Mam Pytanie do Ojca. Jesli uznajemy, iz sakramenty Cerkwi prawoslawnej sa niezbedne aby sie zbawic, zatem tym samym ograniczamy w pewien sposob Boga, ktory przeciez sam zadecyduje, kto bedzie zbawiony. Jesli zas wirzymy w nieograniczone milosierdzie boze,wiec i w mozliwosc zbawiena tych, ktorzy sa poza Cerkwia prawoslawna, zatem podwazamy wage tychze sekramentow praktykowanych przez Cerkiew i dajemy do zrozumiena, ze zbawienie jest takze mozliwe poza nia. Czy moglby mi Ojciec wytlumaczyc te sprzecznosc, a moze jej po prostu nie ma?Wydaje mi sie, ze to pytanie jest powodem niezdecydownia Prawoslawnych odnosnie uczestnictwa w ruchu ekumenicznym. Bo jesli sakramenty sa niezbedne, zatem nie ma innego wyjscia niz nawrocenie sie wszystkich na Prawoslawie ( ekumenizm nie ma sesnsu; zadnych ustepstw) .Jesli zas sakramenty nie sa takie niezbedne, wiec prawoslawni moga angazowac sie w ruch ekumeniczny i co wiecej isc na pewne kompromisy. Dzekuje za odpowiedz
Nie ma tutaj żadnej sprzeczności. Poza Kosciołem i poza sakramentami nie ma zbawienia! O tym mówi nam sama ewangelia: "Kto nie będzie spożywałmego ciała......nie będzie miał życia wiecznego" "Kto się nie narodzi poprzez wodę i duch...." itp. Uznanie sakramentów za niezbędne wcale nie eliminuje potrzeby uczestnictwa w ruchu ekumenicznym. Ekumenizm nie jest pójściem na kompromizm. To dialog, który ma doprowadzić do prawidłowego i zgodnego z wolą Bożą konsensusu.
— o. Jerzy Pańkowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.