śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 13 lipca 2009

Prawosławni Rosjanie w Australii

O życiu parafii prawosławnych parafii w Australii, sytuacji innych wspólnot chrześcijańskich, wzajemnych relacjach między prawosławnymi a chrześcijanami należącymi do innych wyznań - rozmowa z duchownym dicezji australijsko-nowozelandzkiej Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Poza Granicami prowadzący

0 czytelników poleca

O życiu parafii prawosławnych parafii w Australii, sytuacji innych wspólnot chrześcijańskich, wzajemnych relacjach między prawosławnymi a chrześcijanami należącymi do innych wyznań - rozmowa z duchownym dicezji australijsko-nowozelandzkiej Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Poza Granicami prowadzącym posługę duszpasterską w stanie Wiktoria, księdzem Michałem Protopopowem. Wywiad został przeprowadzony przez serwis Pravoslavie.ru w związku z dziesiątą rocznicą przekazania Rosyjskiemu Kościołowi Poza Granicami świątyni w australijskiej miejscowości Warrnambool przez wspólnotę anglikańską.

Ojcze Michale, czy można nazwać przejście byłej świątyni anglikańskiej w Warrnambool we własność rosyjskiej wspólnoty prawosławnej przypadkiem jednostkowym w danej kwestii?

Nie, nie można. Wsród prawosławnej rosyjskiej diaspory, jak również wśród Serbów, Greków, Rumunów, Bułgarów oraz innych prawosławnych, praktyka nabycia i użytkowania opuszczonych nieprawosławnych świątyń oraz przekształcenie ich w czynne parafie Kościoła prawosławnego była w dwudziestym stuleciu dosyć szeroko rozpowszechniona. Niemal wszystkie nasze rosyjskie parafie w Australii zostały założone przy świątyniach opuszczonych przez katolików bądź anglikanów. Na początku działo się tak z powodu braku finansowych możliwości wybudowania własnych cerkwi. W miastach Adelaide, Perth, Brisbane prawosławne rosyjskie parafie zostały stworzone przy opustoszałych świątyniach anglikańskich. To samo odbywało się również w Tasmanii. W Sydney pierwszą rosyjską świątynią była domowa cerkiewka. Natomiast niektóre inne parafie w Sydney zagospodorowały budynki kościelne należące pierwotnie do innych wyznań chrześcijańskich.

W jaki sposób wspólnoty nieprawosławnych chrześcijan odebrały fakt przyjazdu rosyjskiej prawosławnej diaspory?

Anglikanie bardzo pomogli prawosławnym Rosjanom przybyłym do Australii w latach dwudziestych ubiegłego stulecia. Na początku lat dwudziestych i w ciągu całego dwudziestego wieku wielu wpływowych duchownych anglikańskich było aktywnymi antykomunistami. W ten sposób zawsze były punkty styczne między RKPG a miejscowymi wspólnotami chrześcijańskimi. Obecnie nie posiadamy znaczących relacji ani z anglikanami, ani z katolikami, ponieważ zbyt daleko odeszli od tego, co łączyło nas w przeszłości. Dlatego obecnie kontaktujemy się z nimi głównie w sprawie nabycia ich świątyń, z posiadania których oni sami rezygnują. W latach dwudziestych anglikanie próbowali stworzyć "Księgę ogólnej modlitwy", treść której była w dużej mierze bliska prawosławiu. Metropolita Antoni (Chrapowicki) mówił nawet, że gdyby anglikanie przyjęli "Księgę ogólnej modlitwy", różnica między prawosławnymi i anglikanami byłaby minimalna, możliwe, że mogliby oni nawet zostać uznani za równych nam. Niestety, nie przyjęli oni nowej "Księgi ogólnej modlitwy", dlatego jedność między nami nigdy nie została osiągnięta.

W jaki sposób wspólnota prawosławna otrzymała świątynię w Warrnambool?

Gdy rosyjska misja prawosławna w Warrnambool zaczynała funkcjonować, wynajmowała opuszczony kościół katolicki. Rok później miejscowa diecezja anglikańska zaproponowała nam swoją świątynię. Przedstawiciele Kościoła anglikańskiego stwierdzili, że nie opłaca im się opieka nad świątynią z powodu znacznego spadku liczby parafian. Przyczyną odejścia z Kościoła praktykujących anglikanów było wprowadzenie różnego rodzaju nowości, m.in. kapłaństwa kobiet i podobnych rzeczy. Po krótkich negocjacjach przedstawiciele diecezji anglikańskiej z radością przekazali nam świątynię.

Czy kryzys duchowy chrześcijan nieprawosławnych, który doprowadził do zamknięcia kościołów anglikańskich oraz katolickich, zauważalny jest tylko na prowincji, czy podobne zjawisko obserwuje się również w dużych miastach?

Oczywiście, podobne zjawiska obserwuje się nie tylko na wsi, ale też w duzych miastach. Nasz sobór pw. Opieki Matki Bożej w Melbourne był kiedyś kwitnącym soborem prezbiteriańskim. Również on przeszedł do Rosyjskiego Kościoła Zarubieżnego z powodu utraty parafian. Sprzedaż własności kościelnej na wielką skalę jest świadectwem tego niezaprzeczalnego faktu, że społeczeństwo australijskie obecnie żyje, jeżeli można tak powiedzieć, w epoce postchrześcijańskiej. Coraz więcej ludzi traci relacje z Bogiem, zatracają swoją religijną świadomość oraz duchowość. Pięćdziesiąt lat temu społeczeństwo australijskie było znacznie bardziej religijne. Dzieci Kościoła katolickiego zaczęły porzucać wiarę po II Soborze Watykańskim w 1962 roku. Liczba parafian Kościoła anglikańskiego zaczęła drastycznie maleć po zezwoleniu na wyświęcanie na duchownych homoseksualistów, na zawieranie małżeństw osób tej samej płci oraz na kapłaństwo kobiet. Zamykanie świątyń protestanckich i katolickich w miejscowościach wiejskich oraz miastach na obszarze całej Austaralii odbywa się również dlatego, że jest niedobór księży, minichów oraz studentów seminariów. Szczególnie licznie odchodzą od wiary katolicy. Ci ludzie, którzy niegdyś byli oddani swojej wierze, którzy budowali świątynie, obecnie odeszli od Kościoła katolickiego. Całkiem możliwe, ze ich dzieci dorastały nie znając chrześcijaństwa w ogóle. Z tego powodu ciężko znaleźć kogoś, kto poszedłby na studia do seminarium albo myślał o wstąpieniu do zakonu. Bez działających seminariów i klasztorów Kościół katolicki nie może raczej oczekiwać lepszej przyszłości. To bardzo przykre, że katolickie i anglikańskie świątynie pustoszeją albo są sprzedawane. U nas w Warrnambool zachowały się piękne zabytkowe witraże, na których są napisy upamiętniające założycieli tej świątyni. Są też stare meble, na których widnieją imiona pierwszych parafian. Dzieci tych ludzi zapominają o wierze swoich przodków. My zaś, prawosławni Rosjanie, pamiętamy tych parafian i fundatorów świątyni, ponieważ byli oni założycielami i fundatorami świątyń.

Jak wygląda sytuacja w Kościele prawosławnym w porównaniu z tak smutną sytuacją w Kościołach katolickim i protestanckim w Australii?

Kościoły prawosławne w Australii umacniały się w ciągu całego dwudziestego wieku. Obecnie w Australii mieszka 500 tysięcy członków Patriarchatu Konstantynopolitańskiego - jest to najliczniejszy Kościół prawosławny na tym terenie. Wspólnota rosyjska liczy 200 tysięcy osób, z czego 150 tysięcy to praktykujący prawosławni. Stale wzrasta liczba członków innych Cerkwi: Serbów, Arabów, Rumunów, Bułgarów, Macedończyków itd.

W obecnych czasach Kościoły chrześcijańskie zaczęły modernizację polityki i praktyki kościelnej, liturgii, działalności misyjnej. Mówi się o osłabieniu wiary wśród katolików i protestantów. Kościół prawosławny natomiast wyróżnia się swoim tradycjonalizmem, coraz więcej ludzi przychodzi do jego świątyń. Wychodzi na to, że sama statystyka świadczy o tym, że radykalna modernizacja życia kościelnego jest niepotrzebna, a wręcz szkodliwa.

Ludzie cenią w prawosławiu stałość; widzą duchowość, rozumieją, że nie zmieniamy reguł i tradycji. To raczej każde dziecko Cerkwi zmienia się indywidualnie, by żyć według chrześcijańskich przykazań. Jest to bardzo pozytywna cecha Kościoła prawosławnego. Ludziom podoba się tradycjonalizm, lubią zachowywać to, w co wierzą. Rozpatrują tradycję jako ważny element religii. Kościół prawosławny staje się popularny, ponieważ inne Kościoły chrześcijańskie tracą wiernych. Odbywa się to dlatego, że straciły one duchowość na najwyższym, oficjalnym szczeblu. Wiele kościołów chrześcijańskich straciło swoją tożsamość, nie mają obecnie żadnej teologii. Jedyne, co mają teraz, to pewien rodzaj pomocy socjalnej, humanitarny klub społeczny

Czy zdarzały się przypadki sprzedania własności cerkiewnej w Rosyjskim Kościele Zarubieżnym?
Po powstaniu diecezji australijsko-nowozelandzkiej RKPG budowane były małe cerkwie tymczasowe. Potem dopiero pojawiły się bardziej trwałe budynki cerkiewne. Ale nawet te maleńkie tymczasowe świątynie domowe nigdy nie były przez nas sprzedawane ani zamykane. Nieraz były remontowane, odnawiane. Są one czynne po dzień dzisiejszy. Jako przykład podam cerkiew pw. św. Włodzimierza - pierwszą rosyjską cerkiew w Sydney -kiedyś była ona skromną cerkwią domową. Ale teraz, po wielu latach, po przeprowadzonej rekonstrukcji, jest to wspaniała świątynia, która wyróżnia się dzwonami, złotymi krzyżami oraz pięknie ozdobionym wnętrzem. My, prawosławni Rosjanie, głęboko czcimy świętość oraz nietykalność świątyni Bożej. Według mnie, w Kościele anglikańskim coraz mniej ludzi to rozumie, co jest dla mnie bardzo przykre. Obecnie przedstawiciele innych wyznań sprzedają swoje świątynie nawet na kluby nocne, restauracje, bary oraz inne nieprzyzwoite instytucje świeckie. W Melbourne jest luksusowa restauracja mająca nazwę "Kaplica na kaplicy" ("Chapel on Chapel"). Jest to rzeczywiście była anglikańska kaplica, mieszcząca sie przy ulicy Kaplicy (Chapel Street) w przedmieściu South Yarra. Zdarzały się przypadki przekształcania przez katolików bądź protestantów ich wspaniałych katedr w domy, mieszkania, a nawet w teatry.

Rozmawiał Symeon Bojkow

— tłum. Andrzej Nieścierowicz

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze ze świata

wszystkie →