Czym jest ideał prawosławnego małżeństwa?
Czym jest ideał prawosławnego małżeństwa? Jak rozumieć to pojęcie i dążyć do jego wypełniania w życiu codziennym? Na te i szereg innych pytań próbowali odpowiedzieć uczestnicy spotkania zorganizowanego przez Bractwo Świętych Cyryla i Metodego w Warszawie w niedzielę, 13 grudnia. Gościem była Eugenia Nieganowa z Litwy, która opowiedziała o ideale małżeństwa w Kościele prawosławnym.
Rozpoczynając wykład prelegentka zwróciła uwagę na potrzebę mówienia o ideałach. Człowiek stworzony na obraz Boży jest częścią materialnego świata, ale o wiele ważniejszą sferą – odróżniającą go od zwierzęcia – jest sfera duchowa. Ideały są trudne do osiągnięcia, ale bez nich człowiek stałby się zwierzęciem. Wiadomym jest, że celem życia chrześcijanina jest osiągnięcie Bożego podobieństwa. Trzeba znać ideał, aby do niego dążyć, dzięki niemu człowiek wciąż może się doskonalić. Podobnie jest z ideałem małżeństwa.
Ideału małżeństwa trzeba przede wszystkim szukać w Piśmie Świętym. Wzór pierwszego małżeństwa znajduje się już na początku Księgi Rodzaju: to związek Adama i Ewy, którym Bóg przy stworzeniu powiedział: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się” (Rdz. 1,28). Eugenia Nieganova zauważyła, że pierwszy cud Chrystusa (rozpoczynający Jego zbawczą działalność) wydarzył się właśnie w czasie wesela w Kanie Galilejskiej. Mówiąc o celach małżeństwa szczególną uwagę zwróciła na znaczenie jedności, zjednoczenia dwojga ludzi we wszystkich sferach bytu: ducha, duszy i ciała. Wskazała na słowa Apostoła Pawła, który tajemnicę zjednoczenia w małżeństwie odnosi do „Chrystusa i Kościoła”. Ta tajemnica to ofiarna miłość. Małżeństwo to szkoła miłości, jego celem jest dążenie do miłości doskonałej. Mówimy, że „Bóg jest Miłością”. Małżeństwo to wzrastanie w miłości, a jego ostateczny cel to osiągnięcie Bożego podobieństwa.
Pani Eugenia w swoim wystąpieniu zwróciła również uwagę na właściwą hierarchię i zachowanie ról w rodzinie, które swój wzór czerpią ze związku prarodziców i wynikają z charakterystycznych, różnych cech naturalnych mężczyzny i kobiety. To ojciec był i powinien pozostać głową rodziny.
Prelegentka wyjaśniła sens narodzin dziecka, nazywając je narodzinami „nowej wieczności” i „rozmnożeniem chwały Bożej”.
Na zakończeniu spotkania był czas na otwartą dyskusję, która dotyczyła „bolączki naszych czasów” – małżeństw mieszanych, związków nieformalnych oraz innych problemów związanych z małżeństwem i życiem w rodzinie.
— red. Aneta Sadowska
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.