Mam szczerą chęć zgłębiania tekstów liturgicznych naszej Cerkwi. Staram się uczestniczyć w nabożeństwach tak często, jak to tylko możliwe. Odczuwam jednak duży dyskomfort, a to z powodu nie rozumienia świętych tekstów. Mogę śmiało powiedzieć, że rozumiem tylko niektóre słowa - te bliższe językowi rosyjskiemu, którym się biernie posługuję i to o ile są czytane wyraźnie - nie jest to niestety częste w mojej cerkwi. Proszę mi doradzić - w nawiązaniu do Ojca odpowiedzi odnośnie księgi Triodionu - jak nauczyć się języka starocerkiewnosłowiańskiego. Chciałabym rozumieć go w takim stopniu, żeby móc modlić się, nazwijmy to - bardziej zrozumiale. Ile czasu - zgodnie z Ojca doświadczeniem - potrzeba mi na to, zważywszy, że jako osoba ucząca się i pracująca mogę temu poświęcić 2-3 godziny w tygodniu. Od czego zacząć naukę z jakich podręczników korzystać, kiedy spodziewać się pierwszych "widocznych efektów". Pozdrawiam i życzę sukcesów w budowie cerkwi.
Niestety nie ma jeszcze zbyt wielu pozycji w j. polskim, które mogłyby pomóc w nauce j. cerkiewno-słowiańskiego. Za podstawę może służyć pozycja Ks. Stanisława Stracha: Krótka gramatyka języka cerkiewnosłowiańskiego, Wydanie drugie uzupełnione. Bratczyk, Hajnówka 1999 r. oraz elementarz umieszczony na stronie www.orthodox.pl w dziale język.
Sam zacząłem od nauki czytania. Kiedy potrafimy czytać, możemy porównywać teksty cerkiewno-słowiańskie z ich tłumaczeniami na j. polski. Dobrze jest rozpocząć od Psałterza. Jak długo zajmie Panu nauka, nie jestem w stanie odpowiedzieć, ale 2-3 godziny tygodniowo to już coś. Uważam za wskazane poprosić swego duchownego, psalmistę lub katechetę o pomoc, bo może się to okazać bardzo pomocne, tak jak to było w moim przypadku. Zapewniam, że trud się opłaci. Zapraszam również na stronę www.cerkiew.szczecin.pl, na której można znaleźć teksty kilku nabożeństw w j. polskim.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
— ks. Paweł Stefanowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.