Będąc kiedyś na wakacjach w Grecji, w jednej cerkwi w Atenach widziałem nabożeństwo, które polegało na tym, że dwóch, ubranych po cywilnemu młodych mężczyzn stało przy przeciwległych końcach ikonostasu i śpiewało na zmianę jakiś hymn lub psalm. W tym czasie wierni zapisywali na kartkach jakieś intencje i podawali je diakonowi. Po pewnym czasie w carskich wrotach stanął duchowny i pobłogosławił obecnych ewangeliarzem. Było to w niedzielę, około 8-9 rano. Czy mógłby Ojciec wyjaśnić, co to mogło być za nabożeństwo?
To była albo jutrznia, a intencje były modlitwą za żywych i zmarłych,które kapłan zanosi podczas tzw.proskomidii (z gr. przynoszenie) - czyli części przed liturgią, która w Grecji jest odprawiana własnie w czasie jutrzni, albo ewentualnie już sama liturgia. trudno jest mo jednoznacznie odpowiedzieć.
— o. Jerzy Pańkowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.