Z uwagi na zbliżającą się niedługo rocznicę ślubu (sporo tego, a tak jakby wczoraj) pozwoliłem sobie na moje prywatne medytacje nad istotą tego sakramentu. Zawsze wydawało mi się, że sakramentu małżeństwa w Kościele rzymskokatolickim udziela kapłan. Tymczasem mój przyjaciel stwierdził, że to raczej małżonkowie udzielają go sobie na wzajem, ślubując sobie wzajemnie: "wierność, miłość...", a kapłan jedynie "potwierdza powagą Kościoła katolickiego", jest niejako asystentem sakramentu. Szafarzmi sakramentu małżeństwa są sami małżonkowie. Ksiądz tylko błogosławi. A ja to jest w Kościele prawosławnym?
W Kościele prawosławnym Kapłan nie jest szafarzem sakramentów. Sprawuje sakrament dzięki łasce, którą otrzymał podczas święceń kapłańskich. Jego działania są działaniami samego Boga, stąd małżonkowie ślubując sobie wierność i miłość, otrzymują poprzez kapłana błogosławieństwo samego Boga. Gdyby jednak kapłan był tylko asystentem sakramentu, to kapłaństwo nie miałoby najmniejszego sensu, a małżonkowie mogliby sobie udzielić sami sakramentu. Proponuję zapoznać się z pozycjami dostępnymi na ten temat: Metropolity Sawy "Prawosławne pojmowanie małżeństwa" i Sakrament Małżeństwa Johna Mayendorfa. Obie są dostępne w języku polskim. Pozdrawiam z rocznicą ślubu i życzę wszystkiego najlepszego.
— o. Jerzy Pańkowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.