śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Pytania i odpowiedzi 11 lutego 2026

Masz pytanie?

Prześlij je do nas.

Jestem młodym człowiekiem, który jest na drodze do przyjęcia prawosławia. Od wielu lat odczuwam powołanie do życia kapłańskiego, bez małżeństwa. Aktualnie stoję tak naprawdę na granicy mojego życiowego wyboru jeśli chodzi o to czym będę zajmował się jako osoba dorosła (jak pisałem wyżej chcę być kapłanem). Pytanie brzmi następująco: Czy od razu po przyjęciu prawosławia mogę iść do seminarium? Zastanawiam się: jeśli ten proces mojej konwersji się przedłuży to czym zajmę się w międzyczasie? Zależy mi niesamowicie na tym aby od razu wysłać papiery do seminarium. Oczywiście staram się podlegać Bożym planom, i nie spieszyć się, nie myśleć nadmiernie. Niech Bóg się nad nami zmiłuje. Szymon

Wiele wskazuje na to, aby studia teologiczne i ewentualne przyjęcie święceń kapłańskich nie następowało niezwłocznie po przyjęciu prawosławia. Będąc prawosławnym duchownym trzeba będzie objaśniać, uprzystępniać prawdy wiary prawosławnej zarówno kolejnym katechumenom/konwertytom (których jest coraz więcej), jak i samym prawosławnym. Aby nauczanie było poprawne, efektywne (nie mylić z efektownym) i skuteczne, trzeba poznać prawosławne chrześcijaństwo „od podszewki”. Trzy lata studiów w seminarium, ewentualny ciąg dalszy studiów teologicznych w ChAT nie zapewniają pełnego, wszechstronnego doświadczenia życia jako prawosławnego chrześcijanina we współczesnym świecie. Kanony z pierwszych wieków chrześcijaństwa dopuszczają udzielanie święceń kapłańskich jedynie kandydatom, którzy ukończyli 30 lat życia. Niezbędne było nie tylko odpowiednie wykształcenie i przygotowanie, ale również wystarczające „życiowe doświadczenie”. Myślę, że to właśnie jest odpowiedź na Twoje pytanie: „czym zajmę się w międzyczasie”, pomiędzy konwersją a studiami i święceniami. Ponadto, kandydat na duchownego musi być przygotowany również na to, że nie będzie w stanie utrzymać siebie i rodziny z parafialnej posługi kapłańskiej. Niektóre parafie naszej Cerkwi są na tyle małe, że duchowni zmuszeni są podejmować jakąś dodatkowa „świecką” pracę. To również może być sposób na zdobycie głębszego „życiowego doświadczenia”. Znam duchownych, którzy przed studiami teologicznymi „z premedytacją” podejmowali inne studia, zdobywali jakieś umiejętności i doświadczenie, które chcieli ofiarować Cerkwi, aby mogły być pomocne zarówno w ich kapłańskiej posłudze, jak i w szerszym zaangażowaniu w różne sfery życia Cerkwi.

— Ksiądz Włodzimierz Misijuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze aktualności

wszystkie →