Proszę Ojca,
Jestem katolikiem i odbyłem niedawno rowerową wyprawę po wschodniej ścianie Polski odkrywając Monastyr w Jabłecznej, Świętą Górę Grabarkę oraz miałem duży kontakt z rodzinami prawosławnymi.
Prawosławie "odkryłem" będąc często na Ukrainie i uczestnicząc w nabożeństwach.
Jestem zafascynowany Prawosławiem, w moim mieszkaniu posiadam ikony oraz czasami słucham śpiewów cerkiewnych. Do cerkwi chodzę nie żeby oglądać coś jak "wystawkę" lub muzeum lecz traktuję jak ŚWIĘTE miejsce modlitwy i również się modlę. W życiu mojego kościoła (katolickiego) biorę czynny udział ale dzięki Cerkwi mam wrażenie że jeszcze bardziej pogłębiam swoją wiarę. Uważam, że wszyscy chrześcijanie wiele zawdzięczają Cerkwi Prawosławnej (jak chociażby jej niezłomność wiary).
Wcześniej przeczytałem zawarte tutaj pytania katolików.
Mam wrażenie, że Wy Prawosławni jakbyście obawiali się nas...
Przecież to my katolicy otwieramy się na Prawosławie. Sytuacji odwrotnej raczej nie spotkałem. Nie mogę zrozumieć dlaczego w świecie szalejącego libertynizmu, załamania się prawdziwych wartości, eskalacji zachowań homoseksualnych i upadku rodziny - MY nie możemy dogadać się chociażby w tak prostej sprawie jak uznawalność sakramentów !
Jestem pewien, że gdyby Cerkiew Prawosławna znalazła się w kłopotach to wielu katolików pospieszyłoby z pomocą...
Dodam, że będąc w domach i rodzinach prawosławnych odkrywaliśmy wspólne wartości i nie było żadnych problemów ze wspólnym zrozumieniem.
Czy Hierarchowie obydwu kościołów nie powinni działać dynamiczniej ?
Świat przecież zmierza w kierunku laicyzacji i nie MY nawzajem stanowimy zagrożenie.
Dialog pomiędzy Kościołem Prawosławnym i Kościołem Rzymskokatolickim nadal trwa. Istnieje wiele trudności, ale nie wpłynęły one, jak na razie, na jego przerwanie. Dialog ten powinien być dialogiem miłości, ale nie doktrynalnego kompromisu. Dogmat i doktryna nie przyjmują kompromisu w żadnym wypadku, bowiem inaczej przestają być prawdą objawioną przez Boga, a stają się ludzką interpretacją.Wzajemna uznawalność sakramentów wymaga jedności nauki wiary, a takowej jeszcze nie osiągnięto w dialogu. Sakramenty determinują całość życia w Kościele i zakładają jedność w wierze. Wzajemna uznawalność sakramentów nie jest częścią dialogu, ale jego końcowym uwieńczeniem. Tylko wspólny udział w św. Eucharystii będzie aktem zjednoczenia, dlatego w Kościele Prawosławnym nie przyjmuje się chociażby teorii o interkomunii.
Pozdrawiam i zachęcam do modlitwy o jedność.
— o. Jerzy Pańkowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.