Przedstawiamy fragmenty konferencji internetowej, w której brał udział archimandryta Cyryl Howrun (na zdjęciu), przewodniczący Wydziału Kościelnych Stosunków Zewnętrznych Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego na Ukrainie – pozostającego w łączności kanonicznej z Patriarchatem Moskiewskim.
Przedstawiamy fragmenty konferencji internetowej, w której brał udział archimandryta Cyryl Howrun (na zdjęciu), przewodniczący Wydziału Kościelnych Stosunków Zewnętrznych Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego na Ukrainie – pozostającego w łączności kanonicznej z Patriarchatem Moskiewskim. Temat przewodnim konferencji brzmiał: Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego jako (UKP-PM) spadkobierca chrztu świętego Włodzimierza w roku 988. Archimandryta Cyryl odniósł się do problemów związanych ze schizmą na Ukrainie, Kościołem greckokatolickim oraz kierunkiem rozwoju prawosławia na Ukrainie.
— Ojcze Cyrylu, czy naprawdę twierdzi Ojciec, że UKP-PM jest jedynym spadkobiercą Kościoła, w którym chrzest przyjął św. Włodzimierz [w roku 988]?
- Drogi Tarasie, zapewne zgodzisz się ze mną, że problem bycia spadkobiercą jest zawsze bardzo trudny, szczególnie zaś w przypadku, gdy jest wielu pretendentów do schedy spadkowej. Poszukując historycznych odniesień dostrzegam analogię pomiędzy naszą sytuacją, a dyskusjami w sprawie dziedzictwa św. Cyryla Aleksandryjskiego, które miały miejsce od V do VII wieku. Nie było sporu w zakresie autorytetu św. Cyryla. Kontrowersje rozpoczynały się na poziomie interpretacji jego spuścizny teologicznej. Dyskusje nad tym, kto bardziej prawidłowo rozumie myśl św. Cyryla doprowadziły do podziałów w Kościele, kiedy to jego część, która nie przyjęła nauki Soboru Chalcedońskiego oddzieliła się od Kościoła powszechnego. Kto pojmował św. Cyryla lepiej? Konstantynopol, wobec którego św. Cyryl był usposobiony bardzo nieprzyjaźnie, czy antychalcedończycy z Aleksandrii? Kwestię tę można rozwikłać wyłącznie biorąc pod uwagę stanowiska teologiczna obydwu stron. Dokonując tego jestem pewien, że to Konstantynopol – obcy Cyrylowi – a nie aleksandryjczycy, bliscy mu, okazał się być prawdziwym spadkobiercą i kontynuatorem myśli św. Cyryla.
W życiu Kościoła nie można się kierować względami emocjonalnymi, ani nawet historyczno-kulturowymi, ale mieć na względzie przede wszystkim kwestie eklezjologiczne.
W taki właśnie sposób postrzegam kwestię dziedzictwa Wielkiego Księcia Włodzimierza. W moim najgłębszym przekonaniu Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego jest jedynym, pełnoprawnym dziedzicem tradycji bizantyjskiej na Ukrainie, chociaż pozostaje w jedności z Patriarchatem Moskiewskim. Związek taki nie miał miejsca w czasach Włodzimierza, co jednak nie utrudnia temu Kościołowi bycia jedynym, autentycznym Kościołem lokalnym na Ukrainie, co daje mu prawo do dziedzictwa księcia Włodzimierza.
Pytanie od Ihora ze Lwowa
— Czcigodny Ojcze! Od dłuższego czasu poszukuję OFICJALNEGO stanowiska w sprawie: „Czy UKP-PM uznaje ważność sakramentów udzielanych w Ukraińskim Kościele Greckokatolickim? Proszę przedstawić oficjalne stanowisko Wydziału Kościelnych Stosunków UKP-PM, a przynajmniej swoje własne. Drogi Igorze, Kościół prawosławny postrzega sakramenty udzielane w Kościele greckokatolickim na Ukrainie w taki sam sposób, jak sakramenty Kościoła rzymskokatolickiego. W drugim przypadku, jak nie ma powszechnej zgody - wystarczy zapoznać się z historią postrzegania przez nasz Kościół chrztu udzielanego w Kościele katolickim.
Pytania od Ołeksandra
1. Jak można stawiać siebie w miejscu Boga twierdząc stanowczo, że żaden z sakramentów sprawowanych w Ukraińskim Autokefalicznym Kościele Prawosławnym (UAKP) i Ukraińskim Kościele Prawosławnym Patriarchatu Kijowskiego (UKP-PK) nie jest ważny, a w ten sposób „wysyłać do piekła” wszystkich wiernych tych Kościołów nie zwracając uwagi na szczerość ich wiary i pobożności? Czy nie grzeszy ten, kto przypisuje Bogu osąd, wydany przez człowieka? Czy Patriarchat Moskiewski i UKP-PM nie powinny być bardziej miłosierne pamiętając słowa: „Według wiary waszej niech wam się stanie!” (Mat. 9,29) (a nie „wg kanoniczności waszej niech wam się stanie”) oraz „Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mat. 18,20).
— Drogi Ołeksandrze, to nie my stworzyliśmy zasady, które obowiązują w Kościele. Ustanowili je święci Ojcowie Kościoła, a zatwierdziły sobory. Wszystkie te pytania powinieneś skierować do nich. Na jakich zasadach określili oni, kto powinien znajdować się za murem wyznaczającym zbawienie w Kościele? Czy kierował nimi duch miłości chrześcijańskiej? Wyznaczając takie, a nie inne zasady Ojcowie Kościoła kierowali się cytowaną przez ciebie biblijną zasadą „gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” ale również „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie (Mat. 18:18) oraz którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane (J 20:23).
2. O ile mi wiadomo, (proszę mnie poprawić, o ile się mylę), po przezwyciężeniu podziału (nie schizmy!) w prawosławnym Kościele Bułgarii wszyscy biskupi, kapłani i diakoni, których wyświęcono w jurysdykcji patriarchy Piment zostali przyjęci przez Patriarchat Bułgarski z posiadanymi przez nich godnościami cerkiewnymi. W ten sposób Kościół uznał ważność hierarchii i sakramentów w tej jurysdykcji i skorygował swoje poprzednie, błędne stanowisko. Może zatem Patriarchat Moskiewski i UKP-PM powinny postąpić podobnie, uznając hierarchów UAKP i UKP-PK? Nie jest przecież czymś najgorszym popełnianie błędów, prawdziwie okropne jest trwanie w takich błędach, będąc w dodatku świadomym tego, że się błądzi.
- Jak rozumiem, swoje wezwanie „nie jest czymś najgorszym popełnianie błędów, prawdziwie okropne trwanie w takich błędach, będąc w dodatku świadomym tego, że się błądzi" kierujesz bezpośrednio pod adresem UKP-PM? Czy nie myślałeś jednak, że takie wezwanie można równie dobrze skierować pod adresem osób odpowiedzialnych za schizmę? Wiadomo mi np. o księżach „Patriarchatu Kijowskiego”[UKP-PK], którzy dają swoje dzieci do ochrzczenia w naszym Kościele. To jest moim zdaniem najstraszniejsze.
3. Czy Ojciec nie rozumie, że poprzez przemoc fizyczną, nacisk psychologiczny i zniechęcanie (które to środki stosował tzw. „Pseudo Sobór” lwowski) jest możliwe stworzenie jednolitej, sztucznej struktury kościelnej, nie doprowadzi to jednak do przezwyciężenia schizmy… Schizma wybuchnie ze zdwojoną siłą, jak tylko zanikną czynniki zewnętrzne (np. tak jak to było na koniec lat 80tych i 90tych). Może to przybrać jeszcze bardziej drastyczne formy niż w przeszłości.
— Zdaje sobie sprawę, że stosujący przemoc i nacisk mogą odnieść zwycięstwo taktyczne, jednak strategicznie zawsze przegrają. Należy poszukać innych środków przezwyciężenia schizmy.
Pytanie od Serhija z Boryspila
— Czy jest znany Ojcu list patriarchy Lubomyra Husara (zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego) „Jeden naród Boga na ziemi gór Kijowa”? Jeśli tak, proszę o wyrażenie zdania w sprawie idei jednego Kościoła kijowskiego, który zawarto w tym liście?
(W swoim liście zwierzchnik UKGK – kardynał (patriarcha) Lubomyr Huzar zasugerował, by grekokatolicy na Ukrainie pozostawali w kanonicznej – sakramentalnej łączności z Rzymem i Konstantynopolem. Stan taki nazwał „podwójną jednością”. Wkrótce potem, pojawiły się pogłoski – nagłaśniane również w polskich mediach – że patriarcha Bartłomiej przyjął z zadowoleniem taką propozycję. W dniu 5 lipca 2008 r. ukazał się oficjalny sprzeciw Konstantynopola, zgodnie z którym – pełna jedność w kwestiach wiary jest wstępnym warunkiem do osiągnięcia jedności sakramentalnej – uwaga tłumacza).
— Owszem, jest mi znane to posłanie "Jeden naród Boga na ziemi gór Kijowa”. Można się zgodzić z wieloma myślami zawartymi w tym swoistym manifeście UKGK. Nie rozumiem jednak, jak jest możliwe osiągnięcie wzajemnej jedności Rzymu z Konstantynopolem. Jak długo Kościoły prawosławne i katolickie nie osiągną jedności na poziomie całego Kościoła, idea „podwójnej jedności” będzie tylko wprowadzała w błąd.
Pytania od ojca Romana
— Ojcze Cyrylu, czy zdaniem Ojca wszystkie tradycyjne kościoły na Ukrainie (UKGK, UKP-PK, UKP-PM, UAKP) są spadkobiercami dziedzictwa chrztu Włodzimierza, czy nie? Jeśli tak, czy nie powinniśmy podjąć konkretnych kroków, aby słowa Chrystusa „Aby wszyscy byli jedno” stały się rzeczywistością? Jeśli nie, prosimy o wyjaśnienie, co jest istotą prawosławia?
— Jak już wcześnie wspominałem, osobiście jestem przekonany, że tylko Ukraiński Kościół Prawosławny pozostający w kanonicznej łączności z Patriarchatem Moskiewskim jest prawdziwym spadkobiercą dziedzictwa chrztu Włodzimierza. Nasze wysiłki powinny zmierzać do tego, by odnowić jedność Kościoła Włodzimierza na Ukrainie tak, by wszystkie inne tradycyjne ukraińskie jurysdykcje dołączyły do tego dziedzictwa.
Pytanie od Michaiła Szełydko z Odessy
— Jak bliski, bądź jak daleki jest Ojcu Kościół greckokatolicki? Czy rozumie Ojciec ich mentalność? Czy nauczanie tego Kościoła jest dla Ojca w jakimkolwiek stopniu bliskie? Czy może być przydatne doświadczenie tego Kościoła w zachowywaniu prawosławnej Tradycji, będą jednocześnie w łączności ze Stolicą Apostolską (Watykanem)?
- Na podstawie mojego własnego doświadczenia z grekokatolikami w różnych częściach świata uważam, że nie istnieje coś takiego jak jedyna, jednolita “mentalność greckokatolicka”. Różni się ona w zależności od konkretnego kraju i jego dziejów. Nie jestem pewien, czy na Ukrainie mamy do czynienia z określoną i spójną tożsamością, która pozostała niezmieniona w całym okresie istnienia unii na Ukrainie. Trudno mi zrozumieć tę tożsamość.
Pytania od Anatola Babynskiego
1. Można nie zgadzać się z rozumieniem 28 kanonu Soboru Chalcedońskiego (kanon dotyczący szczególnej godności i uprawnień biskupich stolicy w Konstantynopolu), które prezentuje Patriarchat Konstantynopolitański. Nie można jednak nie dostrzegać, że może on się stać rozwiązaniem kwestii diaspory. Uczestniczyłem w życiu parafii wielu jurysdykcji w Europie Zachodniej. Z moich obserwacji wynika, że przesiąknięte są one narodową zaściankowością i etnofiletyzmem (strzeżenie prawa Patriarchatu Moskiewskiego do jurysdykcji nad parafiami „narodowymi” nie jest niczym innym, jak prawdziwym etnofiletyzmem), szczególnie w parafiach rosyjskich i serbskich. Nie dostrzegłem jednocześnie takich tendencji we wspólnotach podległych Patriarchatowi Ekumenicznemu. Jakie jest wyjście z takiej sytuacji? Wasz Kościół nieustannie rości sobie prawo do pierwszeństwa w sprawowaniu opieki duszpasterskiej nad ludźmi posiadającymi korzenie na „Rusi” na całym świecie. Jednocześnie oskarża UKP KP i UAKP o etnofiletyzm. Czy nie wrzucacie sobie w ten sposób kamienia do ogródka?
— Wydaje mi się, że kanon 28 Soboru Chalcedońskiego nie ma zastosowania do problemu diaspory. Nie jestem pewien, czy jedna jurysdykcja, w diasporze, jurysdykcja Konstantynopola np., będzie dobrym rozwiązaniem dla tego palącego problemu etnofiletyzmu. Np. wszystkie wspólnoty o greckich korzeniach – które oczywiście znajdują się w jurysdykcji Konstantynopola. Mechaniczne włączenie wszystkich w jedną jurysdykcję nie rozwiąże problemu etnofiletyzmu w diasporze. Jakie jest rozwiązanie tego problemu? Moim zdaniem rozwiązanie polega na stopniowym dojrzewaniu niezależnych lokalnych Kościołów prawosławnych w Europie i w Nowym Świecie.
2. W kwestii autokefalii Kościoła prawosławnego na Ukrainie często można usłyszeć tezę, że schizma stanowi jej przeszkodę. Weźmy inny przykład: w roku 1971 Moskwa nadała autokefalię Prawosławnemu Kościołowi w Ameryce (OCA) w czasie, w którym nie istniała jedna struktura hierarchiczna. Dodatkowo zezwolono parafiom na pozostanie w jurysdykcji Patriarchatu Moskiewskiego przyznając jednocześnie „terytorium kanoniczne” OCA. W ubiegłym roku Patriarchat Moskiewski przyjął do swojej jurysdykcji Rosyjski Kościół Prawosławny Zagranicą (Cerkiew Zarubieżną) jako swoją część składową. Uznał tym samym na jednym „terytorium kanonicznym” w swojej strukturze Kościół autokefaliczny, będący właściwie Kościołem autonomicznym, który ma tam około 50 swoich parafii. W ten sposób doprowadzono do prawdziwego kanonicznego chaosu. Tym czasem wobec Ukrainy stosuje się z całą surowością kanony Kościoła. Czy jest to sprawiedliwe?
— Trudno mi przyjmować odpowiedzialność za działania Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego w diasporze. Chciałbym tylko podkreślić, że jednoznaczne stanowisko wobec organizacji schizmatyckich na Ukrainie nie jest tylko stanowiskiem Patriarchatu Moskiewskiego, ale zgodnym stanowiskiem wszystkich Kościołów lokalnych.
3. Chciałbym wyjaśnić jeszcze zapytać o prawo odwołania i zmiany jurysdykcji na płaszczyźnie światowego prawosławia. Dzisiaj Patriarchat Moskiewski wypacza prawosławną eklezjologię wskazując na „zupełną autokefalię”, która prowadzi do całkowitej niezależności kościoła autokefalicznego. Wszystkie drzwi powinny być zamknięte przed kapłanami, czy biskupami, którzy z jakichkolwiek przyczyn nie są zadowoleni z wewnętrznej i zewnętrznej polityki Patriarchatu Moskiewskiego i nie jest dla nich do przyjęcia pozostanie w jego jurysdykcji. Wszelkie ucieczki z Patriarchatu Moskiewskiego – weźmy np. biskupa Basila (Osborna) w Wielkiej Brytanii, Estończyków, czy nawet Ukraińców. To prawdziwie niewolniczy system. A przecież historia Kościoła zna przypadki odwołania się do patriarchy ekumenicznego, a nawet do biskupa Rzymu w czasach jedności Zachodu ze Wschodem. Czy nie uważa Ojciec takie rozumienie autokefalii jest destrukcyjne dla Kościoła i w takiej sytuacji równoległe jurysdykcje będą się tylko mnożyły?
— Istotnie, w starożytnym Kościele istniało prawo odwołania się do Kościoła pierwszego pod względem godności. Dotyczyło ono jednak przypadków relacji międzykościelnych, nie zaś do rozwiązywania sporów wewnątrz Kościoła. Jeśli weźmiemy pod rozwagę proces wspólnoty kościelnej na drodze do stania się autokefaliczną uważam, że należy unikać ściśle poziomej, ale i pionowej hierarchii Kościołów w prawosławiu. Ostatnio mówiłem o tym w moich wykładach w USA.
Pytania od Marka Tomaszka
— Mówi Ojciec: “nasze wysiłki powinny zmierzać do tego, by odnowić jedność Kościoła Włodzimierza na Ukrainie”. Na czym powinno polegać „nasze” działanie dzisiaj, tutaj, skoro w czasach Włodzimierza istniała jedność Rzymu z Konstantynopolem, a Moskwa istniała tylko w planach Bożych? W dzisiejszych czasach trzy Rzymy rywalizują ze sobą w takim stopniu, że patriarcha Lubomir zwrócił się z apelem o „podwójną jedność”, aby mogły się ze sobą porozumieć… Jaką ma Ojciec w tym zakresie propozycję?
— Pytanie nie odnosi się tylko do “sporu pomiędzy trzema Rzymami” jak to piszesz, ale do podejścia całego prawosławnego świata do Kościoła katolickiego i na odwrót. Proponuję, by najpierw zająć się kwestiami dogmatycznymi, także problemem pierwszeństwa w Kościele, a w dalszym ciągu problemem pierwszeństwa, następnie dopiero zajmować się problemami „podwójnej jedności” itp.
Pytania od Damiana
1. Jaka jest możliwość nadania autokefalii ukraińskiemu prawosławiu? Czy istnieją konkretne kanony regulujące tę kwestię?
— W moim przekonaniu autokefalia jest tylko instrumentem, który może pomóc, ale również i zaszkodzić w drodze do osiągnięcia jedności ukraińskiego prawosławia. Nie ma zgody w świecie prawosławnym w zakresie procedury nadawania autokefalii?
2. Czy dostrzega Ojciec potrzebę zwołania ogólnoprawosławnego Soboru Powszechnego?
— Istnieje taka potrzeba, jednak nie ma poważnej woli by tego dokonać. Proces zwoływania soboru trwa od około 80 lat, a jego końca nadal nie widać.
3. Gdyby jednak zwołano w niedługim okresie czasu sobór, jakie problemy powinny zostać na nich omówione?
— Plan pracy Soboru określono dawno temu: propozycje obrad obejmują: kwestie diaspory, proklamacji autonomii i autokefalii, pytanie o kalendarz, post itp.
Pytania od wydawców
1. Jakie największe wartości starego Kościoła kijowskiego powinniśmy pielęgnować i popularyzować dzisiaj?
— Wydaje mi się, że otwartość na różnorodność, gdyż Kościół kijowski zaczerpnął swoją Tradycję z zewnątrz w ostatecznej formie. Jednocześnie jednak wierność przyjętej Tradycji, albowiem Kościół kijowski przyjął tradycję grecką przed oddzieleniem się od Kościoła łacińskiego, a bezpośrednie po takim oddzieleniu nie zaczął propagować idei „podwójnej jedności”. Pozostał wierny greckiemu prawosławiu, które przyjął.
2. Jakie kroki należy podjąć w celu naprawy wzajemnych stosunków pomiędzy Kościołami, których korzenie wywodzą się z chrztu Włodzimierza?
— Należy rozpocząć porozumiewanie się na poziomie osobistym. Zagadnienia, które nas różnią powinny być omówione na tym szczeblu. Następnie mając na uwadze to, co łączy, powinniśmy stopniowo pozbywać się tego, co dzieli.
3. Dzisiaj, kiedy rozmawiamy o rocznicy chrztu Włodzimierza, podkreśla się również konieczność jedności Rosji, Ukrainy i Białorusi. Co Ojca zdaniem jest najważniejszą w uroczystościach jubileuszowych?
— Po pierwsze powinniśmy uświadomić sobie znaczenie chrztu dla Rusi Kijowskiej 1020 lat temu i zastanawiać się nad tym, w jaki sposób może być ono użyteczne dla współczesnej Ukrainy.
4. Na niedawnym posiedzeniu Świętego Soboru Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego zarysowały się rozbieżne stanowiska dotyczącego sytuacji na Ukrainie i dalszego rozwoju UKP-PM pomiędzy metropolitą Włodzimierzem a zwierzchnikami Patriarchatu Moskiewskiego. Jakie mogą być skutki tego Soboru dla UKP-PM?
— Moim zdaniem potwierdził to, co jest dla nas najważniejsze – konieczność dialogu pomiędzy wszystkimi prawosławnymi chrześcijanami na Ukrainie.
5. W którą stronę zdaniem Ojca będzie zmierzał rozwój UKP-PM? Co w tym rozwoju wymaga szczególnej uwagi? Czy zmieni się jego status kanoniczny? Jak wyglądała będzie strona kulturowa i intelektualna naszego Kościoła?
— Nie znam odpowiedzi na dwa ostatnie pytania. Jeżeli zaś idzie o pierwsze pytanie, to Kościół prawosławny na Ukrainie (PM) powinien rozwijać się w kierunku, który doprowadzi do jedności prawosławia na Ukrainie. To jest najważniejsze zadanie na tę chwilę.
— tłum. Szymon Krzyszczuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.