wt, 18(5) sie wtorek, 18(5) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 2 stycznia 2020 (20 grudnia 2019) roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Hbr 7,1-6

1Ten bowiem Melchizedek, król Salemu, kapłan Boga najwyższego, który spotkał Abrahama powracającego po pobiciu królów i pobłogosławił go,

1Бра́тїе, мелхїседе́къ цр҃ь сали́мскїй, свѧще́нникъ бг҃а вы́шнѧгѡ, срѣ́те а҆враа́ма возвра́щшасѧ ѿ сѣ́ча царе́й, и҆ благословѝ є҆го̀:

2któremu dziesięcinę ze wszystkiego wydzielił Abraham, najpierw zatem objaśniany jest jako król sprawiedliwości, następnie zaś jako król Salemu, co znaczy: król pokoju,

2є҆мꙋ́же и҆ десѧти́нꙋ ѿ всѣ́хъ ѿдѣлѝ а҆враа́мъ, пе́рвѣе ᲂу҆́бѡ сказꙋ́етсѧ цр҃ь пра́вды, пото́мъ же цр҃ь сали́мскїй, є҆́же є҆́сть, цр҃ь ми́ра,

3będący bez ojca, będący bez matki, będący bez rodowodu, niemający początku dni ani końca życia, a upodobniony do Syna Bożego, pozostaje kapłanem na zawsze.

3без̾ ѻ҆тца̀, без̾ ма́тере, без̾ при́чта ро́да, ни нача́ла днє́мъ, ни животꙋ̀ конца̀ и҆мѣ́ѧ, ᲂу҆подо́бленъ же сн҃ꙋ бж҃їю, пребыва́етъ сщ҃е́нникъ вы́нꙋ.

4Patrzcie więc, jak wielki jest ten, któremu to dziesięcinę Abraham patriarcha dał z najlepszej części łupów.

4Ви́дите же, є҆ли́къ се́й, є҆мꙋ́же и҆ десѧти́нꙋ да́лъ є҆́сть а҆враа́мъ патрїа́рхъ ѿ и҆збра́нныхъ.

5I ci, którzy otrzymując kapłaństwo, z synów Lewiego, przykazane mają pobieranie dziesięciny od ludu według Prawa, to znaczy od braci swoich, jakkolwiek i oni wyszli z lędźwi Abrahama.

5И҆ прїе́млющїи ᲂу҆́бѡ свѧще́нство ѿ сынѡ́въ леѵі̑инъ за́повѣдь и҆́мꙋтъ ѡ҆десѧ́тствовати лю́ди по зако́нꙋ, си́рѣчь, бра́тїю свою̀, а҆́ще и҆ ѿ чре́слъ а҆враа́мовыхъ и҆зше́дшꙋю:

6A tamten, który nie był zaliczany do ich rodu, obłożył dziesięciną Abrahama i pobłogosławił tego, który miał obietnice.

6не причита́емый же ро́домъ къ ни̑мъ, ѡ҆десѧ́тствова а҆враа́ма и҆ и҆мꙋ́щаго ѡ҆бѣтова̑нїѧ блгⷭ҇вѝ:

Mk 10,17-27

17W owym czasie, gdy Jezus ruszał w dalszą drogę, przybiegł ktoś i padłszy przed Nim na kolana, pytał: – O, dobry Nauczycielu, cóż mam czynić, aby odziedziczyć życie wieczne?

17Во вре́мѧ ѻ҆́но, и҆сходѧ́щꙋ і҆и҃сови на пꙋ́ть, прите́къ нѣ́кїй, и҆ покло́ньсѧ на колѣ́нꙋ є҆мꙋ̀, вопроша́ше є҆го̀: ᲂу҆чт҃лю благі́й, что̀ сотворю̀, да живо́тъ вѣ́чный наслѣ́дствꙋю;

18Jezus zaś mu powiedział: – Czemu zwiesz mnie dobrym? Dobry jest tylko Bóg.

18І҆и҃съ же речѐ є҆мꙋ̀: что̀ мѧ̀ глаго́леши бл҃га; никто́же бл҃гъ, то́кмѡ є҆ди́нъ бг҃ъ.

19Znasz przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij ojca swego i matkę.

19За́пѡвѣди вѣ́си: не прелюбы̀ сотвори́ши: не ᲂу҆бі́й: не ᲂу҆кра́ди: не лжесвидѣ́тельствꙋй: не ѡ҆би́ди: чтѝ ѻ҆тца̀ твоего̀ и҆ ма́терь.

20On zaś odpowiadając, rzekł Mu: – Nauczycielu. Przestrzegałem tego wszystkiego od młodości.

20Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ є҆мꙋ̀: ᲂу҆чт҃лю, сїѧ̑ всѧ̑ сохрани́хъ ѿ ю҆́ности моеѧ̀.

21A Jezus, wejrzawszy nań, ukochał go i rzekł mu: – Jednego ci brak: idź, sprzedaj, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebiosach. Potem wróć i pójdź za Mną, wziąwszy krzyż.

21І҆и҃съ же воззрѣ́въ на́нь, возлюбѝ є҆го̀ и҆ речѐ є҆мꙋ̀: є҆ди́нагѡ є҆сѝ не доконча́лъ: и҆дѝ, є҆ли̑ка и҆́маши, прода́ждь и҆ да́ждь ни́щымъ, и҆ и҆мѣ́ти и҆́маши сокро́вище на нб҃сѝ: и҆ прїидѝ (и҆) ходѝ в̾слѣ́дъ менє̀, взе́мъ кре́стъ.

22On zaś, słysząc te słowa, zasępił się i odszedł smutny, bo wiele posiadał.

22Ѻ҆́нъ же дрѧ́хлъ бы́въ ѡ҆ словесѝ {ѡ҆ словесѝ се́мъ}, ѿи́де скорбѧ̀: бѣ́ бо и҆мѣ́ѧ стѧжа̑нїѧ мнѡ́га.

23Spojrzawszy po swoich uczniach, Jezus rzecze: – O, jak trudno bogaczom wejść do Królestwa Bożego!

23И҆ воззрѣ́въ і҆и҃съ гл҃а ᲂу҆чн҃кѡ́мъ свои̑мъ: ка́кѡ неꙋдо́бь и҆мꙋ́щїи бога́тство въ црⷭ҇твїе бж҃їе вни́дꙋтъ.

24Słowa te wprawiły uczniów w ogromne zdumienie, Jezus zaś powtórzył: – Dzieci, o, jak trudno jest tym, którzy pokładają nadzieję w bogactwie, wejść do Królestwa Bożego.

24Оу҆чн҃цы́ же ᲂу҆жаса́хꙋсѧ ѡ҆ словесѣ́хъ є҆гѡ̀. І҆и҃съ же па́ки ѿвѣща́въ гл҃а и҆̀мъ: ча̑да, ка́кѡ неꙋдо́бь ᲂу҆пова́ющымъ на бога́тство въ црⷭ҇твїе бж҃їе вни́ти:

25Łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne, aniżeli bogatemu wejść do Królestwa Bożego.

25ᲂу҆до́бѣе бо є҆́сть вельбꙋ́дꙋ сквозѣ̀ и҆глинѣ̑ ᲂу҆́шы проитѝ, не́же бога́тꙋ въ црⷭ҇твїе бж҃їе вни́ти.

26Oni zdumiewali się jeszcze bardziej, mówiąc między sobą: – Któż więc może być zbawiony?

26Ѻ҆ни́ же и҆́злиха дивлѧ́хꙋсѧ, глаго́люще къ себѣ̀: то̀ кто̀ мо́жетъ спасе́нъ бы́ти;

27Jezus zaś, spojrzawszy na nich, mówi: – U ludzi to niemożliwe, lecz nie u Boga, u Boga bowiem wszystko jest możliwe.

27Воззрѣ́въ же на ни́хъ і҆и҃съ гл҃а: ᲂу҆ человѣ̑къ невозмо́жно, но не ᲂу҆ бг҃а: всѧ̑ бо возмѡ́жна сꙋ́ть ᲂу҆ бг҃а.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →