czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Świat 27 września 2009

Prawosławie i bioetyka cz. 1

Pragniemy włączyć się - jako współtworzący Prawosławny Serwis Internetowy Cerkiew.pl - w ogólnopolską dyskusję nad problemami z zakresu bioetyki.

Pragniemy włączyć się - jako współtworzący Prawosławny Serwis Internetowy Cerkiew.pl - w ogólnopolską dyskusję nad problemami z zakresu bioetyki. Stały się one szczególnie obecne w mediach ostatnio, w związku z próbą unormowania sztucznego zapłodnienia przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Naszą odpowiedzią jest publikacja rozmowy, którą przeprowadzili mnisi z monasteru Vatopedi (Św. Góra Athos), z wybitnym – lecz praktycznie nieznanym w Polsce – prawosławnym uczonym, specjalistą z zakresu bioetyki – profesorem H.Tristramem Engelhardtem (na zdj.). Rozmowa obejmuje tak zagadnienia ogólne, jak i szczegółowe tj. : aborcję, reprodukcję stymulowaną, lecznicze i rozrodcze klonowanie, przeszczepy narządów, eutanazję oraz sztuczne zapłodnienie.

Opublikowana w języku rosyjskim przez portal Bogoslov.ru rozmowa jest bardzo obszerna, dlatego podzieliliśmy ją na kilka części, które będziemy publikowali co kilka dni. Zasadniczą pracę nad przekładem wykonał członek redakcji – Andrzej Nieścierowicz, Białorusin, stomatolog – absolwent Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, mieszkający aktualnie w Brześciu (Białoruś). Poniżej przedstawiamy życiorys profesora Engelhardta oraz pierwszą część rozmowy, w której profesor odpowiedział na pytania watopedzkich mnichów o istotę bioetyki.

Prof. dr Herman T. Engelhardt jest jednym z najwybitniejszych specjalistów w zakresie bioetyki w USA. Od samego początku swojej pracy wnikliwie poznawał tę naukę oraz pokazał jej znaczenie jako zjawiska kulturowego. Jest szeroko znany w świecie nauki jako H. Tristram Engelhardt. W 1972 roku doktor Engelhardt otrzymał stopień doktora medycyny po obronie pracy doktorskiej na Wydziale Lekarskim Tulane University. Posiada również tytuł naukowy doktora filozofii (1969) na University in Texas w Austin. Był stypendystą Fundacji Fulbrightona na Uniwersytecie w Bonn (1969 — 1970), stypendystą Instytutu Berlina Zachodniego (1988 — 1989), prowadził badania w Międzynarodowej Akademii Filozofii w Księstwie Lichtenstein (koniec 1997 roku) oraz w ramach Fundacji Wolności Indianapolis (Indiana, USA, wiosna 1998).

Obecnie zajmuje stanowisko profesora na Wydziale Filozofii Rice University w Houston (w stanie Texas w USA). Jest również emerytowanym profesorem na Wydziale Lekarskim i Wydziale Zdrowia Publicznego w Baylor College of Medicine w tym samym mieście. Profesor wykłada w Rice University i Baylor College of Medicine począwszy od stycznia 1983 roku. Wcześniej prowadził wykłady z filozofii medycyny na Georgetown University. Doktor Engelhardt jest redaktorem czasopisma «Journal Μedicine and Philosophy», redaktorem głównym czasopisma naukowego «Christian Bioethics» oraz serii naukowej «Philosophy and Medicine» liczącej już ponad osiemdziesiąt tomów. Pełni również funkcję redaktora serii książek «Philosophical Studies in Contemporary Culture», jest autorem ponad trzystu dziesięciu artykułów naukowych i wielu rozdziałów książek, ponad stu dziesięciu recenzji, jak również innych publikacji.

Przedmiot jego zainteresowań naukowych to filozofia europejska, historia medycyny, filozofia medycyny, bioetyka. Ukazało się ponad 150 przedruków oraz tłumaczeń jego publikacji. Profesor brał udział w wydaniu ponad dwudziestu pięciu tomów rozmaitych encyklopedii. Najbardziej znaczące prace badawcze doktora Engelhardta «Bioethics and Secular Humanism: The Search of a Common Morality» (Bioetyka a humanizm świecki: poszukiwanie wspólnej moralności; Philadelphia/London: Trinity Press International/ SCM Press, 1991), oraz drugie, poprawione wydanie «The Foundation of Bioethics» (Podstawy bioetyki; New York: Oxford, 1996), przetłumaczone na chiński, włoski, japoński, portugalski i hiszpański język. W 1998 roku w języku chińskim ukazała się jego książka «Bioethics and Secular Humanism». Jedna z ostatnich prac profesora Engelhardta «The Foundation of Christian Bioethics» (Podstawy chrześcijańskiej bioetyki; Netherlands: Swets & Zeitlinger, 2000) jest już przetłumaczona na język portugalski oraz rumuński.

Jak podkreśla sam profesor Engelhardt, ta biografia odzwierciedla «jedynie część jego historii». W Wielką Sobotę 1991 roku przyjął prawosławie. To wydarzenie calkowicie zmieniło jego życie. Rozpoczął wydawanie czasopisma «Bioetyka chrześcijańska», napisał również książkę «Podstawy bioetyki chrześcijańskiej». Do prawosławia zwróciły się również małżonka profesora Engelhardta oraz dwie jego córki. Młodsza córka Dorota jest żoną prawosławnego księdza. Profesor ma siedmioro wnuków ochrzczonych w Kościele prawosławnym.

Oprócz wykładów z filozofii medycyny oraz bioetyki, profesor Engelhardt w trakcie swoich przemówień często opowiada w USA i Europie o Kościele prawosławnym. Obecnie jest docentem teologii moralnej i etyki w Szkole Teologicznej im. św. mnicha Hermana na wyspie Kodiak (Alaska). Profesor ma święcenia lektorskie, niesie posługę w cerkwi pw. św. Jerzego w Houston (Texas) należącej do patriarchatu antiocheńskiego.

Doktorze Engelhardt, wykłada Pan filozofię medyczną. Co to za przedmiot?

Filozofia medycyny – jest jedną z dyscyplin nauki, w centrum zainteresowania której znajduje się badanie metafizycznych, epistemologicznych oraz moralnych problemów związanych z medycyną i naukami biomedycznymi. Dąży m.in. do zrozumienia wymagań stawianych przez medycynę dotyczących zdrowia, choroby, niepełnosprawności oraz należytego zachowywania się w trakcie procesu opieki medycznej.

Mimo tego, że publikuję i prowadzę wykłady z filozofii medycyny, interesują mnie w równym stopniu kwestię filozoficzne. Jestem nauczycielem filozofii, ale posiadam również dyplom lekarza. Ponieważ staram się zbliżyć do siebie te dwie dziedziny, to znaczna część prowadzonej przeze mnie pracy skupia się na kwestiach filozoficznych związanych z medycyną. Jednak korzystałem również z medycyny aby wyjaśnić zasadnicze pytania związane z teorią moralności oraz filozofią nauki.

W niektórych moich wykładach skupiam uwagę na historii myśli, ale najważniejszym w moim życiu jest to, że jestem ochrzczonym prawosławnym chrześcijaninem, Prawosławie jest dla mnie dużo ważniejsze, niż moje życie świeckie i działalność naukowa. Lubię też dużo czytać.

Obecnie często mówi się o związku między filozofią a poszczególnymi dziedzinami nauki.
Jest to dosyć ważne. Pojęcie filozofia medycyny istnieje od początku dziewiętnastego wieku. Początkowo nauka ta ograniczała się wyjaśnieniem sposobu powstawania wiedzy aksjomatycznej w medycynie. Na przykład, jakie warunki muszą być spełnione, żeby uzasadnić konkretne rozpoznanie albo leczenie specjalistyczne? Filozofia medycyny badała także sens zasadniczych pojęć, takich jak choroba, niepełnosprawność oraz zdrowie, jak również się skupiała na moralnych odniesieniach medycyny. Wszak te kwestie należą dziś w większości do sfery zainteresowania bioetyki.

Pojęcie bioetyka zostało po raz pierwszy użyte w 1970 roku, natomiast jego zastosowanie w znaczeniu dzisiejszym datuje się od roku 1971. Bardzo ważne jest uświadomienie sobie, że bioetyka powstała jako część pewnego ruchu «świeckiego» (ang. secular). Nie była ona religijnie obojętna, raczej był to ruch powstały w Ameryce Północnej i Europie Zachodniej z powodu rozerwania więzi łączących społeczeństwa ze swoją chrześcijańską przeszłością i zobowiązań z tej przeszłości wynikających. Wskutek tego główną tendencją kultury stała się niechęć kierowania się tradycyjnymi źródłami chrześcijańskimi. Specjaliści w zakresie bioetyki okazali się kimś w rodzaju świeckich księży, bioetyka natomiast zajęła miejsce świeckiej teologii moralnej.

Omawiając kwestię pojawienia się bioetyki w Grecji, można powiedzieć, że ruch ten pochodzi z Ameryki, dopiero później przenosi się do Europy Zachodniej. Żródła tego zjawiska mają dosyć świecką podstawę — zatwierdzenie takich granic moralnych, przy których nie ma potrzeby potwierdzania istnienia Boga albo wcielenia Chrystusa. Należy rozumieć w sposób jasny, że bioetyka wywalczyła sobie pozycje pewnej kultury świeckiej, która się kształtowała w przeciągu ostatnich trzydziestu pięciu lat. Właśnie dzięki temu społeczeństwa Ameryki Północnej i Europy stały się postchrześcijańskie oraz posttradycyjne.

Bioetyka przedstawia sobą jedynie część tych kardynalnych zmian; jest ona pewnym zjawiskiem postchrześcijańskim i posttradycyjnym. Mówiąc postchrześcijańskie mam na uwadze to, że współczesna kultura oraz bioetyka dążą do umocowania życia moralnego oraz części postępu ludzkości na takim gruncie, w ramach którego nie trzeba przyznawać istnienia Boga i przysłuchiwać się do prawdy Chrystusowej i Kościoła. Ta świecka bioetyka jest bardzo często nastawiona wrogo w stosunku do Kościoła.

Chce Pan powiedzieć, że jesteśmy świadkami końca okresu chrześcijańskiego w historii ludzkości?

Tak. Powstała kultura, które w dużej mierze jest antychrześcijańska, natomiast te współczesne zmiany mają swoje głębokie korzenie w historii zachodniej. Ta współczesna kultura świecka została zapoczątkowana na Zachodzie w XVI wieku przez wojnę Trzydziestoletnią (1618-1648) oraz wojnę obywatelską w Anglii, która się zaczęła w 1642 roku, natomiast 30 stycznia 1649 roku doprowadziła do śmierci na szybienicy króla Karola X. Po tym ludzie zaczęli odchodzić od chrześcijaństwa.

Nawet filozofia tamtych czasów próbowała nadać wymiar świecki moralności chrześcijańskiej bez jakiegokolwiek powiązania religijnego. Wydawało się, że było to chrześcijaństwo skierowane do bliźniego, nie zaś do Boga, a tym bardziej do Chrystusa. Chrystus był gdzieś «tam», często występując jedynie w charakterze Boga deistów, Boga, Który nie brał osobistego udziału w sprawie zbawienia człowieka. Ta nowa kultura świecka zaczęła się przejawiać począwszy od siedemnastego wieku, natomiast od wieku osiemnastego była już zupełnie widoczna, ponieważ własnie wówczas w znacznym stopniu zaczęły panować idee Oświecenia. W Anglii w 1688 roku miało miejsce to, co nazywa się Sławną albo Bezkrwawą rewolucją, która się zakończyła panowaniem Wilhelma Trzeciego i Marii Drugiej. Był to jeden z najbardziej zeświecczocych okresów historii brytyjskiej.

Wierność zasadom rozumu i wiara w rozum wówczas były niezwykle silne, co się obserwowało również wcześniej w czasach syntezy kulturowej w historii zachodniego chrześcijaństwa trzynastego wieku. Spodziewano się, że rozum zdoła pełnić te same funkcje w kulturze świeckiej, co niegdyś spełniał on w zachodnim chrześcijaństwie, ale bez specjalnej zawartości teologicznej. Począwszy od okresu Rewolucji Francuskiej 1789 roku twarda wiara oraz pretensje ze strony rozumu zaczęły być poddawane wątpliwości. Zakładając, że epoka Oświecenia rozciąga się od 1689 (brytyjska deklaracja praw) do 1789 roku, to czas ten bardziej lub mniej można uznać za okres, w przeciągu którego pojawiła się silna, a nawet przymusowa tendencja do zeświecczenia. W końcu dziewiętnastego wieku i w ciągu wieku dwudziestego wiara epoki Oświecenia w rozum poddaje się wątpliwości i wstrząsom. Tak rodzi się postmodern. Z utratą wiary w rozum zeświecczony racjonalizm rospada się na liczne odmiany zależące jedynie od racjonalistycznych możliwości człowieka. W ten sposób z rywalizujących między sobą wersji tego, co sluży dobru ludzkości, rodzi się politeizm.

Ponieważ nowoczesność (modern) gotowa była przyswoić elementy chrześcijaństwa nawet po ich «przetłumaczeniu» na swoje pojęcia, to nie tylko korzystała z chrześcijaństwa, ale też odczuwał na sobie jego wpływ. W stosunku do procesu, który się rozpoczął w końcu dziewiętnastego wieku i rozwijał się na przestrzeni całego dwudziestego wieku (co jest także ważne w świetle wszystkiego, co się dzieje obecnie), pojawiła się pewna nowość — próba całkowitego rozerwania ze spuścizną chrześcijańską.

Próba, która nie polega nie tylko na spójrzeniu na życie poza kontekstem teologicznym, ale również w rozerwaniu z tradycją chrześcijańską jako taką. Można przytoczyć w tym momencie reakcję, która się przejawiła w odmowie włączenia przypomnienia o chrześcijańskich korzeniach Europy do Konstytucji Europejskiej. Jest to już prawdziwie radykalna zmiana. W tych ramach bioetyka rozwija się jako późny modernistyczny oraz wczesny postmodernistyczny fenomen. Z jednej strony oficyjnie zachowuje niepodważalną wiarę w rozum, z drugiej zaś jest rozbita na liczne wersje konkretnego zachowania bioetycznego. Tym nie mniej bioetyka posiada jedną wspólną dla jej odmian cechę — obejmuje całokształt działalności intelektualnej wyrażającej negatywne opinie na temat religii, m.in. chrześcijaństwa.

Podczas każdej rozmowy o filozofii medycyny albo bioetyce automatycznie powstaje cały szereg różnorodnych pytań. Niektóre z tych pytań zawierają problemy o dosyć specyficznej treści filozoficznej; można rozpatrywać przejawienia choroby i zadawać sobie pytanie, czy wystarczające są tłumaczenia medyków. Filozofia medycyny, zajmująca się podobnymi kwestiami, w dużym stopniu przypomina filozofię nauki.W tym sensie filozofii medycyny i bioetyki nie można zarzucić to, że wyraża ona jakiekolwiek antychrześcijańskie kompleksy. Jest ona próbą bardziej głębokiego zrozumienia takiej nauki jak medycyna; jest to pewnego rodzaju intelektualne poszukiwanie, zwykle nieszkodliwe w sensie duchowym. Jednocześnie bioetyka jako ponownie rozwijająca się specjalizacja w szerszej dziedzinie filozofii medycyny, przedstawia z siebie zjawisko całkowicie świeckie.

Jakie są cele bioetyki? Do czego zmierza i czym jest?

Bioetyka narodziła się, by służyć dwu powiązanym ze sobą celom: teoretycznemu oraz praktycznemu. Pierwszym celem to przygotowanie teoretycznego opisu słusznego zachowania dla lekarzy, pielęgniarek oraz naukowców-biomedyków. Drugim celem jest wyszkolenie pewnego rodzaju świeckich księży, którzy by mogli udzielać rad szpitalom, wydziałom medycznym oraz ośrodkom badawczym. Początkowo określone zostały podstawowe teoretyczne ramy, za pomocą których ustalane były granice prawidłowych działań. Następnie został opracowany program kształcenia specjalistów, którzy mogliby udzielać rad w wyżej podanych ramach.

Innymi słowy, jednym z celów jest wyszkolenie ekspertów mogących w przyszłości ukierunkowywać innych?

Tak, właśnie w ten sposób. Przecież bioetyka ma wymiar zarówno teoretyczny, jak i praktyczny. Jedni specjaliści z Bioetyki piszą na uniwersytetach prace naukowe, inni natomiast udzielają rad w szpitalach i instytucjach badawczych podobnie do księży, posługujących w szpitalach posiadających świątynię. W ten sposób w każdym dużym szpitalu, przynajmniej jeśli chodzi o USA, pracują specjaliści z dziedziny bioetyki, którzy mogą prowadzić takie konsultacje.

Chorym czy lekarzom?
Wszystkim: lekarzom, pielęgniarkom, chorym i członkom ich rodzin.

W jaki sposób ta nowa bioetyka współgra z innymi dziedzinami medycyny, na przykład z genetyką albo praktyczną inżynierią genetyczną?

Specjaliści-teoretycy z bioetyki wygłaszają swoje opinie na temat słusznego czy niesłusznego wykorzystywania medycyny, w tym inżynierii genowej. Specjaliści-praktycy z bioetyki pracują w komisjach dających ocenę moralną badaniom albo pełnią funkcję konsultantów przy szpitalach. Bioetyka jest zarówno jednym, jak i drugim — z jednej strony są to prace naukowe, z drugiej zaś - grupa ludzi posiadających kompetensje w tworzeniu polityki opieki medycznej, etyki i ogólnie deontologii medycznej.

Ważne jest zaznaczenie szczególnej cechy charakterystycznej dla Zachodu, odróżniającej go od prawosławia i ortodoksyjnego judaizmu. Zachód (w rzeczywistości zaś katolicyzm w postaci powstałej w dwunastym wieku) zaczął przyjmować etykę jako coś, co jest na zewnątrz w stosunku do życia chrześcijanina.

Ale my, prawosławni chrześcijanie, wiemy, że nie może być etyki nie związanej z życiem chrześcijańskim, jeżeli kierunek tego życia jest właściwy. Żeby postępować słusznie, powinienem przestać kochać siebie w pierwszej kolejnościi i całym sercem umiłować Boga i bliźniego swego jak siebie samego. Żeby wybrać właściwy kierunek na drodze do Boga, należy w sposób słuszny umiłować Boga, żeby również miłość do bliźniego nabyła słuszny kierunek. Ale nigdy tego do końca nie zrozumiem, jeśli jestem nieprawosławny. Poza Prawosławiem zawsze będę w różnym stopniu zbaczać z drogi do swego celu.

Ortodoksyjni Żydzi oraz prawosławni chrześcijanie rozumieją ten bogocentryczny charakter etycznego zachowywania się. Ortodoksyjni Żydzi zaznaczają, że objawiając się Noemu, Bóg nie dał mu podręcznika z filozofi, lecz zalecenia, co ma zrobić Noe i jego synowie (Rdz 9). Również gdy Bóg odkrywa Żydom Swoje prawo przez Mojżesza, to znowu nie proponuje podręcznika, lecz mówi: oto 613 Moich zasad, i jeśli będziecie je spełniać, to wtedy zasłużycie na Moje miłosierdzie. Zachód był odseparowany od Wschodu założeniem, że może istnieć etyka, która nie zależy od koniecznego zjednoczenia się z Bogiem. Przyjmując założenie, że etyka może istnieć również poza Bogiem, Zachód w konsekwencji mógł wykorzystać takie podejście w celu krytyki i reformowania swoich poglądów religijnych. Tak się wydarzyło mianowicie dlatego, że zachodnia etyka okazała się niezależna w stosunku do życia chrześcijańskiego. W ramach podobnego punktu widzenia można by było zaryzykować stwierdzenia, że religia niczym się nie rożni od ogólnie przyjętej etyki. Jako przykład takiego poglądu można przytoczyć ruch wielu zachodnich konfesji chrześcijańskich w kierunku aprobaty żeńskich chirotonii i błogosławieństwa „małżeństw” homoseksualnych.

C.D.N.

— Andrzej Nieścierowicz, Szymon Krzyszczuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze ze świata

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →