Trwające od marca 2011 roku zbrojne walki w Syrii już wielokrotnie próbowano pokojowo zakończyć.
Trwające od marca 2011 roku zbrojne walki w Syrii już wielokrotnie próbowano pokojowo zakończyć. Jednakże dotychczas nieskutecznie. Sytuację w Syrii obserwuje cały świat i czeka na zakończenie rozlewu krwi w tym regionie.
Początkowo wymierzone przeciwko reżimowi prezydenta Syrii Baszara al-Assada walki, przybrały charakter wyznaniowy. Obecnie widać konflikt między muzułmanami a chrześcijanami.
W ciągu ostatnich piętnastu miesięcy w Syrii niezliczona liczba chrześcijan i muzułmanów uczestniczy w aktach przemocy, zaś szpitale są pełne chorych z różnymi urazami. Także prawosławni muszą uciekać z miast zostawiając swoje domy, a kapłani pod przymusem opuszczają swoje kościoły.
Unia Europejska oraz Stany Zjednoczone apelują o zakończenie walk. ONZ prowadzi misję pokojową w tym regionie. Los Syryjczyków jest też drogi Ignacemu IV, patriarsze Antiochii i całego Wschodu, pod którego jurysdykcję podlega ten obszar.
Zwierzchnik Patriarchatu Aniocheńskiego, 24 lipca br. zwrócił się z apelem do Syryjczyków, by w imię Boga, zaakceptowali siebie nawzajem i żyli jako jeden naród w naszej ukochanej Syrii, kolebce proroków i religii. Zwrócił się także do Narodów Zjednoczonych i wszystkich arabskich organizacji z prośbą o współpracę dla osiągnięcia pokoju i stabilności w tym kraju.
Pomocy Patriarchatowi Antiocheńskiemu udziela Patriarchat Jerozolimski. Święty Synod Kościoła Prawosławnego Jerozolimy podarował dziesięć tysięcy dolarów na wsparcie syryjskich uchodźców w Jordanii.
W Syrii zamieszkuje 21 mln ludzi, 10% stanowią chrześcijanie różnych wyznań, wśród nich są prawosławni.
Źródło: dveri.bg, antiochian.org
— Katarzyna Karpiuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.