Orędzie Bożonarodzeniowe Biskupa Białostockiego i Gdańskiego Jakuba, do Czcigodnego Duchowieństwa, Miłujących Boga Mnichów i Mniszek oraz wszystkich Wiernych Diecezji Białostocko-Gdańskiej Ponownie Bóg pozwolił nam przeżywać wielkie i radosne dni Święta Bożego Narodzenia.
Orędzie Bożonarodzeniowe Biskupa Białostockiego i Gdańskiego Jakuba, do Czcigodnego Duchowieństwa, Miłujących Boga Mnichów i Mniszek oraz wszystkich Wiernych Diecezji Białostocko-Gdańskiej
Ponownie Bóg pozwolił nam przeżywać wielkie i radosne dni Święta Bożego Narodzenia. Święto te, to moment naszego uczestnictwa w zbawiennym dziele Bożym, poprzez wcielenie, bowiem, Bóg realizuje Zbawczy plan odnośnie upadłego człowieka i wszechświata. Jak nie radować się w te dni, kiedy Cerkiew przypomina nam o możliwości osiągnięcia celu naszego życia. Jest nim wieczne przebywanie z Naszym Stwórcą w Jego Królestwie. Właściwie moment Wcielenia, kiedy to Stwórca jednoczy się ze stworzeniem – Boska Osoba Syna przyjmuje przecież w jedność swej hipostazy stworzoną naturę ludzką – jest początkiem naszego zbawienia i przebóstwienia naszej skażonej grzechem natury. Stworzeni byliśmy po to, by być bogami z łaski, lecz po upadku mogliśmy się nimi stać jedynie dzięki Wcieleniu Samego Boga. Jak mówił św. Atanazy Wielki: „Bóg stał się człowiekiem po to, by człowieka uczynić bogiem”.
W dniu święta istotę tego wielkiego dzieła, które dokonało się dzięki Narodzeniu z Maryi Pana Naszego Jezusa Chrystusa, przekazują nam w tekstach liturgicznych ich teoforyczni autorzy. Oświeceni Duchem Świętym i oczyszczeni duchowymi zmaganiami, starali się wyrazić słowami tajemnicę wielkiego dzieła Wcielenia i przelać ją na język pojęć i obrazów. Ich celem było dotrzeć do ludzi za pomocą tekstów czytanych i śpiewanych podczas nabożeństw, poprzez nie utwierdzić w wierze i uczynić niezachwianą nadzieję na życie wieczne, które osiąga się poprzez wiarę we Wcielonego Boga. Czynimy to ich słowami po dzień dzisiejszy. Jak pięknie została wyrażona cała idea Wcielenia Syna Bożego w kilku poetyckich frazach stichiry nabożeństwa wieczornego: „Niebo i ziemia połączyły się dzisiaj, przez narodzenie Chrystusa. Dzisiaj Bóg przychodzi na ziemię i człowiek do nieba wstępuje. Dzisiaj widzimy w Ciele Tego, Który z natury jest niewidzialny przez wzgląd na ludzkość. Stąd wychwalając Go zaśpiewajmy i my: Chwała na wysokości Bogu i na ziemi pokój dzięki Twemu zstąpieniu, Zbawicielu nasz Chwała Tobie”. Głęboka myśl teologiczna mówiąca o ekonomii zbawienia ludzkości w tej i innych stichirach dowodzi, że nabożeństwo to nie folklor, a śpiew odpowiednich hymnów liturgicznych to nie koncert muzyki, choć wielu jest takich, którzy pragnęliby do tego sprowadzić nabożeństwo. W rzeczywistości jest ono szkołą prawdziwej teologii, czasem kontemplacji i mistycznego uczestnictwa w zbawiennych wydarzeniach. W dniu dzisiejszym przenoszą one nas ponownie do Betlejem, by oddać hołd, wraz z magami Wschodu, Dzieciątku jako Bogu odnawiającemu świat i dającemu życie wieczne.
Tak pojmowane nabożeństwo i uczestnictwo w nim jest źródłem naszego odnowienia i drogą do przebóstwienia będącego zalążkiem życia wiecznego. Uczestnictwo w nabożeństwach, a szczególnie w Liturgiach, jest antycypacją, już tu na ziemi, życia wiecznego. Jest również gwarantem naszego prawidłowego duchowego rozwoju i prawidłowego dążenia do celu jakim jest życie wieczne w Królestwie Niebios.
Życie bez uczestnictwa w nabożeństwach, na odwrót, wiedzie do nieprawidłowości i zaburzeń w psychice ludzkiej, które w ostateczności czyni świat coraz bardziej zdeprawowanym i nieludzkim. Współczesny świat, który miał stawać się coraz to lepszy i bardziej humanitarny, bez Boga podąża w odwrotnym kierunku, jest pełen przemocy, zakłamania i przelewu krwi. Jeśli wiarę sprowadza się jedynie do pozycji tradycji wierzeń, a życie liturgiczne i sakramentalne do tradycyjnych obrzędów czy ceremonii, świat coraz bardziej będzie podążał w złym kierunku. Świat bez Boga to świat Szatana; im dalej od Boga tym więcej grzechu – taka jest prawdziwa logika, logika nie bez dowodów. Czyż bowiem nie doświadczamy tego analizując codzienne doniesienia ze świata?
Nie pozostajemy jednak bez nadziei. Chrystus przecież zwyciężył, w nim otrzymujemy moc do walki z grzechem i siły by podążać za nim do życia wiecznego. On jest naszą nadzieją i siłą, bez Niego życie w tym świecie nie miałoby sensu. Tak rozumiane życie daje nam radość, którą szczególnie odczuwamy podczas święta i którą wyrażamy podczas bożonarodzeniowego nabożeństwa śpiewając: „Weselą się Aniołowie w Niebiosach, raduje się ludzkość dziś, pląsa całe stworzenie z powodu narodzin w Betlejem Zbawiciela Pana, wszelkie bowiem kłamstwo Szatana ustało, i Chrystus króluje na wieki”.
W tej radości pozdrawiam Miłujące Boga Duchowieństwo, Czcigodnych Braci i Siostry Zakonne, Młodzież, Dzieci i wszystkich Was – umiłowani Bracia i Siostry. Życzę, aby niegasnąca Światłość Chrystusowa olśniewała i napełniała duchową radością nasze serca, obdarowując zdrowiem, cielesnym i duchowym, niezbędnym dla owocnej służby Cerkwi prawosławnej.
Łaska zaś Pana naszego Jezusa Chrystusa niech będzie z wami wszystkimi. Amen.
+ JAKUB
Prawosławny Biskup Białostocki i Gdański
Białystok-Gdańsk, Boże Narodzenie 2005 r.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.