Wiem, że w niebie będziemy mieć ciała i wiem że będą takie jak Jezusa (w chwale zmartwychwstałe), wiem również że w niebie niema chorób zimna śmierci ślepoty ale mnie zastanawia co z mniejszymi rzeczami jak brzydota ciała (wiem że Bóg patrzy na serce a nie na ciało i to dobrze bo serce się tak naprawdę liczy). Zastanawiam się czy ludzie będą wyglądać tak samo ale będą się świecić (czy może Bóg stworzy nowe piękne fizycznie ciała (chodzi mi o momenty jak uczyni wszystko nowym lub jak w Księdze Rodzaju stworzył drzewo przyjemne do oglądania itp.). Precyzując czy w nowym perfekcyjnym świeci będzie łysienie, krzywe zęby, chrapanie, nie atrakcyjne twarze, wady postawy ciała, cofnięte żuchwy, słabe geny do zarostu, duże nosy, krosty i inne rzeczy związane z ciałem które nazwane są nie atrakcyjne (brzydkie). Mateusz
Na początek uściśliłbym: po śmierci, rozdarciu ciała i duszy, ciało obumiera i obraca się w proch, a ciągle żywa dusza pozostaje (bez ciała) w stanie oczekiwania na zmartwychwstanie, kiedy to połączy się z ciałem ponownie.
O tym, jak będzie wyglądać to zmartwychwstałe ciało, napisał niezwykle obrazowo Beniamin Franklin w swoim nagrobnym epitafium:
Ciało
Beniamina Franklina, drukarza,
spoczywa tutaj, (pokarm dla robaków!)
jak okładka starej księgi,
ze zużytą zawartością,
pozbawiona tytułu i złoceń.
Samo dzieło nie ulegnie jednak zatraceniu,
albowiem, jak wierzył, pojawi się ponownie
w nowym,
jeszcze piękniejszym wydaniu,
poprawionym i uzupełnionym
przez swego Autora!
Więcej na ten temat w wykładzie biskupa Kallistosa Ware: "Pójdź radośnie: Misterium śmierci i zmartwychwstania", w książce, Królestwo wnętrza, Lublin 2003, s. 47-70 i "W drodze ku wieczności", s. 159-181, Lublin.
— Ksiądz Włodzimierz Misijuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.