Kościół jest trudny, bo na zewnątrz wszystko wygląda olśniewająco i idealnie. Niedzielne odświętne zachowanie i strój. Jednak pod tymi warstwami kryje się grupa niedoskonałych ludzi, cielesnych dusz i egoistycznych motywów.
Kościół jest trudny dla osoby, która przekracza jego próg, bojąc się osądu.
Kościół jest trudny dla rodziny księdza, będącej pod mikroskopem całej wspólnoty.
Kościół jest trudny dla duszy marnotrawnej powracającej do domu, złamanej i poobijanej przez świat.
Kościół jest trudny dla dziewczyny, która wygląda, jakby miała wszystko poukładane, ale tak nie jest.
Kościół jest trudny dla pary, która walczyła ze sobą całą drogę do niego.
Kościół jest trudny dla samotnej matki, otoczonej parami trzymającymi się za ręce i pozornie idealnymi rodzinami.
Kościół jest trudny dla wdowy i wdowca, którzy nie zostali zaproszeni na lunch po nabożeństwie.
Kościół jest trudny dla osoby porzuconej z dzieckiem.
Kościół jest trudny dla osoby, która śpiewa, przytłoczona ciężarem słów.
Kościół jest trudny dla mężczyzny niepewnego swojej roli lidera.
Kościół jest trudny dla żony, która pragnie być prowadzona przez prawego mężczyznę.
Kościół jest trudny dla wolontariuszki w żłobku, która rozpaczliwie pragnie dziecka, które mogłaby pokochać.
Kościół jest trudny dla samotnej kobiety i samotnego mężczyzny, modlących się, by Bóg dał im partnera.
Kościół jest trudny dla nastolatki, noszącej szkarłatną literę potępienia, zawstydzonej swoimi błędami.
Kościół jest trudny dla grzeszników.
Kościół jest trudny dla mnie.
Jest trudny, bo na zewnątrz wszystko wygląda olśniewająco i idealnie. Niedzielne odświętne zachowanie i strój.
Jednak pod tymi warstwami kryje się grupa niedoskonałych ludzi, cielesnych dusz i egoistycznych motywów.
Ale oto piękno Kościoła – Kościół to nie budynek, mentalność ani oczekiwanie. Kościół to ciało.
Kościół to grupa grzeszników żyjących we wspólnocie wśród świętych.
Kościół to grupa wierzących, połączonych jak bracia i siostry wieczną miłością.
Kościół to święta ziemia, gdzie grzesznicy stoją równi przed Sądem Chrystusa.
Kościół jest schronieniem dla złamanych serc i poligonem dla dzielnych wojowników.
Kościół jest miejscem spotkania konfrontacji i zaproszenia. Gdzie grzech jest konfrontowany, a serca zapraszane do szukania odnowy.
Kościół jest lekcją wiary i zaufania.
Kościół dźwiga ciężary i daje nadzieję.
Kościół jest rodziną. Rodziną jednoczącą się, odkładającą na bok różnice, zapominającą o dawnych błędach, radującą się z najmniejszych zwycięstw.
Kościół, ciało i krąg grzeszników, którzy stali się świętymi, jest miejscem, w którym On przebywa, a jeśli prosimy, On wiernie przyjdzie.
Więc nawet w trudne dni w cerkwi, wtedy gdy jestem w konflikcie z przyjacielem; gdy pokłóciłem się z małżonkiem, bo znów się spóźniliśmy; gdy wszedłem, dźwigając ciężary większe, niż moje serce mogło udźwignąć i maskowałem ból uśmiechem na twarzy; gdy nosiłem szkarłatną literę; gdy byłem pod mikroskopem innych; gdy tęskniłem za dzieckiem do przytulenia albo walczyłem ze łzami podczas śpiewu hymnów; gdy wracałem przestraszony i załamany po tym, jak odszedłem, będę pamiętać, że tam On nigdy mnie nie zawiódł.
za: Greek Orthodox Daily Posts for Inspiration
tłum. Gabriel Szymczak
fotografia: jarek /orthphoto.net/
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.