śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 30 maja 2005

Bogarodzica

Szczególne miejsce pośród świętych zajmuje Błogosławiona Dziewica Maria, której prawosławni oddają cześć jako najbardziej wywyższonej pośród wszystkich Bożych stworzeń, „czcigodniejszą od Cherubów i bez porównania chwalebniejszą od Serafów”.

0 czytelników poleca

Brak zdjęć

Szczególne miejsce pośród świętych zajmuje Błogosławiona Dziewica Maria, której prawosławni oddają cześć jako najbardziej wywyższonej pośród wszystkich Bożych stworzeń, „czcigodniejszą od Cherubów i bez porównania chwalebniejszą od Serafów”. Trzeba tu podkreślić, iż nazwaliśmy ją „najbardziej wywyższoną pośród wszelkiego Bożego stworzenia”, bowiem prawosławni, podobnie jak rzymscy katolicy, czczą lub wielbią Bogarodzicę, jednak pod żadnym względem członkowie tych Kościołów nie uważają jej za czwartą osobę Trójcy, ani też nie zwracają się do niej z nabożeństwem przynależnym jedynemu tylko Bogu. Rozróżnienie to jest w greckiej teologii bardzo wyraźnie zaznaczone poprzez użycie specjalnego terminu latreia zastrzeżonego wyłącznie dla uwielbienia Boga, podczas gdy dla wyrażenia czci okazywanej Dziewicy stosowane są zupełnie inne słowa (gr. duleia, hyperduleia, proskynesis).

Imię Marii bardzo często pojawia się w liturgicznych tekstach prawosławnych nabożeństw i za każdym razem wymieniany jest zwykle pełny Jej tytuł: „Najświętsza, przeczysta, przebłogosławiona, pełna chwały Władczyni nasza, Bogarodzica i zawsze Dziewica Maria”. Zawarte są tu trzy główne określenia stosowane przez Kościół prawosławny w odniesieniu do naszej Pani – Bogarodzica, Matka Boża (gr. Theotokos, cs. Bogorodica), zawsze Dziewica (gr. Aiparthenos, cs. Prisnodiewa) i Najświętsza (gr. Panhagia, cs. Preswiataja). Pierwszy z tych tytułów został Jej nadany przez Trzeci Sobór Powszechny w Efezie (431), a drugi z nich przez Piąty Sobór Powszechny w Konstantynopolu (553). Tytuł Panhagia używany jest przez wszystkich prawosławnych choć nie był nigdy przedmiotem dogmatycznych postanowień.

Szczególnie ważne jest użycie słowa Theotokos, bowiem stanowi ono klucz do prawosławnego przywiązania do Dziewicy. Czcimy Marię, bowiem jest Matką Boga. Nie oddajemy Jej czci oddzielnie, w odosobnieniu, lecz z powodu Jej relacji do Chrystusa. W ten sposób cześć okazywana Marii, tak daleka od przesłonięcia uwielbienia Boga, ma dokładnie odwrotne działanie – im bardziej poważamy Marię, tym bardziej żywa jest nasza świadomość majestatu Jej Syna, albowiem to właśnie ze względu na Syna oddajemy cześć Matce.

Czcimy Matkę ze względu na jej Syna, bowiem mariologia jest po prostu rozwinięciem chrystologii. Ojcowie soboru w Efezie upierali się przy tym, aby Marię nazywać Theotokos nie dlatego, że chcieli wysławiać ją samą w sobie, w oderwaniu od jej Syna, ale ze względu na to, że jedynie poprzez oddawanie czci Marii mogli zachować prawowierną naukę o Osobie Chrystusa. Każdy, kto rozmyśla o następstwach wspaniałego stwierdzenia: Słowo ciałem się stało, nie może nie odczuwać głębokiej bojaźni wobec Tej, która została wybrana, aby stać się narzędziem tak niezrównanego misterium. Gdy ludzie odmawiają okazywania czci Marii, często niestety okazuje się, że tak naprawdę nie wierzą oni we Wcielenie.

Prawosławni czczą Marię nie tylko dlatego, że jest Bogarodzicą, ale dlatego, że jest Najświętsza (gr. Panhagia, cs. Preswiataja). Pośród wszelkiego Bożego stworzenia jest ona najwyższym przykładem synergii, czy też współpracy pomiędzy Bożym zamysłem a ludzką wolnością. Bóg, który zawsze respektuje wolność naszego wyboru, nie chciał wcielić się bez zgody Swej Matki. Czekał na Jej dobrowolną odpowiedź: „Oto ja służebnica pańska, niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1,38). Maria mogła odmówić, nie była jedynie pasywnym, ale ze wszech miar czynnym uczestnikiem tego misterium. Jak powiedział Mikołaj Kabasilas: Wcielenie Słowa nie było dziełem jedynie Ojca, Jego mocy i Ducha [...] ale również dziełem woli i wiary Dziewicy [...] Jak Bóg dobrowolnie stał się człowiekiem, tak też chciał, aby Jego Matka zrodziła Go dobrowolnie i z pełną gotowością. Jeśli Chrystus jest Nowym Adamem, Maria jest Nową Ewą, której posłuszne podporządkowanie się woli Boga stanowi przeciwwagę dla nieposłuszeństwa Ewy w Raju. „Tak więc węzeł nieposłuszeństwa Ewy został rozsupłany przez posłuszeństwo Maryi. Co bowiem Ewa dziewica przez niewiarę zawiązała, to dziewica Maryja rozwiązała przez wiarę”. „Śmierć przez Ewę, życie przez Maryję”.

Kościół prawosławny nazywa Marię „Najświętszą”; nazywa ją również „niepokalaną” lub też „nieskalaną” (gr. achrantos, w cs. w stopniu najwyższym prenieporocznaja – przyp. tłum.) i wszyscy prawosławni zgodnie wierzą, że nasza Pani nie popełniła grzechu powszedniego. Ale czy wolna była od grzechu pierworodnego? Innymi słowy, czy prawosławie zgadza się z ogłoszoną w 1854 r. przez papieża Piusa IX jako dogmat, rzymskokatolicką doktryną Niepokalanego Poczęcia, zgodnie z którą Maria od momentu poczęcia przez jej matkę, św. Annę, na mocy specjalnego rozporządzenia Boga uwolniona była od „wszelkiej skazy grzechu pierworodnego”? Tak naprawdę Kościół prawosławny nigdy formalnie i definitywnie nie wypowiedział się na ten temat. W odległej przeszłości nieliczni prawosławni mogli posuwać się do stwierdzeń, które co prawda w zdecydowany sposób nie potwierdzały doktryny Niepokalanego Poczęcia, to jednak blisko się o nią ocierały, ale od roku 1854 przeważająca większość prawosławnych zdecydowanie tę doktrynę odrzuca. Wskazują kilka powodów. Przede wszystkim wydaje im się, że jest niepotrzebna; ich zdaniem, doktryna ta, w każdym razie w formie, w jakiej sformułowana jest przez Kościół rzymskokatolicki, nasuwa błędne pojmowanie grzechu pierworodnego. Odnoszą się do niej z podejrzliwością, bowiem zdaje się wykluczać Marię spośród całej reszty potomków Adama, umieszczając ją w kategorii całkowicie odmiennej od tej, do której należeli wszyscy sprawiedliwi mężczyźni i kobiety Starego Testamentu. Z prawosławnego punktu widzenia, cała ta kwestia należy do sfery prywatnej opinii teologicznej i jeśli niektórzy prawosławni skłaniali się ku wierze w Niepokalane Poczęcie, nie mogą być przez to uznani za heretyków.

Odrzucając na ogół dogmat o Niepokalanym Poczęciu Marii, prawosławie zdecydowanie wierzy w jej cielesne Wniebowzięcie. Podobnie jak cała reszta człowieczeństwa, Nasza Pani doświadczyła fizycznej śmierci, ale w Jej przypadku nastąpiła antycypacja zmartwychwstania ciała – Jej ciało po śmierci zostało podniesione czy też „wzięte” do nieba, a grób okazał się pusty. Przeszła ponad śmiercią i sądem, i żyje już w Wieku, który ma nadejść. Niemniej jednak nie jest przez to odseparowana od reszty człowieczeństwa, bowiem my wszyscy mamy nadzieję uczestniczyć kiedyś w tej samej cielesnej chwale, której Maria dostępuje już teraz.

Wiara we Wniebowzięcie Bogarodzicy jest wyraźnie i niedwuznacznie potwierdzana w pieśniach śpiewanych przez Kościół 15/28 sierpnia, w dzień święta „Zaśnięcia”. W przeciwieństwie do rzymskiego katolicyzmu, prawosławie nigdy jednak nie uznało Wniebowzięcia za dogmat wiary, ani też nigdy nie nosiło się z takim zamiarem. Nauczanie o Trójcy Świętej i o Wcieleniu zostało zdogmatyzowane, bowiem przynależy do publicznego nauczania Kościoła, podczas gdy cześć oddawana Bogarodzicy jest częścią składową wewnętrznej Tradycji Kościoła: Trudno jest mówić, nie mniej trudno i myśleć o tajemnicach, jakie Kościół chroni w głębi swej świadomości. [...] O Matce Bożej nigdy nie nauczali apostołowie. Jeżeli Chrystus głoszony jest na dachach, opowiadany w celu poznania przez wszystkich poprzez naukę, zwróconą do całego świata, to tajemnica Matki Bożej otwiera się wewnątrz Kościoła wiernym, którzy przyjęli słowo Boże [...] To nie tylko przedmiot naszej wiary, ale i fundament naszej nadziei – owoc wiary, dojrzały w Tradycji. Zachowamy więc milczenie i nie będziemy usiłowali dogmatyzować chwały Matki Bożej.

[Niniejszy tekst (prezentowany tutaj bez przypisów) pochodzi książki biskupa Kallistosa Ware „Kościół prawosławny”, wydanej przez Bractwo Młodzieży Prawosławnej w Polsce, w grudniu 2002. Wszystkich zainteresowanych historią, nauczaniem i nabożeństwem Kościoła prawosławnego zachęcamy do lektury tej książki (dostępnej w sklepiku www.cerkiew.pl).]

— bp Kallistos (Ware), tłum. o. Włodzimierz Misijuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze aktualności

wszystkie →