List 2. Do człowieka, który wierzy w Boga, ale nie modli się do Niego Trudź się i umacniaj w sobie wiarę. Z czasem odczujesz potrzebę modlitwy. Twa wiara na razie jest słaba i nie przymusza Cię do modlitwy.
List 2. Do człowieka, który wierzy w Boga, ale nie modli się do Niego
Trudź się i umacniaj w sobie wiarę. Z czasem odczujesz potrzebę modlitwy. Twa wiara na razie jest słaba i nie przymusza Cię do modlitwy.
Patrzyliśmy, jak słaby strumień wody padał na młyńskie koło i koło pozostawało nieruchome, gdy zaś wody przybyło, poruszyło się.
Wiara jest siłą duchową. Mała wiara nie wzniesie rozumu ku rozmyśleniu o Bogu, a serca ku modlitwie. Silna wiara porusza rozum i serce i całą duszę człowieka. Póki żyje w duszy silna wiara - kieruje ona swoją siłą duszę ku Bogu.
Mówisz, że czytając słowa Zbawiciela: „Wie Bóg, Ojciec wasz, czego potrzebujecie, przedtem zanim go poprosicie” (Mt 6,8), wywnioskowałeś, że modlitwa jest niepotrzebna. Oczywiście, Pan wie, czego nam potrzeba, ale On pragnie byśmy modlili się do Niego. Dlatego Zbawiciel zapowiedział: „Bez przestanku módlcie się” (1 Tes 5, 17) i nauczył nas, jak się mamy modlić.
Łatwiej jest to wytłumaczyć rodzicom, niż Tobie - kawalerowi. Przecież rodzice wiedzą, co potrzeba dzieciom, ale czekają póki dziecko ich o to poprosi. Rodzice wiedzą, że prośba zmiękcza i uszlachetnia dziecięce serce, czyniąc je pokornym, cichym, posłusznym, miłosiernym i wdzięcznym. Widzisz, ile niebiańskich iskier wykrzesuje modlitwa z ludzkiego serca!
Czytałem, jak jeden wędrowiec zatrzymał się pewnego razu przed domem przy drodze. Odbywało się tam spotkanie robotników i w pewnym momencie nastąpiła w domu cisza: robotnicy uklękli na modlitwę. Ale jeden z nich wyszedł i zaczął chodzić wokół domu. Wędrowiec zapytał go:
- Co się dzieje w domu?
- Modlą się do Boga. Zawstydziło mnie to i wyszedłem.
Wędrowiec zamilknął w oczekiwaniu.
- Na kogo czekasz? – zapytał robotnik.
- Czekam, gdy ktoś wyjdzie, bym mógł go zapytać o drogę.
- Dlaczego mnie nie zapytasz? Pokażę Ci drogę.
Wędrowiec pokręcił głową i odpowiedział:
- Jak może pokazać prawidłową drogę ten, który wstydzi się Boga i swoich braci?
Myślę, że Ty nie wstydzisz się modlitwy, ale Twoja wiara jeszcze nie okrzepła. Strzeż i umacniaj w sobie to dziecię. Kiedy wyrośnie i zmężnieje, stukrotnie odda Ci za Twój trud.
Mężna wiara poruszy wewnętrzne koło Twojego jestestwa, i odnajdziesz nowe życie.
Pokój Tobie i Boże błogosławieństwo.
Na podstawie http://www.pravmir.ru/.
— św. Mikołaj Serbski, tłum. Stefan Dmitruk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.