śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Polska 1 lutego 2006

Książka „Bieżeńcy”

Dnia 1 lutego 2006 r.

Brak zdjęć

Dnia 1 lutego 2006 r. w dolnej sali CKP w Białymstoku miało miejsce spotkanie z autorką książki „Bieżeńcy”, panią Bożeną Diemjaniuk. Pani Bożena jest wyznania rzymskokatolickiego, pochodzi z białorusko-polskiej rodziny. Jej prawosławni, białoruscy przodkowie uczestniczyli w bieżeństwie.

Więcej o motywach powstania książki mówi fragment przedmowy autorki : „Pomysł przedstawienia historii bieżeńców zrodził się podczas pisania pracy dyplomowej w Instytucie Historii Uniwersytetu w Białymstoku (seminarium doktora Jana Snopko). Temat pracy to : „Bieżeństwo. Wojenna tułaczka ludności białoruskiej w latach 1915-1921.” „Bieżeńcy” stanowią poniekąd uzupełnienie i pogłębienie tematu.”

Autorka zawęża temat bieżeństwa do „masowego ruchu migracyjnego prawosławnej ludności białoruskiej w latach 1915-1921” w głąb Rosji. Wynikał on z konsekwencji I wojny światowej i rewolucji radzieckiej. Jako początek bieżeństwa podaje sierpień 1915 r. Powroty nastąpiły w dwóch falach : po 1918 r (po zawarciu traktatu rosyjsko-niemieckiego w Brześciu) i po marcu 1921r (po podpisaniu traktatu ryskiego poprzez Polskę i Rosję).

Książka składa się z trzech powiązanych z sobą części : „Tułaczy los”- opis losów wędrówki rodziny Daniluków, „My, bieżeńców prawnuki”- narracja współczesnej, prawosławnej dziewczyny, polskiej Białorusinki- która w trakcie zbierania materiałów na studenckim obozie naukowym w dolinie Narwi na nowo przeżywa historie bieżeństwa usłyszane w rodzinnym domu „Via dolorosa, via sacra”- w formie katolickiej modlitwy przy stacjach Męki Pańskiej.

Wstęp wygłosił ojciec Grzegorz Misijuk (autor przedsłowia pt „Cierpienie przemienione w modlitwę” zamieszczonego w wydaniu). Pokrótce przedstawił zebranym panią Diemjaniuk i swoją historię kontaktu z książką. Autorka odczytała zebranym fragmenty książki. Mówiły o losach pojedynczych osób i ich rodzin. Na przykład „Darafiej”.

„Mamo, to już tyle lat.. Jestem starym człowiekiem. Pewnie wkrótce, da Bóg spotkamy się gdzieś tam w tym niebie.. A mi się ciągle śni... tamten pociąg. Jak jechaliśmy: dzień i noc, dzień i noc, i znowu... Mnie-dzieciakowi nudziło się okropnie. Już nie mogłem słuchać, jak wy, dorośli, zastanawialiście się, co was czeka w jakiejś tam Rosji. Byłem strasznie zły, że nie pozwoliliście mi zabrać tego źrebaczka. /../ To dlatego ugniotłem sobie z chleba małego konika. A wtedy Ty, Mamo zaczęłaś płakać, że bezbożnik ze mnie, co to świętego chleba nie potrafi uszanować. Było mi wstyd. Uciekłem z wagonu. Do dziś słyszę, Mamo, jak wołasz, bym wracał natychmiast. A ja biegłem, gdzieś przed siebie. Mijałem obcych ludzi. W końcu jakiś kolejarz kazał mi wracać do swego wagonu. Wtedy zobaczyłem, że nasz pociąg już ruszył. Zacząłem biec po torach./../ Nigdy Cię, Mamo, nie odnalazłem..”

Końcowym elementem spotkania były pytania. Dużo jak na nieliczne grono. Dotyczyły tematu - bieżeństwa, niewyjaśnionej i niedopracowanej do końca „białej plamy” historii prawosławnych na tutejszych terenach.

Książkę wydała oficyna wydawnicza „Stopka” z Łomży. Można ją nabyć na portierni CKP (cena 15zł) ewentualnie u wydawcy www.stopkapress.com.pl (cena 12zł+najtańsza opcja przesyłki 6,50zł) .

— Piotr Chomiuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze aktualności

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →