Zwyczaj serbskiego święta patrona rodziny– tzw.
Zwyczaj serbskiego święta patrona rodziny– tzw. Slavy – z biegiem wieków przeszedł również na różne miasta i organizacje. Belgrad jako swoją Slavę już w 1403 roku przyjął jedno z wielkich świąt Pańskich: Wniebowstąpienie Chrystusa (serb. Spasovdan) obchodzone na czterdziesty dzień od Paschy.
Obchody Slavy stolicy Serbii rozpoczęły się w cerkwi Wniebowstąpienia Pańskiego Boską Liturgią, którą sprawował patriarcha Ireneusz w asyście innych hierarchów oraz duchownych archidiecezji belgradzko-karolovačkiej. Wierni wypełnili świątynię, jej dziedziniec, a także okoliczne ulice. Wśród nich znaleźli się nie tylko belgradczycy, lecz również m. in. mieszkańcy z oddalonego o 30 kilometrów Obrenovca, który jest jednym z najbardziej ucierpiałych miast (wszyscy musieli zostać ewakuowani) w trakcie katastrofalnej powodzi, która objęła znaczną część kraju, a ustąpiła dopiero w ostatnich dniach.
W swoim arcypasterskim słowie patriarcha Ireneusz odwołał się właśnie do tego: Szczególnie radujemy się, iż między nami są nasze drogie dzieci z Obrenovca! Zamiast my nich pocieszać, to oni tu przyszli, by śpiewać razem z chórem. To dla nas pocieszenie! I czyż nie jest to wyraz Bogo-wiecznej miłości? Przecież dlatego dzisiaj Pan wstąpił na niebiosa!
Głos zabrał również biskup Australii i Nowej Zelandii Ireneusz: Wierzcie mi, odległość to pojęcie geografii, a nie pieśń serca! Ciągle jesteśmy z wami w naszych modlitwach. W tych dniach rzesza niewinnych ludzi z naszego narodu cierpi… Ale nawet z dalekiej Australii wszyscy pospieszyli z pomocą – do dzisiejszego dnia zebraliśmy 650 tysięcy dolarów pomocy. Najważniejszym jest zaś to: by Chrystusowa miłość wobec tych co cierpią i zostali bez domu wcieliła się nie tylko teraz, w tym pierwszych odruchu, lecz i byśmy pamiętali o nich później, kiedy będą odnawiać swoje domy, i pomocy będą potrzebować jeszcze bardziej…
W trakcie Liturgii, i jak następującej po niej procesji (serb. litija) przez miasto, szczególne modły wznoszono za wszystkich poszkodowanych przez tę największą od 120 lat powódź, za męczeński naród w Kosowie i Metochii, za więzionego arcybiskupa ochrydzkiego Jana, za Belgrad, wreszcie za wszystkich prawosławnych chrześcijan…
Po przełamaniu slavskiego kolača (specjalny rodzaj ciasta-chleba), ze śpiewem troparionu Wniebowstąpienia Pańskiego nie tylko przez chór, lecz i wierny lud, procesja wyszła na ulice Belgradu. Uczestniczyły w niej również najwyższe władza miasta, w tym jego burmistrz Siniša Mali, członkowie królewskiej rodziny Karađorđević – w tym książę Aleksander z księżną Katarzyną, a także wojsko i policja.
Trasa procesji biegła przez całe, obszerne centrum miasta, by zawrócić do świątyni Wniebowstąpienia Pańskiego. W niektórych miejscach zatrzymywano się na specjalne modły.
Na podstawie: spc.rs
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.