Niemal 60 osób w różnym wieku zmagało się w piątek i sobotę z nurtem rzeki Supraśl i z otaczają ją przyrodą.
Niemal 60 osób w różnym wieku zmagało się w piątek i sobotę z nurtem rzeki Supraśl i z otaczają ją przyrodą. Przez dwa dni pokonali szlak, którym zgodnie z tradycją ponad 500 lat temu przepłynęli za niesionym wodą krzyżem ojcowie-założyciele supraskiej Ławry. Prawosławni mnisi przenieśli wówczas monaster z gwarnego Gródka, gdyż bezpośrednie sąsiedztwo zamku Chodkiewiczów nie wpływało pozytywnie na ich życie monastyczne.
- Ta kajakowa pielgrzymka jest jedną z form przygotowania do uczestnictwa w święcie Supraskiej Ikony Matki Bożej – mówił Jan Kochanowicz z cerkiewnego Bractwa Św. Mikołaja w Białymstoku, jeden z pomysłodawców oraz koordynator tego wydarzenia. – Podążamy historyczną trasą, trzeba mieć jednak świadomość, że rzeka jest zarośnięta, momentami płynie się w trzcinowym tunelu.
Przyznać należy, że dopiero z perspektyw kajaka można zrozumieć prawdziwe znaczenie tych słów. Wąska, płytka, kręta, atakująca ze wszystkich stron bogatą roślinnością i wszechobecnymi owadami rzeka Supraśl dała się we znaki pielgrzymom szczególnie pierwszego dnia – między Gródkiem a Nowosiółkami. Około 60 kilometrów intensywnego wiosłowania, a także nierzadko przedzierania się przez wodorosty, trzciny i trawy chyba na każdym z nich zrobiło wrażenie.
- Zapisując się na tą pielgrzymkę nie przypuszczałam, że może być tak ciężko, ot dwa dni w kajaku z nurtem rzeki – przyznała Katarzyna Jarosz. – Tymczasem już po pierwszym dniu czułam każdy mięsień obydwu rąk. Wcześniej kilka razy szłam w pielgrzymkach, ale nigdy tam nie wymęczyłam się tak, jak podczas tych dwóch dni. Niemniej polecam każdemu takie doświadczenie.
Trudy rzecznego szlaku wynagrodzili kajakowym pątnikom mieszkańcy mijanych po drodze miejscowości: Słuczanki, Radunina i Załuk. W każdym z tych miejsc czekały wspaniałe, postne, własnoręcznie przygotowane przez gospodynie posiłki. Dodatkowo, przed noclegiem w szkole w Załukach organizatorzy pielgrzymki zapewnili także ucztę dla umysłu. Prof. Antoni Mironowicz przy ognisku w ciekawy sposób przybliżył żywot św. męczennika Antoniego Supraskiego, którego postać do lat 90-ych była w ogóle nieznana prawosławnym w Polsce.
Drugi dzień podążania ku Supraskiej Ikonie Matki Bożej przypadający w święto wielkomęczennika i uzdrowiciela Pantelejmona rozpoczęła Boska Liturgia celebrowana w kapliczce w Nowosiółkach przez ojca Mikołaja Ostapczuka - proboszcza gródeckiej parafii i duchowego opiekuna pielgrzymki.
- Dzisiejszy święty pokazuje nam jak wiele cierpień można przyjąć na siebie za wytrwanie we własnej wierze – przemówił do uczestników Liturgii ojciec Mikołaj. – Zastanawiam się czasem, czy byłoby to możliwe w dzisiejszym, nowoczesnym świecie, społeczeństwie. I jednocześnie patrząc na was, przede wszystkim młodych ludzi, serce mi się raduje. Bo widzę jak wiele osób porzuciło na te dwa dni wygodę, wakacje, luksusy, domowe pielesze po to tylko, aby trudzić się na chwałę Cerkwi i Matki Bożej. A przecież nie musieliście.
Kajakowi pątnicy dopłynęli do Supraśla w sobotę po godzinie 16:00. Znad bulwarów przeszli w procesji przez główną bramę monasterską, wokół cerkwi Zwiastowania NMP do Supraskiej Ikony Matki Bożej, przed którą został odprawiony uroczysty akatyst.
Na szczególne podkreślenie zasługuje to, że pielgrzymka była bezpłatna dla jej uczestników. Każdy z nich oprócz kajaka dostał koszulkę i przypinkę. - Nie byłoby to możliwe bez wielu ludzi dobrej woli – powiedział Radosław Kulesza z Bractwa Młodzieży Prawosławnej przy parafii w Gródku - Jako współorganizatorzy chcemy serdecznie podziękować opiekunowi duchownemu o. Mikołajowi za znalezienie czasu i chęci na spędzenia tych dni wraz z pielgrzymami. Wyrazy uznania należą się także Panu doc. Janu Kochanowiczowi i jego synowi Gabrielowi za wielką pomoc organizacyjną.
Wsparcie pielgrzymce okazał także wójt gminy Gródek oraz kierownik Komunalnego Zakładu Budżetowego w Gródku poprzez oczyszczeniu rzeki i udostępnienie transportu dla pielgrzymów, mieszkańcy wsi Słuczanka, Załuki, Nowosiółki oraz Radunin (gdzie tylko kilka rodzin jest wyznania prawosławnego) goszcząc pielgrzymów, Pani Dyrektor Irena Suprun z Niepublicznej Szkoły w Załukach udostępniając miejsca do noclegu.
W najbliższą środę w naszym serwisie ukaże się obszerny fotoreportaż z tego wydarzenia. Serdecznie zapraszamy!
Foto: Krzysztof Leończuk, Michał Kość/AGENCJA WSCHÓD i Mikołaj Ciszuk
— Mariusz Nikiciuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.