Od jutra w naszym kraju gościć będzie słynny teolog prawosławny - metropolita Kallistos.
Od jutra w naszym kraju gościć będzie słynny teolog prawosławny - metropolita Kallistos. Prezentujemy Państwu esej metropolity Hilariona (Ałfiejewa)* opisujący postać biskupa brytyjskiego, jego niezwykłe spotkanie z prawosławiem, posługę pasterską i akademicką, dorobek teologiczny. Metropolita Hilarion opowiada o teologu, duchownym, wykładowcy, oratorze, ale przede wszystkim o człowieku głęboko wierzącym i harmonijnym.
Timothy Ware W Rosji postać metropolity Kallistosa znana jest niewielu osobom. Za to na Zachodzie rozpoznaje go każdy, kto choć trochę interesuje się prawosławiem. Jego książka „Kościół prawosławny” opublikowana po raz pierwszy w 1963 roku stała się międzynarodowym bestsellerem, wydawana około dwudziestu razy, przetłumaczona na wiele języków stała się klasycznym wprowadzeniem do nauki o prawosławiu.
Ziemska droga Timothego Ware'a rozpoczęła się w 1934 roku. Urodził się w Bath, w bogatej angielskiej rodzinie. Uczył się w słynnej Szkole Westminsterskiej, studiował filologię klasyczną na Oksfordzie. Jako specjalność wybrał patrystykę.
I ja dotknąłem „nieba na ziemi”…- o spotkaniu z Cerkwią Zainteresowanie Cerkwią rodziło się w Timothym stopniowo. Ważną rolę odegrała wizyta w świątyni, która zmusiła go do nowego spojrzenia na życie, na wiarę w Boga. On sam tak o tym opowiadał:
- Wszystko to rozpoczęło się pewnego niedzielnego wieczora, gdy byłem jeszcze uczniem. Nie zdając sobie sprawy z tego gdzie idę, przypadkiem wszedłem do rosyjskiej cerkwi w Londynie… Było tam ciemno. Pierwszą rzeczą, którą zauważyłem była szeroka przestrzeń, polerowana podłoga i ani jednej ławki, tylko kilka krzeseł. Cerkiew wyglądała na pustą. Usłyszałem chór, który był poza moim polem widzenia. Zobaczyłem kilku starszych duchownych, którzy skrywali się za ścianą pełną ikon. I pierwotne uczucie pustki, nagle zmieniło się w odczucie pełni. Czułem nie brak, a obecność – obecność całego mnóstwa niewidzialnych duchownych. Zrozumiałem, że to małe zebranie jest częścią jakiegoś działania, które nie zaczęło się z początkiem służby i też z jej końcem się nie zakończy. Nie mogłem zrozumieć ni jednego słowa nabożeństwa, wszystko odprawiało się po słowiańsku. Ale wiedziałem, by użyć tu słów z wielkopostnej Liturgii uprzednio poświęconych Darów, „siły niebiańskie niewidzialnie służą z nami”. Wiele lat później, gdy czytałem legendę o kniaziu Włodzimierzu, pochodzącą z „Powieści lat minionych”, doszedłem do miejsca, gdzie ruscy posłowie opisywali Liturgię, w której uczestniczyli w Konstantynopolu. „Nie wiedzieliśmy, gdzie się znajdujemy – na niebie, czy na ziemi, – mówili. – Nie możemy ci tego opisać, ale jedno wiemy na pewno, Bóg tam żyje między ludźmi. Nie możemy zapomnieć tego piękna.” I ja nie zapomnę zachwytu po przeczytaniu tych słów, bo w nich odnalazłem własne wspomnienie przeżytego. To wieczorne nabożeństwo, w którym uczestniczyłem… być może było pozbawione zewnętrznego blasku Bizancjum X wieku, ale podobnie, jak ruscy posłowie, i ja dotknąłem „nieba na ziemi”, niewidzialnego piękna Królestwa Bożego i doświadczyłem obecności świętych.
W 1966 roku Timothy Ware przyjął postrzyżyny mnisze z imieniem Kallistos w monasterze św. Jana Teologa na wyspie Patmos w Grecji. W 1982 roku przyjął godność biskupa z tytułem „metropolita Dioklei”. Od czasu jaki upłynął od momentu chirotonii biskupiej do dziś władyka kieruje oksfordzką parafią Patriarchatu konstantynopolitańskiego. Niosąc posługę jako pasterz jest również wykładowcą. W czasie swej pracy na uniwersytecie władyka Kallistos wychował nie jedną setkę studentów, a wielu spośród nich kieruje katedrami teologii na uniwersytetach całego świata. Metropolita Kallistos - człowiek Poznałem władykę w Oksfordzie, w jego domu przy Staverton. Dostałem się na Uniwersytet Oksfordzki i zacząłem spotykać się z nim regularnie, z tej przyczyny, że właśnie pod jego opieką pisałem rozprawę doktorską o Symeonie Nowym Teologu. Od pierwszych dni wspólnej pracy zawiązały się między nami przyjazne stosunki. W metropolicie Kallistosie przyciągało mnie przede wszystkim zadziwiające połączenie głębokiej, prawdziwie prawosławnej duchowości z akademicką mądrością. Przedtem to połączenie zauważyłem jedynie w ks. Johnie Meyendorfie. Władyka Kallistos swoją postacią przypominał mi świętych starożytnej Cerkwi – Bazylego Wielkiego i Grzegorza Teologa, którzy jednocześnie nieśli brzemię arcypasterskiej posługi i byli znakomitymi teologami, przy tym jednymi z najwyżej wykształconych ludzi w swojej epoce.
Dzień pracy władyki zaczyna się wczesnym rankiem i trwa do późnego wieczora. Jego plan dnia nie jest rozpisany na minuty, ale dosłownie na godziny, każdemu gościowi poświęca równo godzinę. Wokół niego zawsze znajdują się ludzie – współpracownicy, studenci, „duchowe owieczki”, parafianie, przyjaciele. Do grona przyjaciół zalicza się wielu kleryków i osób świeckich z Kościoła anglikańskiego. Przechodząc z anglikanizmu na prawosławie władyka zachował silną więź z wieloma dawnymi przyjaciółmi. Zmiana konfesji nie oznaczała u niego tej rewolucji, której doświadczają zachodni chrześcijanie wraz z przejściem na prawosławie. Stając się prawosławnym władyka zachował szacunek do dawnej konfesji. I anglikanie przyjęli jego konwersję spokojnie, nie tylko nie skrytykowali go, ale przeciwnie – wsparli.
Metropolita Kallistos – nauczyciel Władyka Kallistos to człowiek, który wie czego chce i jest zdeterminowany w dążeniu do celu. Zawsze żyje tym, co w danej chwili robi. Na nabożeństwie całościowo poświęca się modlitwie, Świętą Liturgię sprawuje w pełnym skupieniu, w tym też czasie stara się z nikim nie rozmawiać. Wygłaszając wykład, w stu procentach oddaje się rozważaniom, mówi porywająco, a słucha się go z pasją. Zapraszając ucznia do domu na lekcję władyka skupia się na temacie, z którym przyszedł gość; rozmowie poświęca dokładnie godzinę, dwie minuty przed końcem wstaje z fotela i zaczyna się żegnać.
Odpoczywając na świeżym powietrzu władyka wtapia się w otaczającą go przyrodę, w zapach lasu, w cichy szelest rzeki, szczebiot ptaków. Oddając się w pełni danej aktywności władyka nigdy nie miesza jednego z drugim: w czasie gdy niesie posługę duchową nie rozmawia na tematy akademickie, w czasie rozmowy naukowej nie podnosi duchowo-moralnych kwestii, odpoczywając unika poważnych tematów.
Metropolita Kallistos posiada niezwykły oratorski dar. Na wykładach zawsze ubrany jest w sutannę i togę; mówi uroczyście, używa charakterystycznego, nieco staromodnego angielskiego, nie spiesząc się, robiąc pauzy, mówi władczo. Cechą charakterystyczną władyki Kallistosa jest rzadka umiejętność wyłożenia trudnego materiału przy pomocy bardzo prostego języka. Posiada dar systematyzacji badanego przedmiotu; w czasie godziny potrafi wyjaśnić całe duże zagadnienie (na przykład naukę Ojców Kapadockich o Trójcy Świętej, czy egzegezę Orygenesa), rozdzielając je na kilka najważniejszych punktów i przedstawiając temat z maksymalna dokładnością. W jego wykładach nie ma lania wody, nie ma niepotrzebnych dygresji i nieudowodnionych hipotez: wszystko oparte jest na źródłach, a każda myśl poparta pracą badawczą. Regułą jest, że każdy wykład rozpoczyna się śmieszną historyjką z życia albo samego władyki, albo jakiejś znanej persony, wszystko po to, żeby rozładować atmosferę. Mimo to, jego wykłady nigdy nie są dla rozrywki, zawsze są poważne, głębokie w swym znaczeniu i maksymalnie klarowne w przekazie. Dla mnie osobiście władyka Kallistos zawsze pozostanie przede wszystkim Nauczycielem, człowiekiem wobec, którego będę zobowiązany za dwa lata pasjonującej pracy nad spuścizną Ojców Kościoła. Poza tym, to „dobry pasterz”, który kocha powierzone mu owieczki, dba o nie i je wspiera. Na koniec powiem, że to jeden z najbardziej harmonijnych ludzi jakich kiedykolwiek spotkałem, to człowiek w którym zadziwiająca pasja życia łączy się z ogromną inteligencją, wysokim wykształceniem i głęboką duchowością.
Metropolita Kallistos - mepaљqana – interpretator, teolog Metropolita Kallistos nie stworzył własnego systemu teologicznego. Jego autorytet jako teologa zawiera się przede wszystkim w tym, że jest błyskotliwym popularyzatorem i kompilatorem spuścizny Ojców Kościoła, usystematyzował główne idee wschodniej patrystyki, jest wybitnym znawcą tradycji bizantyńskiej. Metropolita Kallistos jest tą osobą, którą starożytni Syryjczycy określali pojemnym terminem mepaљqana – „interpretator” tłumacz – jest interpretatorem tradycji Ojców Kościoła. Udaje mu się tłumaczyć – w dosłownym i przenośnym znaczeniu tego słowa – patrystykę na język współczesnego człowieka, przedstawiać ją w kategoriach dostępnych czytelnikowi i słuchaczowi końca XX wieku.
Spod pióra metr. Kallistosa wyszło wiele tłumaczeń prac Ojców Kościoła i ksiąg liturgicznych na język angielski. Właśnie pod jego kierunkiem i przy bezpośrednim udziale były przetłumaczone „Mineja Świąteczna”, „Triodion postny”, a także cztery tomy „Filokalii”.
Władyka Kallistos jest autorem trzech książek: „Kościół prawosławny”, „Prawosławna droga” oraz „Eustratios Argenti. Studium o sytuacji Kościoła greckiego pod panowaniem tureckim” . Poza książkami spod pióra władyki wyszło ponad 200 artykułów na różne tematy związane z nauką Cerkwi lub wschodnią patrystyką.
*Esej pochodzi z książki metropolity Hilariona (Ałfiejewa) pt. "Prawosławna teologia na przełomie wieków", Moskwa 1999. (ПРАВОСЛАВНОЕ БОГОСЛОВИЕ НА РУБЕЖЕ СТОЛЕТИЙ МИТРОПОЛИТ ИЛАРИОН (АЛФЕЕВ) Źródło: hilarion.ru.
** Śródtytuły pochodzą od redakcji.
Plan pobytu metropolity Kallistosa w Polsce
— tłum. Anna Jawdosiuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.