Promocja dwutomowego dzieła „Bogurodzica”, przedstawiającego kult Matki Bożej w Polsce i Rosji, zgromadziła 12 stycznia w auli Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie autorów pracy, przedstawicieli obu Kościołów – prawosławnego i katolickiego, rządu, ludzi nauki, dziennikarzy.
Promocja dwutomowego dzieła „Bogurodzica”, przedstawiającego kult Matki Bożej w Polsce i Rosji, zgromadziła 12 stycznia w auli Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie autorów pracy, przedstawicieli obu Kościołów – prawosławnego i katolickiego, rządu, ludzi nauki, dziennikarzy.
Dzieło rodziło się przez cztery lata. Jego wydawcą po stronie polskiej jest Fundacja Ekumeniczna Tolerancja, po rosyjskiej - wydawnictwo patriarchatu moskiewskiego. Inicjatorem i koordynatorem prac był poseł Eugeniusz Czykwin.
Ale na chwałę Bożą zrodziła się praca zakrojona z wielkim rozmachem.
Eugeniusz Czykwin poinformował, że orędownikami wydania tomów był patriarcha rosyjskiej Cerkwi Cyryl i Kazimierz Morawski.
- Od ponad trzydziestu lat jestem świadkiem i skromnym uczestnikiem dialogu między rosyjską Cerkwią i środowiskiem skupionym wokół Kazimierza Morawskiego – mówił prowadzący spotkanie, Eugeniusz Czykwin. W tym czasie przeżywaliśmy w kontaktach między Polską i Rosją „epokę lodowcową” – jak określali ją dziennikarze. Zastanawialiśmy się z metropolitą Cyrylem, wtedy odpowiedzialnym za stosunki zagraniczne rosyjskiej Cerkwi, czy my, chrześcijanie, możemy coś zmienić. I wtedy zaproponowałem wspólne wydanie albumu, poświęconego kultowi Matki Bożej, jednakowo intensywnemu w Polsce i Rosji, będącego fundamentalną wartością dla obu narodów.
- Jestem pod wielkim wrażeniem wydania – zaczął wystąpienie arcybiskup wrocławsko-szczeciński Jeremiasz. - Wywołuje w nim zachwyt jedność tematu, przy jednocześnie bardzo zróżnicowanym jego przedstawieniu. W rosyjskim tomie dominują ikony, w polskim figury Bogurodzicy. Kontekst kulturowy jest tu wyrazisty.
Oba tomy, w których cała treść jest dwujęzyczna – polska i rosyjska – z pewnością pomogą w przezwyciężani obustronnych kłopotów w odbiorze różnych form ekspresji artystycznej przy przedstawianiu Bogurodzicy – wyrażał nadzieję arcybiskup. Władyka wyraził przekonanie, że tomy mogą być istotnym krokiem przy zdejmowania warstwy historycznej, jakże często konfrontacyjnej między prawosławnymi i katolikami, będącej zazwyczaj następstwem prymitywizmu religijnego i politycznego. Pod tą warstwą ujrzymy jedność ducha, to że Bogurodzica jest jedna i jedyna, że jest człowiekiem pełnym, idealnym, potrafiącym zrealizować w sobie obraz Boży. Bogurodzica łączy. I to doskonale widać w prezentowanym dziele.
Spotkanie ma służyć pojednaniu naszych narodów, sprawie trudnej i żmudnej – mówił biskup Kościoła rzymskokatolickiego Jacek Jezierski. Do wspólnej substancji wiary podzielonych chrześcijan, należy prawda o Bożym macierzyństwie dziewicy Maryi. Cześć dla Bogorodzicielki określił sobór powszechny niepodzielonego Kościoła w Nicei z 787 roku. We wschodniej części chrześcijaństwa rozwinęło się pisanie ikon, w zachodniej, oprócz świętych obrazów przedstawiających Maryję, powstawały jej figury. Analizując sposoby przedstawiania Matki Bożej, można wytyczać granicę między chrześcijaństwem wschodnim a zachodnim. Stanowisko reformacji było w XVI wieku bardzo krytyczne wobec czci obrazów – sięgnął do sytuacji z minionych wieków biskup Jezierski. Sobór Trydencki kult obrazów potwierdził. Dziś obserwujemy również wśród Kościołów protestanckich zainteresowanie ikoną. Znajdujemy ją w wielu Kościołach luterańskich na Zachodzie. Obecność wizerunków Bogurodzicy w Kościele rzymskokatolickim, takich jak Częstochowska Ikona Matki Bożej, zbliża naszą duchowość do duchowości chrześcijaństwa wschodniego, braci prawosławnych. Biskup przytoczył fragment encykliki Jana Pawła II z 1987, w której z okazji przypadającego w tamtym roku 1200-lecie soboru powszechnego w Nicei, papież pisze o kulcie ikon.
Prezentowany album, to owoc niezwykłej współpracy całego zespołu - Eugeniusza Czykwina, prezesa Kazimierza Morawskiego, autora szaty graficznej polskiej części albumu Jana Pawlickiego, Huberta Kaczmarskiego, tłumaczy ks. prof. Henryka Paprockiego, Władimira Sztokmana i zespołu przygotowującego jego rosyjską część –zauważył autor tekstu prof. Wojciech Mikołajczak. W albumie chcieliśmy pokazać duchową łączność w kulcie Maryi, wspólną dla Polaków i Rosjan.
Adam Rottfeld były minister spraw zagranicznych, podzielił się uwagami z perspektywy współprzewodniczącego polsko-rosyjskiej komisji do spraw trudnych: - Zabiegam o to, by stosunki między Polską i Rosją stały się normalne. Unikam słowa przełom i pojednanie. Pojednanie jest aktem indywidualnym. Jednać się można na zasadzie czysto duchowej. Tu jest rola Kościołów. Kościoły: rosyjski prawosławny i rzymskokatolicki w Polsce rozpoczęły ten proces. Nie ulega wątpliwości, że jeśli będzie on postępował, to owoce jego będą nieporównywalnie większe dla zbliżenia, niż najważniejsze deklaracje, akty, spotkania na szczycie, komunikaty i uczone księgi.
Album nadaje głębszy wymiar dialogowi. Jest świadectwem tego, że to, co kilka lat temu wydawało się trudne albo i niemożliwe, staje się dzisiaj rzeczywistością – zauważył minister.
Na zakończenie Eugeniusz Czykwin wskazał na osobę patriarchy Cyryla, któremu niebawem album zostanie wręczony, a któremu leżą na sercu bliskie i przyjazne stosunki między Cerkwią i Kościołem rzymskokatolickim w Polsce, między polskim i rosyjskim narodami
— Anna Radziukiewicz
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.