czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Polska 13 grudnia 2023

Ojciec i nauczyciel Cerkwi

40 lat temu zmarł o. Aleksander Schmemann.

Czterdzieści lat temu, 13 grudnia 1983 roku zmarł o. Aleksander Schmemann, jeden z najbardziej znanych i wpływowych teologów prawosławnych naszych czasów. To zapewne dlatego ks. Michael Plekon, ekspert w dziedzinie prawosławnej chrześcijańskiej diaspory na Zachodzie, jeden ze swych esejów o ojcu Aleksandrze zatytułował: Aleksander Schmemann: ojciec i nauczyciel Cerkwi. Autor zauważa, że 13 grudnia Cerkiew Prawosławna w Ameryce (OCA) świętuje pamięć pierwszego kanonizowanego świętego Ameryki Północnej, św. Hermana (1756-1817), mnicha misjonarza, który na wyspę Spruce Island u wybrzeży Alaski przybył z monasteru na archipelagu Wałaam na jeziorze Ładoga w Rosji. W ciągu ponad czterdziestu lat swą modlitwą, pomocą okazywaną potrzebującym i swą osobistą świętością św. Herman posadowił Cerkiew pośród mieszkających tam Aleutów. O. Aleksander Schmemann był obecny na kanonizacji św. Hermana na Alasce w 1970 r. i odegrał znaczącą rolę w jej przygotowaniu. On również był w Ameryce przybyszem – urodził się w 1921 r. w Tallinie, a do Nowego Jorku przyjechał z rosyjskiej diaspory w Paryżu. Również dla niego Ameryka stała się drugim domem. Wszystkie te okoliczności, ale nade wszystko dokonania o. Aleksandra Schmemanna w ciągu ponad trzydziestu lat jego życia w Ameryce powodują, że ks. Plekon wskazuje na znaczące podobieństwo obu tych postaci. Stwierdza, że w XX wieku w Stanach Zjednoczonych Ameryki i Kanadzie o. Aleksander okazał się równie głęboko cerkiewną duszą i równie wpływową postacią, jak św. Herman na przełomie XVIII i XIX wieku w Alasce.

W tekście pt. Rosyjskie odrodzenie religijne i spuścizna teologiczna, w 15. rozdziale Cambridge Companion to Orthodox Christian Theology wydanym przez Cambridge University Press w 2009, o. Michael Plekon opisuje o. Aleksandra takimi oto słowami:

Przez dziesięciolecia o. Aleksander był twarzą i głosem prawosławnego chrześcijaństwa w Ameryce Północnej. Jako uczeń o. Sergiusza Bułhakowa w Instytucie św. Sergiusza w Paryżu, wychowanek o. Mikołaja Afanasjewa, w Ameryce został rektorem seminarium duchownego, doradcą biskupów, uczonym, nauczycielem i rzecznikiem Cerkwi prawosławnej. Przetłumaczone i opublikowane niedawno wybrane fragmenty z dzienników, które prowadził przez ostatnią dekadę swojego życia, pokazują, że jego wykłady i wpływy sięgały daleko poza scenę amerykańską. Przez lata odpowiadał za prowadzenie „niedzielnych biesiad” w Radio Liberty (Radio Svoboda), adresowanych do ludzi mieszkających w ZSRR (por. The Celebration of Faith, 3 tomy, tłum. John A. Jillions; Our Father, O Death Where Is Thy Sting?, Freedom and Conscience, tłum. Alexis Vinogradov, St Vladimir’s Seminary Press, Crestwood NY 1991, 1994, 1995, 2002, 2003, 2003). Dzisiejsza lektura tych tekstów budzi podziw dla kolosalnego dzieła jednego kapłana i nauczyciela. W pojedynkę doprowadził do nieporównywalnej liturgicznej i eucharystycznej odnowy, niespotykanej w nowożytnej epoce. Dziś na całym świecie prawosławni chrześcijanie słyszą modlitwy liturgiczne czytane na głos, włączają się przez to w sprawowanie Liturgii i regularnie przystępują do komunii, tak jak to robili chrześcijanie przed wieloma wiekami. Odżył także charakterystyczny „ton” zarówno nabożeństw Wielkiego Postu, Wielkiego Tygodnia, Paschy i innych wielkich świąt, jak i wspólnotowe sprawowanie misterium chrztu.

Dzięki jego staraniom zaistniało zupełnie inne podejście do Liturgii – zaczęła być pojmowana jako theologia prima, nie jako siedlisko jedynie reguł i symboliki, ale jako źródło teologii, a jej żywe przeżywanie odnosi się nie tylko do sprawowania cerkiewnych nabożeństw, ale również do misji, do codziennego życia chrześcijan. Przez ponad trzydzieści lat, aż do samej śmierci, o. Schmemann był niestrudzony w głoszeniu i nauczaniu o przebudzonym, prawdziwie eschatologicznym poczuciu królestwa niebios obecnego pośród nas. W jego świetle starał się formować kandydatów do kapłaństwa i innych cerkiewnych zadań, ale jako kluczowe postrzegał także nieustanne kształcenie całego ludu Bożego. Spoglądając wstecz na dwadzieścia lat, które upłynęły od jego śmierci, renoma o. Schmemanna pośród „powracających do źródeł” pozostaje nienaruszona. Swym działaniem spowodował ustanowienie w Ameryce autokefalicznej – nie jakiegoś klubu etnicznego, kiepskiej imitacji Bizancjum albo „świętej Rusi”, ale prawdziwej „lokalnej Cerkwi”.

Jego zamiłowanie do literatury, przekonanie, że wielcy pisarze wyrażali teologię lepiej niż akademickie teksty teologiczne, nieustannie wyrażane było w jego wymownych esejach, książkach i wykładach. W swym klasycznym już dziele Za życie świata (znanym także pod tytułem Sakramenty i prawosławie) uwolnił czytelników od pojmowania nabożeństwa jako zdominowanego przez obowiązkowe reguły zestawu modlitw, objawiając sakramentalny charakter całego chrześcijańskiego życia, a w nim Liturgię jako żywą relację z Bogiem i Jego królestwem. Podkreślał więź pomiędzy Liturgią a życiem. Eklezjologię eucharystyczną swego mentora, o. Mikołaja Afanasjewa, o. Aleksander uzupełniał podkreśleniem chrzcielnego charakteru Cerkwi i powszechnego kapłaństwa wszystkich ochrzczonych (por. Liturgy and Life: Christian Development through Liturgical Experience, OCA/DRE, Syosset NY 1974; Liturgy and Tradition: Theological Reflections of Alexander Schmemann, red. Thomas Fisch, SVS Press, Crestwood NY 1990). Akcentował powołanie wszystkich do misji, a w swych pismach zmagał się z wyzwaniami życia chrześcijańskiego w czasach nowożytnych (por. Church, World, Mission, SVS Press, Crestwood NY 1979).

Ponownej publikacji nie doczekały się najbardziej stanowcze stwierdzenia o. Schmemanna na temat sytuacji Cerkwi prawosławnej we współczesnym świecie: Problemy Prawosławia w Ameryce: I Problem kanoniczny, II Problem liturgiczny, III Problem duchowy, „St Vladimir’s Theological Quarterly” 8:2 (1964) s. 67-85; 8:4 (1964) s. 164-185; 9:4 (1965) s. 171-193.

Przetłumaczone i opublikowane pośmiertnie fragmenty jego dzienników w jeszcze większym stopniu ukazują charakterystyczne punkty widzenia i ukazują znaczenie o. Schmemanna we współczesnym prawosławiu. Najlepszym przykładem może być jego poszanowanie tradycji bez okazywania się „tradycjonalistą” (por. The Journals of Father Alexandre Schmemann, 1973-1983, red. i tłum. Juliana Schmemann, SVS Press, Crestwood NY 2000). To prawdziwie „człowiek wolny w Chrystusie”, jego umiłowaniu Liturgii towarzyszyła wielka miłość do ludzkiego życia i kultury.

tłum. o. Włodzimierz Misijuk

Nieco ponad dwa tygodnie przed śmiercią, w dzień amerykańskiego święta Dziękczynienia (Thanksgiving Day) obchodzonego w ostatni czwartek listopada, doświadczony chorobą o. Aleksander wygłosił ostatnie w swoim życiu, znane obecnie i cytowane przez wielu, znamienne kazanie, publikowane w Przeglądzie Prawosławnym w grudniu 2003 r.:

Każdy, kto gotów jest składać dziękczynienie, może dostąpić zbawienia i wiecznej radości. Dzięki Ci, o Panie, za to, że przyjąłeś tę Eucharystię, która przynoszona jest Trójcy Świętej, Ojcu, Synowi i Świętemu Duchowi, i która napełnia nasze serca „radością, pokojem i prawością w Duchu Świętym”. Dzięki Ci, o Panie, za to, że się nam objawiłeś i dałeś nam przedsmak Twego Królestwa. Dzięki Ci, o Panie, za to, że zjednoczyłeś nas w posłudze przynoszonej Tobie i Twej Świętej Cerkwi. Dzięki Ci, o Panie, za to, że pomogłeś nam pokonać wszelkie trudności, napięcia, namiętności i pokusy oraz za to, że w naszym uczestnictwie we wspólnocie Świętego Ducha odbudowałeś pokój, wzajemną miłość i radość. Dzięki Ci, o Panie, za cierpienia, którymi nas doświadczasz, albowiem oczyszczają nas z samolubstwa i przypominają nam o tym, że „jednego tylko trzeba” - Twego wiecznego Królestwa. Dzięki Ci, o Panie, za to, że obdarowałeś nas krajem, w którym bez przeszkód możemy oddawać Ci chwałę. Dzięki Ci, o Panie, za tę szkołę, w której głoszone jest imię Boga. Dzięki Ci, Panie, za nasze rodziny, mężów, żony, a szczególnie za dzieci, które uczą nas, jak wysławiać Twe Święte Imię radością, ruchem i świętym hałasem. Dzięki Ci, o Panie, za wszystkich i za wszystko. Wielki jesteś, o Panie, i wspaniałe są Twe dzieła, i żadne słowa nie są w stanie wysławić Twych cudów. Panie, dobrze nam być tutaj! Amen.

tłum. o. Włodzimierz Misijuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze ze świata

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →