Dlaczego kapłani prawosławni nie mogą się rozwodzić? Przecież w porzypadku zwykłych wierzących jest możliwe tzw. "zdjęcie błogosławieństwa"? Czy ten zakaz jest surowo przestrzegany? Czy dla duchownego, tak jak dla normalnego człowieka, czasem nie lepiej się rozstać, niż trwać w fałszu i nierzadko nienawiści? Czy w takim razie wyjście za mąż za przyszłego kapłana jest (bodaj jedyną znaną światu) rękojmią wierności i miłości do końca?
Dobrze by było, aby każdy związek małżeński był, jak to pan ujął, rękojmią wierności i miłości, i dodał bym nie do końca ale na wieki. Tak niestety nie bywa. Dlatego też Kościół prawosławny dopuszcza rozwody. O tym w jednej ze swoich ostatnich odpowiedzi pisze o. Jerzy Pańkowski.
Odnośnie duchowieństwa, istnieje możliwość rozwodu kapłana z jego małżonką,. Takie rozwody zdarzają się, jednak kapłan może być mężem jednej żony i nie może wstąpić w powtórny związek małżeński.
Te sytuacje są jednak dalekie od ideału, o czym dowiedzieć się można z poniższych cytatów.
Odpowiedział im: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo.
(Ew.Mateusza 19:8-9)
Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od swego męża. Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną albo niech się pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala żony.
(1 list do Koryntian 7:10-11)
— ks. Paweł Stefanowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.