Na terenie diecezji bobrujskiej egzarchatu białoruskiego trwa akcja „Płaczący anioł”.
Na terenie diecezji bobrujskiej egzarchatu białoruskiego trwa akcja „Płaczący anioł”. Jej celem jest upamiętnienie zniszczonych na przestrzeni kilkudziesięciu lat świątyń na terenie eparchii.
W związku z tym przedsięwzięciem kilka dni temu odbyła się pielgrzymka z cerkwi pw. Opieki Bogurodzicy w Kirowsku do wsi Macewa Słoboda, gdzie stała drewniana świątynia pw. św. Mikołaja Cudotwórcy. Do pożaru obiektu w 1966 r. cerkiew ta była jedyną świątynią na terenie kirowskiego okręgu. Dopiero lata 90. XX w. przyniosły odrodzenie prawosławia oraz odbudowę cerkwi w tej części diecezji bobrujskiej.
Na miejscu spalonej cerkwi został postawiony pamiątkowy krzyż, który poświęcił bp bobrujski Serafin.
- Pielgrzymka to swojego rodzaju duchowa dezynfekcja, która uświęca miasto, ziemię, powietrze, duszy samych modlących się i wszystkich otaczających ich ludzi. To duchowe działanie, które ma misyjny charakter. Kiedy pielgrzymka z ikonami i chorągwiami pokonuje wielkie odległości, łączy ze sobą wielką liczbę wiernych, to zmusza wielu ludzi do zadumy. Czym jest misja? To mówienie Słowa Bożego za pośrednictwem słowa i konkretnych działań – powiedział w okolicznościowej homilii ks. Dymitr Pierwyj, proboszcz parafii w Kirowsku.
Diecezja bobrujska będzie kontynuowała akcję „Płaczący anioł”.
Na podstawie: http://bobruisk.hram.by/.
— Stefan Dmitruk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.