31 marca br. w Centrum Kultury Prawosławnej w Białymstoku Jego Ekscelencja, Najprzewielebniejszy Miron, Biskup Hajnowski, Prawosławny Ordynariusz Wojska Polskiego mówił o wojnie i pokoju w Cerkwi prawosławnej oraz o roli kapelana w obliczu wojny.
31 marca br. w Centrum Kultury Prawosławnej w Białymstoku Jego Ekscelencja, Najprzewielebniejszy Miron, Biskup Hajnowski, Prawosławny Ordynariusz Wojska Polskiego mówił o wojnie i pokoju w Cerkwi prawosławnej oraz o roli kapelana w obliczu wojny. Na to spotkanie zaplanowany był wcześniej inny temat (Rola duszpasterstwa wojskowego w krajach NATO i krajach słowiańskich), jednak w związku z trwającą w Iraku wojną Władyka zdecydował się na zmianę, gdyż jak sam stwierdził: „To co się wydarzyło skłania nas do refleksji o wojnie, która zawsze jest przejawem utajonej choroby ludzkości”. Wojna jest złem, a jej przyczyna tkwi w nieumiejętności korzystania z łaski wolności. Jednak Cerkiew nie zabrania swym wiernym w niej uczestniczyć, kiedy chodzi o obronę bliźnich i Ojczyzny, bowiem Większej miłości nikt niema nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich (J 15, 13). Setki żołnierzy – wojowników Cerkiew przyłączyła do grona świętych. Wspomnijmy chociażby św. Jerzego, św. Dymitra czy św. Teodora Tirona. Jednak wojujący nie powinien nigdy zapominać o swoim obliczu moralnym. Serce człowieka nie może okazać się we władzy zła: pożądliwości, mściwości itp. Dlatego też Cerkiew szczególną opieką otacza żołnierzy. Prawosławni kapelani opiekują się zarówno generałami, jak i szeregowcami dbając o ich stan moralny. Władyka poinformował słuchaczy, iż do Iraku wyjechało z wojskiem pięciu prawosławnych kapelanów, którzy dzielą los żołnierzy i tak jak oni doświadczają być może lęku i innych przeżyć związanych z wojną. Te wszystkie uczucia integrują go jednak z żołnierzami. Rola duchownych w wojsku, a zwłaszcza na wojnie jest bardzo ważna. To oni wygaszają wewnętrzne napięcia, przestrzegają przed złem, prowadzą duchowe rozmowy, pomagają zrozumieć zaistniałą sytuację w świetle Pisma Świętego i w końcu najistotniejsze – odprawiają nabożeństwa i udzielają Sakramentów. Rolę i znaczenie osób duchownych w wojsku doceniają sami żołnierze. Podczas przeprowadzonej w Stanach Zjednoczonych ankiety na ten temat żołnierze stwierdzili, że bardziej oczekują kapelana w sutannie, aniżeli w mundurze wojskowym. Stąd wniosek, że potrzebują przede wszystkim ojca duchowego. Na zakończenie padało wiele pytań, które wywołały ożywioną dyskusję. Obecni na sali słuchacze wypowiadali się przeciwko wojnie w Iraku i cierpieniu niewinnych ludzi. Władyka wezwał wszystkich wiernych, aby każdego dnia w swych modlitwach prosili o pokój na świecie.
— (mm)
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.