Patriarchat Antiocheński potwierdził informację, jaką podawały dziś wieczorem różne agencje informacyjne, iż islamscy rebelianci w miniony weekend ponownie wtargnęli do prawosławnej miejscowości Maaloula, a dzisiaj włamali się do żeńskiego monasteru świętej Tekli.
Patriarchat Antiocheński potwierdził informację, jaką podawały dziś wieczorem różne agencje informacyjne, iż islamscy rebelianci w miniony weekend ponownie wtargnęli do prawosławnej miejscowości Maaloula, a dzisiaj włamali się do żeńskiego monasteru świętej Tekli. Dwanaście mniszek, w tym przełożoną monasteru – siostrę Pelagię (Sajjaf) – porwano jako zakładniczki. Nieznany jest los pozostałych sióstr. Armia rządu syryjskiego w trakcie trwającego ostrzału zdołała w opancerzonych pojazdach przewieźć dzieci z sierocińca prowadzonego przy monasterze do Damaszku.
Porywacze należą do radykalnego muzułmańskiego ugrupowania terrorystycznego Dżabhat An-Nusra, które jest powiązane z Al-Kaidą i skupia dżihadystów z różnych krajów arabskich oraz Czeczeni. Nie przedstawili oni na razie żadnych żądań.
W liczącym prawie 2000 lat monasterze św. Tekli - jednym z najstarszych na świecie - zbezczeszczono ikony i niektóre utensylia liturgiczne.
O pierwszym napadzie rebeliantów informowaliśmy tutaj. Od tego czasu Maaloula stała się miasteczkiem-widmem; mieszkający tu wcześniej prawosławni chrześcijanie, posługujący się do tej pory językiem aramejskim (w którym mówił Chrystus), uciekli do Damaszku oraz Libanu. Zostały tylko mniszki z sierotami oraz grupa muzułmanów, która stanowiła tu mniejszość – na kilkanaście cerkwi i kaplic stoi tu tylko jeden meczet.
Na podstawie: araborthodoxy.blogspot.com
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.