śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 9 lipca 2023

O słuchaniu

Jak my słuchamy? Jak słuchamy siebie nawzajem? Jak słuchamy głosu naszego sumienia? Jak słuchamy słowa Samego Boga?

0 czytelników poleca

1973 rok

Jest słowo w Piśmie Świętym: zwracajcie uwagę na to, jak słuchacie… To słowo mogłoby być dla nas źródłem takiego natchnienia i takiego zagłębienia się w życiu! Jak my słuchamy? Jak słuchamy siebie nawzajem? Jak słuchamy głosu naszego sumienia? Jak słuchamy słowa Samego Boga?

Siebie nawzajem słuchamy powierzchniowo, nieuważnie: czasami bywa strasznie usłyszeć ten ból, który dźwięczy w wypowiedzianych słowach; bywa nam strasznie wsłuchać się w ludzką mowę, ponieważ usłyszeć – to znaczy odpowiedzieć, i nie tylko na jedno mgnienie oka, a drżeniem serca; nie ulatującą mimo myślą, a odpowiedzieć na zawsze: jak Chrystus odpowiedział na ludzki ból i trwogę bezbożności i stał się Człowiekiem na zawsze. Boimy się słuchać właśnie dlatego, i nie umiemy nawzajem się spotkać, i dlatego nasze relacje pozostają powierzchniowe – zawiązują się i rozpadają. Na mgnienie wydają się wiecznymi, a potem okazują się przelotnym snem.

Tak słuchamy też głosu naszego sumienia: nie uważamy na nie, nie chcemy słuchać każdej jego pretensji albo każdego jego wyrzutu, nie chcemy tego natchnienia albo pouczenia, które sumienie może nam dać. I tutaj jest nam strasznie, i słyszymy tylko to, co chcemy, a pozostałe zapominamy, i przechodzimy obok siebie samych, obok tego, co wiemy o życiu, o sobie, o ludziach; zamiast tego, aby wyrosnąć w pełną miarę możliwości, żeby być wszystkim tym, czym możemy być, my rozdrabniamy się i szpetniejemy.

A co powiedzieć o słowie Bożym? Sam Bóg mówi w Ewangelii, Duch Święty tchnie w niej; jednego takiego słowa, jeśli je przyjąć głęboko, uczciwie, poważnie, wystarczyłoby, żeby przemienić nasze życie, żeby otworzyło się i stało tak samo głębokie, jak życie Boże, takie przestronne, że w nim zmieściłoby się wszystko ludzkie, tak samo czyste i ogniste, żeby nie bało się zbrukania i mogło spalić wszystkie plewy. Ale słuchamy słowa Bożego dzień po dniu, tydzień po tygodniu i rok po roku, i pozostajemy tak samo chłodni, ponieważ i tu nie chcemy słuchać. Chcemy usłyszeć to słowo, którego pragniemy, ale kiedy Pan mówi Swoje słowa, postępujemy tak, jak Ateńczycy z apostołem Pawłem: odchodzimy, mówiąc, że „o tym posłuchamy innym razem”. I życie pozostaje drobne i biedne, dwuwymiarowe życie czasu i przestrzeni, bez głębi, bez wieczności i bez natchnienia.

Apostoł mówi do nas: uważajcie, jak słuchacie… Zamyślmy się w tym tygodniu nad tym, jak słuchamy: jak słuchaliśmy dzisiejszej Ewangelii i Listu [Apostolskiego]; jak słuchamy słów kazania, jak słuchamy modlitewnych słów Cerkwi, czyli koniec końców naszych własnych słów. Popatrzmy, jak słuchamy ludzi, których nam posyła Bóg, oto teraz, w ciągu następnych dni, i potem postawmy przed sobą pytanie: Czym żyję? Głos sumienia do mnie nie dochodzi ani przestrogą, ani natchnieniem; głos bliźnich nie dochodzi – wybieram tylko to, co chcę słyszeć; głos Boży nie dochodzi do mnie – przepuszczam i przechodzę obok tego wszystkiego, czego nie lubię… Czym pozostaje żyć? Skąd brać głębię, skąd brać natchnienie, skąd czerpać życie?

Oto dlaczego życie bywa takie jałowe, dlaczego ono powoli, tęsknie płynie, kiedy mogłoby być źródłem, i już na ziemi być źródłem do życia wiecznego… Zwróćmy uwagę na to, jak słuchamy, i okaże się, że otworzy się dla nas droga do tego, jak żyć. Amen.

metropolita surożski Antoni (Bloom)
tłum. Michał Diemianiuk

za: azbyka.ru

fotografia: maksiuss /orthphoto.net/

— metropolita Antoni (Bloom), tłum. M. Diemianiuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze z Polski

wszystkie →