Jak możemy modlić się o pokajanie i nawrócenie najbliższych osób bez ich jednoczesnego osądzania? Anonim
Nikogo, nie tylko najbliższych, nie wolno nam osądzać. Stwierdzeniu, że ktoś popełnił błąd/grzech, nie powinno towarzyszyć stwierdzenie, że jest złym człowiekiem. Ważne i pomocne jest tu rozróżnienie pomiędzy grzechem, a człowiekiem, który ten grzech popełnił. Grzech trzeba nienawidzić, ale nie można nienawidzić człowieka, który zgrzeszył. Często/przeważnie niestety utożsamiamy grzech z człowiekiem, który ten grzech popełnił i nienawidzimy go tak samo, jak grzech. Warto pamiętać o słowach Jezusa Chrystusa: "Nie sądźcie, abyście sami nie zostali osądzenie!"
Bóg miłuje wszystkich ludzi, nawet tych, którzy bardzo zgrzeszyli. Deszcz pada na wszystkich tak samo, na wszystkich tak samo świeci słońce. My też powinniśmy do wszystkich ludzi odnosić się z miłością/wyrozumiałością/współczuciem/troską...
Pokajanie to "głębokie zrozumienie tego, jakim się stałem przez to, że zgrzeszyłem i jednocześnie głębokie zrozumienie tego, jakim powinienem się sta(wa)ć przez to, że zostałem stworzony na obraz Boga w Trójcy Osób". O to warto się modlić i koniecznie trzeba do tego dążyć. Powodzenia w zmaganiach o pokajanie
— ks. Włodzimierz Misijuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.