czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Polska 24 sierpnia 2006

Wspomnienia z pielgrzymki ...

Kiedy wyruszała XXI piesza pielgrzymka z Białegostoku na św.

Brak zdjęć

Kiedy wyruszała XXI piesza pielgrzymka z Białegostoku na św. Górę Grabarkę padał ulewny deszcz. Nie słychać było modlitewnych śpiewów. W oddali tylko morze kolorowych płaszczy. Pomimo to w sercach pielgrzymów wiara, że deszcz ustanie a Pan Bóg zaprowadzi nas na święto. Otuchy dodawali mieszkańcy okolicznych wsi, których nie odstraszyła pogoda i wyszli aby nas przywitać.

Deszcz ustał kiedy dochodziliśmy do wsi Ryboły. Pojawiły się pierwsze promienie słońca, które nie opuściły nas aż do św. Góry.

Wraz z polepszaniem się pogody przybywało pielgrzymów. Wreszcie usłyszeliśmy śpiewy i modlitwy. Prawdziwy talent ukazali seminarzyści z Rosji, których śpiewy rozbrzmiewały zarówno w czasie marszu, jak też Św. Liturgii.

Podczas popołudniowych i wieczornych odpoczynków dużą popularnością cieszyły się referaty ks. Włodzimierza Misijuka. Posłuchać można było m.in. o misterium spowiedzi, o symbolice Boskiej Liturgii. Na jednym z takich spotkań ksiądz wspomniał, że pytał kiedyś ludzi dlaczego pielgrzymują. " ...bo jest fajnie..." – odpowiadali. Nikt jednak nie potrafił określić dlaczego.... Rzeczywiście istnieje magia pielgrzymowania, która zaraziła niejedną osobę. Każdy ma swój cel. Niesie ze sobą krzyż, modlitwę, nadzieję.... Idziemy w deszczu, bywa zimno, mamy otarcia i odciski, bolą nogi. Pomimo to potrafimy z lekkim uśmiechem na twarzy przemierzyć całą trasę i stwierdzić, że naprawdę "jest fajnie". Dlatego liczna jest już grupa osób, które idą po raz trzeci, czwarty...., ósmy.

Warto też wspomnieć o zaangażowaniu ludzi przygotowujących się do przyjęcia pielgrzymki. Zarówno w większych miejscowościach, gdzie przyjmowano pielgrzymów na noc, jak też w mniejszych gdzie pielgrzymka zatrzymywała się tylko na chwilę by pomodlić się przy krzyżu, można było zauważyć serdeczność mieszkańców. Kobiety witały i żegnały nas ze łzami w oczach. Wchodząc do Milejczyc kilkuletni chłopiec podbiegł bardzo niepewnie z reklamówką jabłek. Tak było wszędzie. Bułki, owoce, napoje dodawały nam sił. Dzięki dobroci ludzi dotarliśmy na św. Górę, mieliśmy jeszcze siłę aby przejść na kolanach dookoła cerkwi i świętować Przemienienie Pańskie.

Dziękujemy wszystkim, którzy w najróżniejszy sposób pomagali pielgrzymom: siostrom z dojlidzkiego monasteru za ciepłe przyjęcie w deszczu w Zwierkach, parafii zabłudowskiej za przygotowanie obiadu, pracownikom baru "Zagłoba" za przygotowanie posiłku, mieszkańcom wsi Ryboły, Pasynki, Suchowolce, Milejczyce i Nurzec Stacja za przyjęcie na nocleg, mieszkańcom Orli za przygotowanie posiłku i odpoczynek w szkole, parafii w Kośnej za przyjęcie nas z obiadem, a także wszystkim niewymienionym, którzy wyszli nam na spotkanie.

Specjalne podziękowania za przybycie i wspólne pielgrzymowanie kierujemy w stronę gości zagranicznych. Nie zapominamy też o wspaniałej opiece medycznej: podziękowania za cierpliwość i wyrozumiałość składamy wszystkim medykom.

— Magdalena Majewska

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze aktualności

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →