czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Polska 9 czerwca 2010

O historii parafii w Słupsku

Dwie ostatnie niedziele maja, 24 i 31 maja, stały się okazją do spotkania w gronie parafian i sympatyków parafii prawosławnej w Słupsku.

Dwie ostatnie niedziele maja, 24 i 31 maja, stały się okazją do spotkania w gronie parafian i sympatyków parafii prawosławnej w Słupsku. Tematem prelekcji, przygotowanych od strony organizacyjno–kulinarnej przez członków słupskiego oddziału terenowego Bractwa św.św. Cyryla i Metodego, w parafialnej sali kancelaryjnej, stała się historia świątyni, zajmowanej dziś przez Kościół prawosławny.

Proboszcz parafii, ksiądz Mariusz Synak, podczas pierwszego spotkania przybliżył słuchaczom dzieje poprzedniczki parafii prawosławnej - gminy tzw. Wolnego Kościoła ewangelicko-luterańskiego, wysiłkiem którego został wzniesiony kościółek przy ówczesnym Poetensteig 5, oraz kronikę pierwszych lat powojennych: czas i okoliczności zajęcia świątyni, adoptowania jej dla potrzeb liturgii prawosławnej, oficjalnego erygowania parafii PAKP i okres, gdy parafią kierował jej pierwszy proboszcz, ks. Piotr Weremczuk.

Tydzień później dyskutowano w ożywiony sposób nad wydarzeniami z lat 1961 – 2009. Temat drugiego spotkania, choć dobrze znany części parafian, mimo wszystko wniósł wiele nowych, czasem zaskakujących informacji. Tekst autorstwa ks. Synaka został zaprezentowany nieco wcześniej w słupskim Zamku Książąt Pomorskich w ramach ogólnopolskiej konferencji: „Domy Boże w Rzeczpospolitej”. Poniżej prezentujemy fragment tekstu, pełen tekst można przeczytać tutaj

„Domy Boże w Rzeczpospolitej. Losy słupskiej cerkwi prawosławnej na przestrzeni wieków”

Temat, któremu poświęcona jest niniejsza praca (choć nie czynię tej uwagi po to, by się rozgrzeszać z ewentualnych niedociągnięć warsztatowych) jest trudny z kilku powodów. Po pierwsze: do tej pory, mimo ponad sześćdziesięcioletniej historii parafii prawosławnej, leżał odłogiem. Nie oznacza to, że nie ma opracowań na temat historii słupskiej parafii prawosławnej – oczywiście istnieją ogólnikowe opracowania funkcjonujące jako składowe szerzej traktowanych tematów: badań nad przebiegiem i skutkami Akcji „Wisła”, historii diecezji wrocławsko - szczecińskiej, historii Kościoła prawosławnego w Polsce... Zadaniem autora natomiast było przede wszystkim zbadanie i opisanie nie będącego do tej pory przedmiotem zainteresowania historyków pokaźnego archiwum parafialnego, na które złożyły się nie tylko dokumenty, kopie których przekazano do kurii diecezjalnej, lecz również – co jest nie mniej istotne – pisma urzędowe związane z życiem codziennym wspólnoty, protokoły posiedzeń Rady Parafialnej, księgi metrykalne oraz korespondencja prywatna. Natomiast tak długi czas spokoju, jakim cieszyły się słupskie akta, w praktyce oznaczał narastające w ogromnym tempie trudności z dotarciem do świadków ówczesnych wydarzeń, których objęła naturalna zmiana pokoleniowa. Dla współczesnego badacza archiwalne fotografie sprzed kilkudziesięciu lat przedstawiają w dużej mierze ludzi już anonimowych, trudne lub wręcz niemożliwe jest też ustalenie roku powstania niektórych zdjęć, a to z kolei zmniejsza wartość poznawczą i tak nielicznych przecież dokumentów. Po wtóre: istnieją pewne rozbieżności między zachowanymi dokumentami a rzeczywistością, będące wynikiem niełatwych czasów powojennych. Mam tu na myśli np. wykazywaną w raportach ilość wiernych czy opisy zdarzeń będące w dużej mierze subiektywnymi zapisami mającymi zapewne wpływać na określone decyzje administracyjne. Kolejną kwestią jest fakt, iż obiekt, który dziś służy nam jako cerkiew parafialna, ma swoją, znacznie dłuższą od naszej wspólnoty historię, którą próbowałem przedstawić w niniejszym tekście. Uczyniłem to z tym większą satysfakcją, że losy przedwojenne i wojenne obiektu przy ówczesnym Poetensteig 5 są również bardzo mało znane i nie posiadają żadnego – według mojego rozeznania – szerszego opracowania w języku polskim. I ten etap dziejów świątyni – czasy istnienia zboru tzw „wolnego”[1], „odłączonego” Kościoła ewangelicko – luterańskiego posłużą za wstęp do części właściwej niniejszego tekstu, będąc w moim zamiarze swoistym hołdem pod adresem pomysłodawców, twórców i budowniczych zajmowanych dziś przez naszą parafię obiektów, i których z wdzięcznością wspominamy podczas każdej Boskiej Liturgii słowami: „Budowniczych, twórców i ofiarodawców tego czcigodnego przybytku Bożego niech Pan wspomni w Królestwie swoim”. Tak więc to nie suche fakty i nazwiska, lecz raczej poszczególne losy konkretnych ludzi splotły się w dzieje domu Bożego przy dzisiejszej ulicy. Zygmunta Krasińskiego”.

fot: Anna Czerewacka, ks. Mariusz Synak


[1]Funkcjonująca w niektórych źródłach nazwa „separatystyczny” będąca tłumaczeniem niem. separatierte nie jest – moim zdaniem – nazwą odpowiednią. W opracowaniu posłużyłem się terminami „wolna” i „odłączona”.

— ks. Mariusz Synak

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze z Polski

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →