Zwracam się z uprzejmą prośbą o krótką poradę duchową. Jestem rzymskim katolikiem, ale od dłuższego czasu z wielkim szacunkiem i zainteresowaniem poznaję duchowość oraz tradycje prawosławne. Chciałbym zapytać, czy z punktu widzenia Cerkwi prawosławnej byłoby czymś niewłaściwym, że w swoim domu posiadam ikony, krzyż prawosławny oraz że czasem modlę się modlitwami tradycji wschodniej (wraz z czynieniem wschodniego znaku krzyża) - nie oznacza to że zapominam o sakramentach mojego obecnego wyznania i stylu modlenia się. Bardzo cenię piękno i głębię prawosławia, jednak pozostaję wierny sakramentom Kościoła rzymskokatolickiego i regularnie uczestniczę we Mszy Świętej w mojej parafii. Traktuję to jako ubogacenie swojej duchowości i więzi z wiarą. Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź i krótkie wyjaśnienie, jak Cerkiew spogląda na takie praktyki u osoby pozostającej w Kościele katolickim. Maksymilian
Wszystko o czym wspomniałeś – ikony, krzyż, modlitwy – to rzeczywiście elementy tradycji prawosławnej, ale nie są one „zarezerwowane” wyłącznie dla prawosławnych chrześcijan. To raczej części „dziedzictwa” całego chrześcijaństwa zachowane i skrzętnie pielęgnowane w prawosławiu. Posługiwania się nimi czy nawet przyswajania ich nie postrzegałbym więc jako niewłaściwe – skoro może (bo powinno) ubogacać i, jak piszesz, ubogaca życie duchowe innych chrześcijan, wypadałoby się z tego cieszyć.
Czuję się jednak zobowiązany do stwierdzenia, że wspominasz tu o zaledwie kilku częściach dużo większej i spójnej całości. W prawosławiu wszystko jest ze sobą ściśle powiązane, ma swoje źródło, znaczenie i cel, ku któremu prowadzi i pomaga dążyć. Stwierdzasz, że bardzo cenisz „piękno i głębię prawosławia”. Jednak to, co zauważyłeś i o czym wspomniałeś, choć jest zdecydowanie ważne i znaczące, pozostaje jedynie częścią albo „zewnętrzną warstwą” tego, co stanowi „głębię” prawosławia. Posłużyłbym się tutaj porównaniem do pięknego, cudownego „opakowania”, które na swój sposób zaprasza do zaglądania – albo lepiej – do wejścia do jego wnętrza i pełnego, wszechogarniającego doświadczania jeszcze większego piękna - pełni treści prawosławnego chrześcijaństwa. Jeśli nie wszyscy, to wielu zetknęło się ze stwierdzeniem Dostojewskiego, że „piękno zbawi świat”, ale mało kto zauważył, że tym pięknem, które miał na myśli i o którym pisał jest - Jezus Chrystus.
Życzę zatem głębszego wglądu…
— Ksiądz Włodzimierz Misijuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.