Czarnogóra to młode i małe europejskie państwo o wielkiej i wspaniałej historii.
Czarnogóra to młode i małe europejskie państwo o wielkiej i wspaniałej historii. Historii, która przez wieki związana była z prawosławiem i Cerkwią. Tym bardziej smucą coraz częściej napływające wieści z tego kraju o dyskryminacji duchownych i wiernych prawosławnych.
Czarnogóra, do niedawna część Serbii, z którą rozstała się, mimo wiekowej więzi, w pokojowym referendum zdaje się zapominać o swej historii i tradycji. Dziś władze tego młodego państwa w sposób bezpretensjonalny rugują i prześladują prawosławnych należących do metropolii Czarnogóry w jurysdykcji Patriarchatu Serbskiego. Status dominującej i właściwie jedynej Cerkwi w tym kraju od lat jest nieusankcjonowany - wedle lokalnego prawa Cerkiew funkcjonuje nielegalnie.
Prawosławni duchowni są prześladowani na różne sposoby, jednak ostatnie wydarzenia z 14 lutego b. r. przybrały zatrważający charakter. Otóż w mieście Pljevlja w diecezji mileszewskiej sześciu duchownym i jednemu archimandrycie wręczono nakazy deportacji. Powodem jest inne obywatelstwo – serbskie, które dla wielu rodowitych Czarnogórców jest wciąż jedynym, które dopuszczają. Kolejnym „argumentem” jest brak zatrudnienia, bo służba w „niezarejestrowanym związku wyznaniowym” nie jest zaliczana. Cerkiew w Czarnogórze nie może się zarejestrować w tym kraju z prostego powodu: obowiązujące prawo jeszcze z czasów komunistycznej Jugosławii dopuszczało możliwość rejestracji tylko nowych związków wyznaniowych. Tym samym Cerkiew rejestrując się jako „nowa” zrzeka się wszystkich świątyń i dóbr, w których dziś sprawowane są nabożeństwa i które od wieków do niej należą, na rzecz państwa, które niestety sprzyja rozłamowi. Dziś Cerkiew posiada liczne świątynie i monastery których status prawny jest niejasny.
W związku z nakazem deportacji duchownych w mieście Pljevlja wybuchły protesty. Wykonanie wyroku wstrzymano na 25 dni. Niestety, w podobnej sytuacji jest ponad stu mnichów i duchownych w całej Czarnogórze. Od kilu miesięcy odmawia się im prawa do legalnego pobytu na terenie kraju. Jeśli nic się nie zmieni i europejska opinia publiczna nie zareaguje, im też zostaną wręczone nakazy deportacji.
— ks. Michał Czykwin
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.