Onego czasu zadałem Ojcu pytanie dotyczące sytuacji w graniczących z Waszą diecezją eparchii na terenie Słowacji oraz Ukrainy.
Chodziło mi głównie o ocenę relacji szczególnie z Cerkwią Unicką, która jak wiadomo jest postrzegana jako swego rodzaju kościół narodowy Ukraińców, czy też Łemków (bo na Słowacji to chyba Oni stanowią główny "żywioł" Cerkwii Wschodnich)
Pytam gdyż chiałbym poznać opinię "bezpośredniego" świadka zachodzących w tamtym regionie zmian konfesyjnych. Jestem ciekaw jak dochodzi wierni reagowali choćby na odrodzenie Cerkwi Unickiej na Słowacji. Skąd impulsy? Od władz, czy też od "wiernych" Cerkwi Prawosławnej? Ojciec przecież w tamtych czasach studiował w Preszowie.
Pozdrawiam
Christos poserede nas
Proces odrodzenia cerwki grekokatolickiej na Słowacji miał miejsce juz w latach 60. Po 1990r na Słowacji doszło do eskalacji konfliktu konfesyjnego głównie za sprawą Rządu Słowacji, który decyzją ustawową postanowił przekazać Kościołowi Greckokatolickiemu wszystkie świątynie będące przed 1956r. w posiadaniu unitów (bez znaczenia czy były wybudowane jako prawosławne czy unickie). Ta cezura czasowa przyjęta przez rząd wprowadziła konflikt. Cerkwi zwracano unitom, prawosławni budowali nowe, a stare często pozostały puste. Chociaż zdarzały się przypadki, że grupy wiernych przywiązane do świątyni przechodziły na grekokatolicyzm. Zdaje się, że niektórzy w Polsce, nauczeni doświadczeniem na Słowacji, na podobną sytuację liczą domagając się zwrotu świątyń pounickich w Polsce. Trudno Cerkiew grekokatolicką na Słowacji uznać za kościół narodowy Ukraińców czy Rusinów. Jest to raczej Cerkiew słowacka. Prowadzony jest tam szeroko proces słowakinizacji. Nabożeństwa odprawiane są w języku słowackim, dochodzi do takich absurdów, że kolędy ukraińskie czy rusińskie tłumaczy się na język słowacki.
— o. Roman Dubec
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.