śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 28 stycznia 2021

"Nauczcie się ode Mnie" - refleksje o pokorze Chrystusa

Chrześcijanie nie mają wyłączności na pokorę. Nawet religie pogańskie i filozofowie uznają wielką korzyść płynącą z łagodności, a koncepcja pokory osadzona jest w ich światopoglądzie; nie ma jednak miejsca, które bardziej ceni i sprzyja pokorze niż chrześcijaństwo.

0 czytelników poleca

Niedawno znalazłem ten cytat na temat pokory, pochodzący od starca Paisjusza z Sihla (skit na północy Rumunii w pobliżu klasztoru Sihastria, w którym mieszkał starzec Kleopa):
„Najlepiej, aby człowiek stał się glinianym naczyniem, przydatnym dla wszystkich ludzi i do wszelkiego rodzaju codziennej pracy, na żywność, wodę i tak dalej. Złote naczynia są umieszczane w sejfach i zamykane w szafkach. W obawie przed złodziejami, są one rzadko używane, może tylko raz w roku. Naczynie gliniane ma swoje codzienne zastosowanie i służy człowiekowi.
Tak samo jest z człowiekiem pokornym, który nie szuka zaszczytów i pozycji. Pozostaje nieistotny nawet wśród ludzi niższej rangi, ale służy, radzi i pomaga wszystkim, a wszyscy go szukają i radują się razem z nim. Pokora to wielki dar dla mnichów i wszystkich chrześcijan!”

Te piękne słowa zainspirowały mnie do napisania krótkiej refleksji na temat pokory. Oto ona:

W czasie wielkiego święta Narodzenia Pańskiego, największego aktu pokory, jaki kiedykolwiek był widziany przez cały kosmos, wypada mówić o tej wielkiej cnocie w nadziei, że niektórzy nabiorą otuchy dzięki tym słowom i pójdą dalej, praktykując ją w swym chrześcijańskim życiu.

Chrześcijanie nie mają wyłączności na pokorę. Nawet religie pogańskie i filozofowie uznają wielką korzyść płynącą z łagodności, a koncepcja pokory osadzona jest w ich światopoglądzie; nie ma jednak miejsca, które bardziej ceni i sprzyja pokorze niż chrześcijaństwo. Stary i Nowy Testament, pisma Świętych Ojców, dogmaty i praktyka Kościoła są głęboko zanurzone w tej szlachetnej cnocie.

Przyczyną jej centralnego miejsca jest to, że sam Bóg jako pierwszy „nie tylko naucza”, ale także działa w pokorze. Oto, co pisze św. Izaak Syryjczyk: „Pokora jest szatą Boga. Słowo, które stało się człowiekiem, przyoblekło się w pokorę i przemówiło do nas w naszym ludzkim ciele”. O jaki większy dowód możemy prosić, poza faktem, że Stwórca świata, Niezrodzony, Wszechmocny, Ten, który zasługuje na całą chwałę i uwielbienie, odłoży to wszystko na bok, opuści niebiosa i stanie się ziemią, aby zbawić nas, grzeszników, któzy na to nie zasługujemy? Nic nie dorównuje temu aktowi i jest to właśnie powód, dla którego pokora, a nie duma z naszych osiągnięć materialnych czy duchowych, powinna kierować naszym życiem.

Duma jest przeciwieństwem pokory; to czerpanie przyjemności z bycia chwalonym, z doceniania twoich osiągnięć, twoich talentów, piękna, inteligencji, dziedzictwa. Duma to głośne powiedzenie: zrobiłem to, zasługuję na to wszystko! Doceńcie mnie! O tym Jezus Chrystus mówi: „Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak to obłudnicy czynią w zgromadzeniach i na ulicach‚ aby ich ludzie wychwalali. Amen, mówię wam, odbierają już nagrodę swoją” (Mt 6, 2).

Dumny sposób jest błędnym sposobem myślenia, ponieważ nie możemy przypisać sobie czegokolwiek. To Bóg nas ukształtował i dał nam wszystko, co posiadamy; jesteśmy tym, kim jesteśmy, dzięki dobrowolnym darom, które otrzymaliśmy. Każda dobra rzecz, którą robimy, ma swoje korzenie w naszym Boskim pochodzeniu. Zapominanie o tym oznacza zapomnienie o samym Bogu.

Dumna osoba będzie nieustannie wypychać ze swojego życia wszystko, co konkuruje z nią i jej wielkimi osiągnięciami. Nie zdając sobie z tego sprawy, przegania wszystkich, łącznie z Bogiem, i znajduje się w izolacji w wieży z kości słoniowej, przekonana o własnej nieomylności. Siedzi tam sama, nie chcąc i - po pewnym czasie – nie będąc nawet zdolną do dalszego postępu. „Podstawą wiedzy jest bojaźń Pańska, lecz głupcy odrzucają mądrość i karność” (Prz 1, 7). Pyszny, nawet jeśli wyraża pobożność zewnętrzną, jest tak daleko od Boga, jak ziemia od nieba. Pokutujący celnik każdego dnia wkracza do Królestwa przed dumnym faryzeuszem.

Z drugiej strony, pokora jest trwałym wspominaniem Boga, czyli rozpoznaniem obecności Boga w każdym aspekcie naszego życia. Pokorny woła wraz z Królem i Prorokiem Dawidem: „Gdzież się oddalę przed Twoim duchem? Gdzie ucieknę od Twego oblicza? Gdy wstąpię do nieba, tam jesteś; jesteś przy mnie, gdy się w Szeolu położę. Gdybym przybrał skrzydła jutrzenki, zamieszkał na krańcu morza: tam również Twa ręka będzie mnie wiodła i podtrzyma mię Twoja prawica” (Ps 138, 7-11).

Uznanie obecności Boga w naszym życiu oznacza pozostawanie z Nim w komunii, otrzymanie Jego łaski i pozwolenie, aby prowadził nas Duch Prawdy, a nie duch świata. Pokora nadaje naszemu życiu wymiar duchowy i przywraca wszystko na właściwe miejsce. Pokora jest wypełnieniem potencjału ludzkości, utraconego przez dumę naszych przodków w raju.

Pokora łączy wszystkich w komunii, podczas gdy pycha oddziela nas od siebie. Święty Apostoł Paweł zauważa to, pisząc do Filipian, aby mieli wspólne dążenia, „niczego nie pragnąc dla niewłaściwego współzawodnictwa ani dla próżnej chwały, lecz w pokorze oceniając jedni drugich za wyżej stojących od siebie. Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich!” (Flp 2, 3-4).

Oto ostateczna rola pokory: zjednoczyć ludzi, uczynić ich jednością z samymi sobą i z Bogiem „Chwałę zaś, którą mi dałeś, im dałem, aby byli jedno, jak My jedno jesteśmy, Ja w nich, a Ty we Mnie, aby byli doskonali w jedności” (J 17, 22 - 23).

Bóg przychodzi w Narodzeniu i przyjmuje nasze ciało, aby móc nas zmienić w coś lepszego. Jak to ujął św. Atanazy: „Bóg staje się człowiekiem, aby człowiek mógł stać się bogiem”. Chce znieść pychę i grzech, i zastąpić je pokorą i cnotą. Zaprasza wszystkich, aby poszli za Jego przewodnictwem do nieba: „Nauczcie się ode Mnie, albowiem jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie odpoczynek dla dusz waszych” (Mt 11, 29).

Niech ten czas będzie dla nas okresem radowania się braterską miłością, wspólnym otrzymaniem wielkiego daru Wcielenia naszego Pana. Niech pokorne Niemowlę, które narodziło się w żłobie betlejemskim, wzrasta w nas, aż osiągnie „Pełnię Chrystusa”.

Niech będzie uwielbiony na wieki ze Swoim nie mającym Początku Ojcem i Świętym Duchem.
Amen.

o. Vasile Tudora

za: Gladsome Light Dialogues - An Orthodox Blog

fotografia: szolucha.w /orthphoto.net/

— tłum. Gabriel Szymczak

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze z Polski

wszystkie →