3 lipca rozpoczął się obóz roboczy w monasterze w Wojnowie, którego organizatorem było Bractwo Młodzieży Prawosławnej Diecezji Białostocko-Gdańskiej.
3 lipca rozpoczął się obóz roboczy w monasterze w Wojnowie, którego organizatorem było Bractwo Młodzieży Prawosławnej Diecezji Białostocko-Gdańskiej.
Wstając z rana czytaliśmy wspólnie modlitwy poranne. Po śniadaniu udawaliśmy się do sióstr. Każdemu z nas zostawało przydzielone określone zajęcie, tzw. posłuszanije. Kiedy chłopcy pracowali z taczkami i łopatami, dziewczęta wykonywały lżejsze prace, do których należały m.in. sprzątanie cerkwi, czyszczenie pomników, przycinanie żywopłotu i wiele innych. Jeśli ktoś znał choć w małym stopniu język niemiecki lub angielski, mógł oprowadzać turystów, przybywających tak licznie do monasteru w Wojnowie. Mimo pochmurnej i deszczowej pogody, która niestety nie chciała nas opuścić, siostry znajdowały nam nowe zajęcia, a my z wielką chęcią garnęliśmy się do pracy na rzecz klasztoru.
Gdy było słońce, wybieraliśmy się nad rzekę, aby trochę odpocząć i poopalać się. Najciekawszą atrakcją był spływ kajakowy rzeką Krutynią. Mimo tego, iż się zmęczyliśmy był to bardzo przyjemny wysiłek. Wieczorami uczestniczyliśmy w nabożeństwie wieczornym, gdzie nastrój pogłębiał wyjątkowy śpiew sióstr. Następnie jedliśmy kolacje i szykowaliśmy się do snu. Dzień kończyliśmy wspólnie czytanymi modlitwami wieczornymi.
Mniszki były dla nas pomocne i otwarte. Zorganizowaliśmy spotkanie z siostrą Martą, podczas którego zadawaliśmy pytania dotyczące życia monastycznego, a także poznaliśmy historię monasteru. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Inną wyjątkową kwestią był fakt, że podczas naszego pobytu wiele szczególnych osób odwiedzało monaster. Przede wszystkim był to abp białostocko-gdański Jakub, uczestniczący w obchodach święta Narodzenia Jana Chrzciciela, który podczas czwartkowej św. Liturgii zwrócił się ze szczególnym słowem właśnie do młodzieży, gdyż stanowiliśmy większość osób uczestniczących w tym nabożeństwie. Kolejną osobą był ks. Henryk Paprocki, który przed sobotnią służbą opowiedział nam o grzechu i znaczeniu sakramentu pokuty, do którego większość z nas przystąpiła.
Poprosiliśmy również o możliwość zaśpiewania kilku utworów podczas niedzielnego nabożeństwa. Siostry się zgodziły i były bardzo zadowolone, zaś dla samych chórzystów było to niezwykłe przeżycie.
Zanim odwiedziłam monaster w Wojnowie i poznałam życie sióstr od kuchni, ten świat wydawał mi się niedostępny i niepasujący do mojego życia. W ciągu tygodnia zmieniłam swój sposób patrzenia na Boga, na otaczającą mnie rzeczywistość i z pewnością czuję się lżej i pewniej niż przed wyjazdem.
za: bmpdbg.pl
— Urszula Bartoszuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.