Zadam może proste pytanie, które do mnie wraca "jako stwierdzenie", a którego nie do końca rozumiem - pięknie to rzecz, ale potrzebuję konkretne, życiowe przykłady i o takowe bardzo proszę. Co to znaczy - stawiać Boga / stawiam Chrystusa na pierwszym miejscu? Czy może mi Ksiądz tak łopatologicznie to objaśnić, dać przykłady z życia. Kasia
Myślę, że "stawianie Boga / Chrystusa na pierwszym miejscu" to realizacja najważniejszego przykazania - "Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił" (Mk 12,30-31, Pwt 6, 5). Jak je realizować? Sposobów jest bardzo wiele. Jeden z nich opisuje sentencja św. Teofana Rekluza (cs. Zatwornika) - "Najważniejsze to stać przed Bogiem z umysłem w sercu, nieustannie, w dzień i w nocy, aż do końca życia". Polecam lekturę wykładu bp Kallistosa Ware, Teologia nabożeństwa (http://www.prawoslawie.k.pl/book/k01.html), który wspaniale znaczenie tej sentencji objaśnia. Bardziej "łopatologicznie" można by stwierdzić: powinniśmy wszystkie nasze plany/działania/uczynki/słowa "sprawdzać/porządkować/opatrywać" pytaniem: czy to zgodne z wolą Bożą? Co by na to Bóg powiedział? Jak by zareagował?
Z pewnością chodzi tu też o poprawne ustalania priorytetów, tego, co dla nas (powinno być/jest) najważniejsze. Przykłady z życia: co okazuje się ważniejsze w niedzielą rano? - uczestnictwo (pełne) w Boskiej Liturgii, czy coś innego? np. dłuższe spanie, telewizja, zakupy, spacer?Wymowny przykład z Ewangelii to opowieść o uzdrowieniu opętanego w krainie Gadareńczyków (Łk 8,26-389) - demony zostały wypędzone z opętanego, weszły w stado świń, a te ruszył pędem do jeziora i utonęły. Właściciele świń, którzy przyszli zobaczyć co się stało i ujrzeli "człowieka, z którego wyszły demony, ubranego i przy zdrowych zmysłach, siedzącego u stóp Jezusa", poprosili Jezusa, aby odszedł z ich krainy... Kto/co okazał/o się dla nich ważniejszy/e? Mieli "do wyboru" Jezusa - Boga, człowieka i świnie... Czy nie zdarza się nam postępować podobnie? podejmować podobne decyzje? Ewangeliczne ostrzeżenie i rada to przypowieść o synu, który odszedł z domu Ojca (Łk 15,11-32). Polecam jej objaśnienie w jednym z rozdziałów książki metropolity Antoniego Blooma, Odwaga modlitwy.
— Ksiądz Włodzimierz Misijuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.