Od jakiegoś czasu obserwuję zmianę zachowań. Czy to jakiś zwyczaj ze wschodu? Czy może prawidłowa postawa, która w Polsce nie była praktykowana. Chodzi mi o praktykę całowania ikony na środku cerkwi i "obcałowywania" innych ikon przed podejściem do Pryczastia. Anonim
Tradycja całowania ikon przed przystąpieniem do Eucharystii jest kultywowana zarówno na wschodzie, jak i na południu Europy. Z wyjaśnień, które znalazłem, wynika, że zwyczaj ten uzasadnia się próbą zachowania hierarchii świętości – Eucharystia jest przecież najważniejsza – wypełnieniem czasu przed Eucharystią i zaoszczędzeniem go po niej albo tradycją niecałowania ikon i krzyża po przyjęciu Eucharystii.
Niestety, są to błędne przesłanki, ponieważ obserwacja praktyki duchownych oraz wskazań liturgicznych pokazuje, że:
– po przyjęciu Eucharystii, podczas liturgii wielkich świąt lub ich wigilii, duchowni wychodzą na środek cerkwi i oddają cześć ikonie lub świętemu krzyżowi;
– duchowni całują ołtarz oraz krzyż, który wynoszą przed wiernych;
– duchowni proszą biskupa o błogosławieństwo i całują jego rękę.
Nie ma więc żadnych zakazów całowania ikon po przyjęciu Eucharystii.
Jedyne praktyczne wyjaśnienie może dotyczyć zakończenia okresu świątecznego, kiedy pod koniec liturgii kapłan wnosi ikonę święta do ołtarza. Wierni, którzy chcą po raz ostatni podejść do ikony święta, św. krzyża lub płaszczanicy, czynią to właśnie przed przyjęciem Eucharystii.
— ks. Piotr Makal
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.