва́съ ничто́же по́льзꙋетъ.

3Raz jeszcze oświadczam każdemu człowiekowi, co daje się obrzezać, że powinien przestrzegać całego Prawa.

3Свидѣ́тельствꙋю же па́ки всѧ́комꙋ человѣ́кꙋ ѡ҆брѣ́зающемꙋсѧ, ꙗ҆́кѡ до́лженъ є҆́сть ве́сь зако́нъ твори́ти.

4Odłączyliście się od Chrystusa – wy, którzy szukacie w Prawie usprawiedliwienia – utraciliście łaskę.

4Оу҆праздни́стесѧ ѿ хрⷭ҇та̀, и҆̀же зако́номъ ѡ҆правда́етесѧ, ѿ блгⷣти ѿпадо́сте:

5My natomiast w Duchu oczekujemy przez wiarę nadziei sprawiedliwości.

5мы́ бо дꙋ́хомъ ѿ вѣ́ры ᲂу҆пова́нїѧ пра́вды жде́мъ.

6Albowiem w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani nieobrzezanie nic nie znaczy, ale wiara działająca poprzez miłość.

6Ѡ҆ хрⷭ҇тѣ́ бо і҆и҃сѣ ни ѡ҆брѣ́занїе что̀ мо́жетъ, ни неѡбрѣ́занїе, но вѣ́ра любо́вїю поспѣ́шествꙋема.

7Tak pięknie biegliście! Któż wam zagrodził drogę do uległości prawdzie?

7Теча́сте до́брѣ: кто̀ ва́мъ возбранѝ не покарѧ́тисѧ и҆́стинѣ;

8Tej przeszkody nie postawił Ten, który was powołał.

8Препрѣ́нїе не ѿ призва́вшагѡ вы̀.

9Odrobina kwasu całe ciasto zakwasza.

9Ма́лъ ква́съ всѐ смѣше́нїе ква́ситъ.

10Co do was, pokładam ufność w Panu, że niczego innego nie będzie myśleć. A kto mąci wam [w głowach], poniesie karę, kimkolwiek by był.

10А҆́зъ надѣ́юсѧ ѡ҆ ва́съ въ гдⷭ҇ѣ, ꙗ҆́кѡ ничто́же и҆́но разꙋмѣ́ти бꙋ́дете: смꙋща́ѧй же ва́съ понесе́тъ грѣ́хъ, кто́ бы ни бы́лъ.

świętym Bogoojcom Ga 4,22-31

22Napisane jest, że Abraham miał dwóch synów: jednego ze służebnej i jednego z wolnej.

22Бра́тїе, а҆враа́мъ два̀ сы́на и҆мѣ̀: є҆ди́наго ѿ рабы̀, а҆ дрꙋга́го ѿ свобо́дныѧ.

23Lecz ten z niewolnicy urodził się według ciała, a ten z wolnej – według obietnicy.

23Но и҆́же ѿ рабы̀, по пло́ти роди́сѧ: а҆ и҆́же ѿ свобо́дныѧ, по ѡ҆бѣтова́нїю.

24Mamy tu alegorię; są one bowiem dwoma przymierzami: jedno więc z góry Synaj, rodzące ku niewoli – i jest to Hagar.

24Ꙗ҆̀же сꙋ́ть и҆носказа́єма: сїѧ̑ бо є҆ста̀ два̀ завѣ̑та: є҆ди́нъ ᲂу҆́бѡ ѿ горы̀ сїна́йскїѧ, въ рабо́тꙋ ражда́ѧй, и҆́же є҆́сть а҆га́рь:

25Albowiem Hagar to góra Synaj w Arabii, a odpowiada dzisiejszemu Jeruzalem, które jest niewolnicą wraz z dziećmi swymi.

25а҆га́рь бо, сїна̀ гора̀ є҆́сть во а҆раві́и, прилага́етсѧ же нн҃ѣшнемꙋ і҆ерⷭ҇ли́мꙋ, рабо́таетъ же съ ча̑ды свои́ми:

26A to górne Jeruzalem jest wolne – bo jest ono matką nas wszystkich.

26а҆ вы́шнїй і҆ерⷭ҇ли́мъ свобо́дь є҆́сть, и҆́же є҆́сть ма́ти всѣ̑мъ на́мъ.

27Napisano bowiem: Ciesz się niepłodna, która nie rodziłaś, wykrzykuj i wołaj, która nie zaznałaś bólów rodzenia! Bo liczniejsze są dzieci opuszczonej niż tej, która ma męża.

27Пи́сано бо є҆́сть: возвесели́сѧ, непло́ды, не ражда́ющаѧ: расто́ргни и҆ возопѝ, неболѧ́щаѧ: ꙗ҆́кѡ мнѡ́га ча̑да пꙋсты́ѧ па́че, не́жели и҆мꙋ́щїѧ мꙋ́жа.

28A my, bracia, na wzór Izaaka dziećmi obietnicy jesteśmy.

28Мы́ же, бра́тїе, по і҆саа́кꙋ ѡ҆бѣтова́нїѧ ча̑да є҆смы̀.

29Ale tak, jak wtedy ten zrodzony według ciała prześladował tego, co wedle Ducha, tak i teraz.

29Но ꙗ҆́коже тогда̀ по пло́ти роди́выйсѧ гонѧ́ше дꙋхо́внаго, та́кѡ и҆ нн҃ѣ.

30Cóż jednak mówi Pismo: Wygnaj służebną i jej syna, nigdy bowiem nie będzie syn niewolnicy dziedziczył wraz z synem wolnej.

30Но что̀ глаго́летъ писа́нїе; И҆зженѝ рабꙋ̀ и҆ сы́на є҆ѧ̀, не и҆́мать бо наслѣ́довати сы́нъ рабы́нинъ съ сы́номъ свобо́дныѧ.

31Dlatego, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy, lecz wolnej.

31Тѣ́мже, бра́тїе, нѣ́смы рабы̑нина ча̑да, но свобо́дныѧ.

Mk 6,54 - 7,8

54W owym czasie, jak wyszedł Jezus z łodzi, poznali Go mieszkańcy krainy Genazaret.

54Во вре́мѧ ѻ҆́но, и҆зше́дшꙋ і҆и҃сови и҆з̾ кораблѧ̀, позна́ша є҆го̀ мꙋ́жїе землѝ генисаре́тски:

55Ludzie obiegali całą okolicę i przynosili chorych tam, gdzie słyszeli, że jest.

55ѡ҆бте́кше всю̀ странꙋ̀ тꙋ̀, нача́ша на ѻ҆дрѣ́хъ приноси́ти болѧ́щыѧ, и҆дѣ́же слы́шахꙋ, ꙗ҆́кѡ тꙋ̀ є҆́сть.

56We wszystkich wsiach, miastach i zagrodach, na miejscach publicznych kładli chorych i nieustannie przywoływali Go, aby dotknąć choć kraju Jego szaty. A wszyscy, którzy Go dotknęli, byli uzdrowieni.

56И҆ а҆́може а҆́ще вхожда́ше въ вє́си, и҆лѝ во гра́ды, и҆лѝ се́ла, на распꙋ́тїихъ полага́хꙋ недꙋ̑жныѧ и҆ молѧ́хꙋ є҆го̀, да понѐ воскри́лїю ри́зы є҆гѡ̀ прико́снꙋтсѧ: и҆ є҆ли́цы а҆́ще прикаса́хꙋсѧ є҆мꙋ̀, спаса́хꙋсѧ.

1Zebrali się wokół Niego faryzeusze i niektórzy znawcy Ksiąg, którzy przybyli z Jerozolimy.

1И҆ собра́шасѧ къ немꙋ̀ фарїсе́є и҆ нѣ́цыи ѿ кни̑жникъ, прише́дшїи ѿ і҆ерⷭ҇ли́ма:

2A widząc niektórych uczniów Jego, ganili, że jedzą chleb rękami skalanymi, to znaczy nieobmytymi

2и҆ ви́дѣвше нѣ́кїихъ ѿ ᲂу҆чн҃къ є҆гѡ̀ нечи́стыми рꙋка́ми, си́рѣчь неꙋмове́ными, ꙗ҆дꙋ́щихъ хлѣ́бы, рꙋга́хꙋсѧ.

3– faryzeusze i wszyscy Żydzi trzymający się tradycji starszych nie zaczną jeść, dopóki dokładnie nie umyją rąk choćby garścią wody;

3Фарїсе́є бо и҆ всѝ і҆ꙋде́є, а҆́ще не тры́юще {до лакѡ́тъ} ᲂу҆мы́ютъ рꙋ́къ, не ꙗ҆дѧ́тъ, держа́ще преда̑нїѧ ста́рєцъ:

4nie jedzą też, gdy wrócą z rynku, dopóki się nie obmyją; jest też wiele innych przepisów, których mają przestrzegać, jak obmywanie kielichów, dzbanów, naczyń miedzianych i ław.

4и҆ ѿ то́ржища, а҆́ще не покꙋ́плютсѧ, не ꙗ҆дѧ́тъ. И҆ и҆́на мнѡ́га сꙋ́ть, ꙗ҆̀же прїѧ́ша держа́ти: погрꙋжє́нїѧ стклѧ́ницамъ и҆ чва́нѡмъ и҆ котлѡ́мъ и҆ ѻ҆дрѡ́мъ.

5Potem pytają Go faryzeusze i znawcy Ksiąg: – Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują zgodnie z tradycją starszych i skalanymi rękami jedzą chleb?

5Пото́мъ же вопроша́хꙋ є҆го̀ фарїсе́є и҆ кни́жницы: почто̀ ᲂу҆чн҃цы̀ твоѝ не хо́дѧтъ по преда́нїю ста́рєцъ, но неꙋмове́ными рꙋка́ми ꙗ҆дѧ́тъ хлѣ́бъ;

6Wtedy On, odpowiadając im, rzekł: – Dobrze prorokował Izajasz o was, obłudnikach, gdy pisał: Ten lud czci mnie ustami, lecz serce jego daleko ode mnie.

6Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ и҆̀мъ, ꙗ҆́кѡ до́брѣ прⷪ҇ро́чествова и҆са́їа ѡ҆ ва́съ лицемѣ́рѣхъ, ꙗ҆́коже є҆́сть пи́сано: сі́и лю́дїе ᲂу҆стна́ми мѧ̀ чтꙋ́тъ, се́рдце же и҆́хъ дале́че ѿстои́тъ ѿ менє̀,

7Ale na próżno oddaje mi cześć podając nauki pochodzące od ludzi.

7всꙋ́е же чтꙋ́тъ мѧ̀, ᲂу҆ча́ще ᲂу҆че́нїємъ, за́повѣдемъ человѣ́чєскимъ:

8Porzuciwszy Boże przykazanie, trzymacie się ludzkiej tradycji, obmywając dzbany i kielichy, i wiele podobnych rzeczy czynicie.

8ѡ҆ста́вльше бо за́повѣдь бж҃їю, держитѐ преда̑нїѧ человѣ́чєскаѧ, крещє́нїѧ {ѡ҆мовє́нїѧ} чва́нѡмъ и҆ стклѧ́ницамъ, и҆ и҆́на подѡ́бна такова̑ мнѡ́га творитѐ.

świętym Bogoojcom Łk 8,16-21

16Rzecze Pan: Nikt, kto zapalił lampkę, nie przykrywa jej naczyniem ani nie stawia pod łóżkiem, lecz stawia na świeczniku, aby ci, którzy wchodzą, widzieli światło.

16Речѐ гдⷭ҇ь: никто́же свѣти́льника вже́гъ, покрыва́етъ є҆го̀ сосꙋ́домъ, и҆лѝ под̾ ѻ҆́дръ подлага́етъ: но на свѣ́щникъ возлага́етъ, да входѧ́щїи ви́дѧтъ свѣ́тъ.

17Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie stało się jawne; i nic tajemnego, co by nie stało się znane i nie wyszło na jaw.

17Нѣ́сть бо та́йно, є҆́же не ꙗ҆вле́но бꙋ́детъ: нижѐ ᲂу҆тае́но, є҆́же не позна́етсѧ и҆ въ ꙗ҆вле́нїе прїи́детъ.

18Uważajcie więc, jak słuchacie. Temu, kto by miał, będzie dane, a temu, kto by nie miał, będzie odebrane i to, co sądzi, że ma.

18Блюди́тесѧ ᲂу҆̀бо, ка́кѡ слы́шите: и҆́же бо и҆́мать, да́стсѧ є҆мꙋ̀: и҆ и҆́же а҆́ще не и҆́мать, и҆ є҆́же мни́тсѧ и҆мѣ́ѧ, во́зметсѧ ѿ негѡ̀.

19Przyszli zaś do Niego Matka oraz bracia Jego i nie mogli dojść do Niego z powodu tłumu.

19Прїидо́ша же къ немꙋ̀ мт҃и и҆ бра́тїѧ є҆гѡ̀, и҆ не можа́хꙋ бесѣ́довати къ немꙋ̀ наро́да ра́ди.

20Powiadomiono Go, mówiąc: – Twoja Matka i bracia Twoi stoją na zewnątrz, chcąc się z Tobą zobaczyć.

20И҆ возвѣсти́ша є҆мꙋ̀, глаго́люще: мт҃и твоѧ̀ и҆ бра́тїѧ твоѧ̑ внѣ̀ стоѧ́тъ, ви́дѣти тѧ̀ хотѧ́ще.

21On zaś odpowiadając, rzekł do nich: – Matką Moją i braćmi Moimi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wprowadzają je w czyn.

21Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ къ ни̑мъ: ма́ти моѧ̀ и҆ бра́тїѧ моѧ̑ сі́и сꙋ́ть, слы́шащїи сло́во бж҃їе, и҆ творѧ́щїи є҆̀.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Święci najbliższego tygodnia

wszyscy →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →