wt, 18(5) sie wtorek, 18(5) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 9 stycznia 2020 (27 grudnia 2019) roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Hbr 10,35 - 11,7

35Nie traćcie więc odwagi waszej, która ma wielką odpłatę.

35Бра́тїе, не ѿлага́йте дерзнове́нїѧ ва́шегѡ, є҆́же и҆́мать мздовоздаѧ́нїе вели́ко.

36Albowiem potrzebujecie wytrwałości, abyście pełniąc wolę Bożą otrzymali obietnicę.

36Терпѣ́нїѧ бо и҆́мате потре́бꙋ, да во́лю бж҃їю сотво́рше, прїи́мете ѡ҆бѣтова́нїе:

37Jeszcze bowiem mała chwila, tylko chwila, Ten, który ma przyjść, przyjdzie i nie będzie zwlekał.

37є҆ще́ бо ма́ло є҆ли́кѡ є҆ли́кѡ, грѧды́й прїи́детъ и҆ не ᲂу҆косни́тъ.

38A sprawiedliwy mój z wiary żył będzie i jeśliby odstąpił, to nie znajdzie w nim upodobania dusza moja.

38А҆ првⷣный ѿ вѣ́ры жи́въ бꙋ́детъ: и҆ а҆́ще ѡ҆бине́тсѧ, не бл҃говоли́тъ дш҃а̀ моѧ̀ ѡ҆ не́мъ.

39A my, [bracia], nie jesteśmy z tych, którzy się cofają ku zgubie, ale z tych, którzy wierzą w pozyskanie duszy.

39Мы́ же (бра́тїе) нѣ́смы ѡ҆бинове́нїѧ въ поги́бель, но вѣ́ры въ снабдѣ́нїе дꙋшѝ.

1A wiara jest urzeczywistnieniem tego, czego się spodziewamy, dowodem rzeczy niewidzialnych,

1Є҆́сть же вѣ́ра ᲂу҆пова́емыхъ и҆звѣще́нїе, веще́й ѡ҆бличе́нїе неви́димыхъ.

2przez nią bowiem otrzymali świadectwo przodkowie.

2Въ се́й бо свидѣ́тельствовани бы́ша дре́внїи.

3Dzięki wierze poznajemy, że wieki zostały stworzone Słowem Bożym, tak że z tego, co niewidzialne, stało się to, co widzialne.

3Вѣ́рою разꙋмѣва́емъ соверши́тисѧ вѣкѡ́мъ гл҃го́ломъ бж҃їимъ, во є҆́же ѿ неѧвлѧ́емыхъ ви̑димымъ бы́ти.

4Dzięki wierze Abel większą ofiarę niż Kain złożył Bogu, przez co otrzymał świadectwo, że jest [on] sprawiedliwy; bo jego dary otrzymały świadectwo od Boga i mimo że on umarł, jeszcze przez nie przemawia.

4Вѣ́рою мно́жайшꙋю же́ртвꙋ а҆́вель па́че ка́їна принесѐ бг҃ꙋ, є҆́юже свидѣ́тельствованъ бы́сть бы́ти првⷣникъ, свидѣ́тельствꙋющꙋ ѡ҆ да́рѣхъ є҆гѡ̀ бг҃ꙋ: и҆ то́ю ᲂу҆ме́рый є҆щѐ глаго́летъ.

5Dzięki wierze Henoch został przeniesiony, aby nie zobaczył śmierci, i nie znaleziono go, ponieważ przeniósł go Bóg. Przed przeniesieniem bowiem otrzymał świadectwo, że bardzo spodobał się Bogu.

5Вѣ́рою є҆нѡ́хъ преложе́нъ бы́сть не ви́дѣти сме́рти: и҆ не ѡ҆брѣта́шесѧ, занѐ преложѝ є҆го̀ бг҃ъ: пре́жде бо преложе́нїѧ є҆гѡ̀ свидѣ́тельствованъ бы́сть, ꙗ҆́кѡ ᲂу҆годѝ бг҃ꙋ.

6Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu, winien wierzyć ten, kto przychodzi do Boga, że jest, i że nagradza tych, którzy Go szukają.

6Без̾ вѣ́ры же невозмо́жно ᲂу҆годи́ти (бг҃ꙋ): вѣ́ровати же подоба́етъ приходѧ́щемꙋ къ бг҃ꙋ, ꙗ҆́кѡ є҆́сть, и҆ взыска́ющымъ є҆го̀ мздовозда́тель быва́етъ.

7Dzięki wierze Noe otrzymawszy zapowiedź tego, czego jeszcze nie można było zobaczyć, ogarnięty bojaźnią zbudował arkę dla ocalenia domu swojego; przez [wiarę] osądził świat [cały] i stał się dziedzicem sprawiedliwości według wiary.

7Вѣ́рою ѿвѣ́тъ прїи́мъ нѡ́е ѡ҆ си́хъ, ꙗ҆́же не ᲂу҆̀ ви́дѣ, ᲂу҆боѧ́всѧ сотворѝ ковче́гъ во спасе́нїе до́мꙋ своегѡ̀: є҆́юже ѡ҆сꙋдѝ (ве́сь) мі́ръ, и҆ пра́вды, ꙗ҆́же по вѣ́рѣ, бы́сть наслѣ́дникъ.

apostołowi Dz 6,8-15;7,1-5.47-60

8A Stefan, napełniony wiarą i mocą, czynił przedziwne dzieła i wielkie znaki wśród ludu.

8Во днѝ ѻ҆́ны, стефа́нъ и҆спо́лнь вѣ́ры и҆ си́лы, творѧ́ше зна́мєнїѧ и҆ чꙋдеса̀ вє́лїѧ въ лю́дехъ.

9Wtedy wystąpili niektórzy z tak zwanej Synagogi Wyzwoleńców i z synagog Cyrenejczyków i Aleksandryjczyków, i tych z Cylicji, i z Azji, rozprawiając się ze Stefanem,

9Воста́ша же нѣ́цыи ѿ со́нма глаго́лемагѡ лїверті́нска и҆ кѷрине́йска и҆ а҆леѯа́ндрска, и҆ и҆̀же ѿ кїлїкі́и и҆ а҆сі́и, стѧза́ющесѧ со стефа́номъ:

10ale nie zdołali przeciwstawić się mądrości i Duchowi, w którym przemawiał.

10и҆ не можа́хꙋ противꙋста́ти премꙋ́дрости и҆ дх҃ꙋ, и҆́мже глаго́лаше.

11Wtedy podstawili mężów, którzy mówili: – Słyszeliśmy go wypowiadającego słowa bluźniercze przeciwko Mojżeszowi i Bogu.

11Тогда̀ под̾ꙋсти́ша мꙋ́жы глаго́лющыѧ, ꙗ҆́кѡ слы́шахомъ є҆го̀ глаго́люща глаго́лы хꙋ̑льныѧ на мѡѷсе́а и҆ на бг҃а.

12Podburzyli lud i starszych, i znawców Pisma, dopadli go, porwali i zaprowadzili do Sanhedrynu.

12Сподвиго́ша же лю́ди и҆ ста́рцы и҆ кни́жники, и҆ напа́дше восхи́тиша є҆го̀ и҆ приведо́ша на со́нмище,

13Postawili też fałszywych świadków mówiących: – Bo człowiek ten nie przestaje wypowiadać słów bluźnierczych przeciw temu świętemu miejscu i Prawu.

13поста́виша же свидѣ́тєли лѡ́жны глаго́лющыѧ, ꙗ҆́кѡ человѣ́къ се́й не престае́тъ глаго́лы хꙋ̑льныѧ глаго́лѧ на мѣ́сто ст҃о́е сїѐ и҆ зако́нъ:

14Słyszeliśmy go bowiem mówiącego, że Jezus, ten Nazarejczyk, zniszczy miejsce to i zmieni zwyczaje, jakie przekazał nam Mojżesz.

14слы́шахомъ бо є҆го̀ глаго́люща, ꙗ҆́кѡ і҆и҃съ назѡре́й се́й разори́тъ мѣ́сто сїѐ и҆ и҆змѣни́тъ ѡ҆бы̑чаи, ꙗ҆̀же предадѐ на́мъ мѡѷсе́й.

15Wszyscy zaś zasiadający w Sanhedrynie przyjrzawszy mu się uważnie, ujrzeli jego oblicze jakby oblicze anioła.

15И҆ воззрѣ́вше на́нь всѝ сѣдѧ́щїи въ со́нмищи, ви́дѣша лицѐ є҆гѡ̀ ꙗ҆́кѡ лицѐ а҆́гг҃ла.

1Arcykapłan rzekł: – Czy tak się mają te rzeczy?

1Рече́ же а҆рхїере́й: а҆́ще ᲂу҆́бѡ сїѧ̑ та́кѡ сꙋ́ть;

2On odrzekł: – Mężowie bracia i ojcowie, posłuchajcie! Bóg chwały ukazał się ojcu naszemu Abrahamowi, gdy był w Mezopotamii, zanim zamieszkał w Charanie.

2Ѻ҆́нъ же речѐ: мꙋ́жїе бра́тїе и҆ ѻ҆тцы̀, послꙋ́шайте. Бг҃ъ сла́вы ꙗ҆ви́сѧ ѻ҆тцꙋ̀ на́шемꙋ а҆враа́мꙋ сꙋ́щꙋ въ месопота́мїи, пре́жде да́же не всели́тисѧ є҆мꙋ̀ въ харра́нь,

3I rzekł do niego: – Wyjdź z ziemi twojej i spośród krewnych twoich i z domu ojca twego, i osiądź na tej ziemi, którą ci wskażę.

3и҆ речѐ къ немꙋ̀: и҆зы́ди ѿ землѝ твоеѧ̀ и҆ ѿ ро́да твоегѡ̀ и҆ ѿ до́мꙋ ѻ҆тца̀ твоегѡ̀, и҆ прїидѝ въ зе́млю, ю҆́же а҆́ще тѝ покажꙋ̀.

4Wówczas wyszedłszy z ziemi Chaldejczyków, osiedlił się w Charanie. A stamtąd, po śmierci jego ojca, przesiedlił go do tej ziemi, na której teraz mieszkacie.

4Тогда̀ и҆зше́дъ ѿ землѝ халде́йскїѧ, всели́сѧ въ харра́нь: и҆ ѿтꙋ́дꙋ, по ᲂу҆ме́ртвїи ѻ҆тца̀ є҆гѡ̀, преселѝ є҆го̀ въ зе́млю сїю̀, на не́йже вы̀ нн҃ѣ живетѐ,

5Ale nie dał mu dziedzictwa w niej, nawet żeby mógł stopę postawić, i obiecał dać ją na własność jemu i jego potomstwu, chociaż nie miał dziecka.

5и҆ не дадѐ є҆мꙋ̀ наслѣ́дїѧ въ не́й, нижѐ стопы̀ нѡ́гꙋ: и҆ ѡ҆бѣща̀ да́ти є҆мꙋ̀ ю҆̀ во ѡ҆держа́нїе и҆ сѣ́мени є҆гѡ̀ по не́мъ, не сꙋ́щꙋ є҆мꙋ̀ ча́дꙋ.

47Ale dopiero Salomon zbudował Mu Dom.

47Соломѡ́нъ же созда̀ є҆мꙋ̀ хра́мъ.

48Lecz Najwyższy nie mieszka w tym, co ręką zostało uczynione, tak jak i prorok mówi:

48Но вы́шнїй не въ рꙋкотворе́нныхъ це́рквахъ живе́тъ, ꙗ҆́коже прⷪ҇ро́къ глаго́летъ:

49Niebo mi tronem a ziemia podnóżkiem nóg moich; jakiż dom zbudujecie mi, mówi Pan, albo jakież miejsce dla odpocznienia mego?

49нб҃о мнѣ̀ прⷭ҇то́лъ є҆́сть, землѧ́ же подно́жїе нога́ма мои́ма: кі́й хра́мъ сози́ждете мѝ, гл҃етъ гдⷭ҇ь, и҆лѝ ко́е мѣ́сто поко́ищꙋ моемꙋ̀;

50Czyż nie moja ręka uczyniła to wszystko?

50Не рꙋка́ ли моѧ̀ сотворѝ сїѧ̑ всѧ̑;

51O wy, twardego karku i nieobrzezanych serc i uszu, zawsze Duchowi Świętemu sprzeciwiacie się – jak ojcowie wasi, tak i wy!

51Жестоковы́йнїи и҆ неѡбрѣ́заннїи сердцы̀ и҆ ᲂу҆шесы̀, вы̀ прⷭ҇нѡ дх҃ꙋ ст҃о́мꙋ проти́витесѧ, ꙗ҆́коже ѻ҆тцы̀ ва́ши, та́кѡ и҆ вы̀:

52Któregoż z proroków nie prześladowali ojcowie wasi? I zabili tych, którzy zapowiadali przyjście Sprawiedliwego, a teraz wy staliście się Jego zdrajcami i zabójcami!

52кого̀ ѿ прⷪ҇рѡ́къ не и҆згна́ша ѻ҆тцы̀ ва́ши; и҆ ᲂу҆би́ша предвозвѣсти́вшыѧ ѡ҆ прише́ствїи првⷣнагѡ, є҆гѡ́же вы̀ нн҃ѣ преда́телє и҆ ᲂу҆бі̑йцы бы́сте,

53Wy, którzy otrzymaliście Prawo, jak wam je dali aniołowie, i nie przestrzegaliście go.

53и҆̀же прїѧ́сте зако́нъ ᲂу҆строе́нїемъ а҆́гг҃льскимъ и҆ не сохрани́сте.

54Gdy to usłyszeli, serca ich zawrzały gniewem i zgrzytali zębami na niego.

54Слы́шаще же сїѧ̑, распыха́хꙋсѧ сердцы̀ свои́ми и҆ скрежета́хꙋ зꙋбы̀ на́нь.

55A Stefan, będąc pełen Ducha Świętego, podniósłszy oczy ku niebu, ujrzał chwałę Bożą i Jezusa stojącego po prawicy Boga

55Стефа́нъ же сы́й и҆спо́лнь дх҃а ст҃а, воззрѣ́въ на не́бо, ви́дѣ сла́вꙋ бж҃їю и҆ і҆и҃са стоѧ́ща ѡ҆деснꙋ́ю бг҃а,

56i rzekł: – Oto widzę niebiosa otwarte i Syna Człowieczego stojącego po prawicy Boga.

56и҆ речѐ: сѐ, ви́жꙋ небеса̀ ѿвє́рста и҆ сн҃а чл҃вѣ́ча ѡ҆деснꙋ́ю стоѧ́ща бг҃а.

57Zawoławszy głosem wielkim, zatykali uszy swoje i rzucili się wszyscy razem na niego,

57Возопи́вше же гла́сомъ ве́лїимъ, затыка́хꙋ ᲂу҆́шы своѝ и҆ ᲂу҆стреми́шасѧ є҆динодꙋ́шнѡ на́нь,

58i wyprowadziwszy poza miasto, kamienowali go. A świadkowie złożyli szaty swoje u stóp młodzieńca zwanego Szawłem.

58и҆ и҆зве́дше внѣ̀ гра́да, ка́менїемъ побива́хꙋ є҆го̀: и҆ свидѣ́телїе (сне́мше) ри̑зы своѧ̑ положи́ша при ногꙋ̀ ю҆́ноши нарица́емагѡ са́ѵла,

59I kamienowali Stefana modlącego się i mówiącego: – Panie, Jezu, przyjmij ducha mego.

59и҆ ка́менїемъ побива́хꙋ стефа́на, молѧ́щасѧ и҆ глаго́люща: гдⷭ҇и і҆и҃се, прїимѝ дꙋ́хъ мо́й.

60Padłszy na kolana, zawołał głosem wielkim: – Panie, nie poczytuj im tego grzechu! I to powiedziawszy, zasnął [w Panu].

60Прекло́нь же колѣ̑на, возопѝ гла́сомъ ве́лїимъ: гдⷭ҇и, не поста́ви и҆̀мъ грѣха̀ сегѡ̀. И҆ сїѧ̑ ре́къ ᲂу҆́спе.

apostołowi Mt 21,33-42

33Rzecze Pan taką przypowieść: Był pewien człowiek, gospodarz, który zasadził winnicę i otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię i zbudował wieżę, powierzył ją rolnikom i odjechał.

33Речѐ гдⷭ҇ь при́тчꙋ сїю̀: человѣ́къ нѣ́кїй бѣ̀ домови́тъ, и҆́же насадѝ вїногра́дъ, и҆ ѡ҆пло́томъ ѡ҆градѝ є҆го̀, и҆ и҆скопа̀ въ не́мъ точи́ло, и҆ созда̀ сто́лпъ, и҆ вда́стъ и҆̀ дѣ́лателємъ: и҆ ѿи́де.

34Kiedy zaś nadszedł czas winobrania, posłał sługi swe do rolników, by odebrali jego owoce.

34Є҆гда́ же прибли́жисѧ вре́мѧ плодѡ́въ, посла̀ рабы̑ своѧ̑ къ дѣ́лателємъ прїѧ́ти плоды̀ є҆гѡ̀:

35Ale rolnicy pojmali sługi jego, tego obili, tamtego zabili, jeszcze innego obrzucili kamieniami.

35и҆ є҆́мше дѣ́лателє рабѡ́въ є҆гѡ̀, ѻ҆́ваго ᲂу҆́бѡ би́ша, ѻ҆́ваго же ᲂу҆би́ша, ѻ҆́ваго же ка́менїемъ поби́ша.

36Znowu posłał inne sługi, liczniejsze od pierwszych, i uczynili im tak samo.

36Па́ки посла̀ и҆́ны рабы̑ мно́жайшѧ пе́рвыхъ: и҆ сотвори́ша и҆̀мъ та́коже.

37Na ostatek zaś posłał do nich syna swego, mówiąc: – Uszanują syna mego.

37Послѣди́ же посла̀ къ ни̑мъ сы́на своего̀, глаго́лѧ: ᲂу҆срамѧ́тсѧ сы́на моегѡ̀.

38Rolnicy zaś, widząc syna, rzekli do siebie: – Ten jest dziedzicem. Chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo.

38Дѣ́лателє же ви́дѣвше сы́на, рѣ́ша въ себѣ̀: се́й є҆́сть наслѣ́дникъ: прїиди́те, ᲂу҆бїе́мъ є҆го̀ и҆ ᲂу҆держи́мъ достоѧ́нїе є҆гѡ̀.

39I pojmawszy go, wyprowadzili poza winnicę i zabili.

39И҆ є҆́мше є҆го̀ и҆зведо́ша во́нъ и҆з̾ вїногра́да и҆ ᲂу҆би́ша.

40Gdy więc przyjdzie pan winnicy, co uczyni tym rolnikom?

40Є҆гда̀ ᲂу҆̀бо прїи́детъ господи́нъ вїногра́да, что̀ сотвори́тъ дѣ́лателємъ тѣ̑мъ;

41Mówią mu: – Złoczyńcom owym zły koniec zgotuje, a winnicę powierzy innym rolnikom, którzy oddawać mu będą owoce w swoim czasie.

41Глаго́лаша є҆мꙋ̀: ѕлы́хъ ѕлѣ̀ погꙋби́тъ и҆̀хъ, и҆ вїногра́дъ преда́стъ и҆́нымъ дѣ́лателємъ, и҆̀же воздадѧ́тъ є҆мꙋ̀ плоды̀ во времена̀ своѧ̑.

42Mówi im Jezus: – Czy nigdy nie czytaliście w Pismach: Kamień, który odrzucili budowniczowie, ten stał się kamieniem węgielnym. Od Pana stało się to i zdumiewa nasze oczy.

42Гл҃а и҆̀мъ і҆и҃съ: нѣ́сте ли члѝ николи́же въ писа́нїихъ: ка́мень, є҆гѡ́же не въ рѧдꙋ̀ сотвори́ша {небрего́ша} зи́ждꙋщїи, се́й бы́сть во главꙋ̀ ᲂу҆́гла; ѿ гдⷭ҇а бы́сть сїѐ, и҆ є҆́сть ди́вно во ѻ҆́чїю ва́шєю {на́шєю}.

Mk 11,27-33

27W owym czasie, przybywa Jezus do Jerozolimy. I gdy chodził po świątyni, podchodzą do Niego arcykapłani, znawcy Ksiąg i starsi,

27Во вре́мѧ ѻ҆́но, прїи́де і҆и҃съ во і҆ерꙋсали́мъ: и҆ въ це́ркви ходѧ́щꙋ є҆мꙋ̀, прїидо́ша къ немꙋ̀ а҆рхїере́є, и҆ кни́жницы, и҆ ста́рцы,

28pytając Go: – Jakim prawem czynisz to wszystko? Kto dał Ci władzę, abyś to czynił?

28и҆ глаго́лаша є҆мꙋ̀: ко́ею ѡ҆́бластїю сїѧ̑ твори́ши; и҆ кто̀ тѝ ѡ҆́бласть сїю̀ дадѐ, да сїѧ̑ твори́ши;

29Odparł im Jezus:–Zapytam was o jedno: jeżeli Mi odpowiecie, także powiem wam, jakim prawem to czynię.

29І҆и҃съ же ѿвѣща́въ речѐ и҆̀мъ: вопрошꙋ́ вы и҆ а҆́зъ словесѐ є҆ди́нагѡ, и҆ ѿвѣща́йте мѝ: и҆ рекꙋ̀ ва́мъ, ко́ею ѡ҆́бластїю сїѧ̑ творю̀:

30Chrzest Janowy pochodził z niebios czy od ludzi? Odpowiedzcie Mi!

30кр҃ще́нїе і҆ѡа́нново съ нб҃се́ ли бѣ̀, и҆лѝ ѿ человѣ̑къ; ѿвѣща́йте мѝ.

31Naradzali się: – Jeśli powiemy, że z niebios, zapyta, czemu nie uwierzyliście Mu.

31И҆ мы́слѧхꙋ въ себѣ̀, глаго́люще: а҆́ще рече́мъ, съ нб҃сѐ, рече́тъ: почто̀ ᲂу҆̀бо не вѣ́ровасте є҆мꙋ̀;

32Jeśli zaś powiemy, że od ludzi – bali się ludu, bo wszyscy uważali, że Jan prawdziwie był prorokiem.

32но а҆́ще рече́мъ, ѿ человѣ̑къ: боѧ́хꙋсѧ люді́й: вси́ бо и҆мѣ́ѧхꙋ і҆ѡа́нна, ꙗ҆́кѡ вои́стиннꙋ прⷪ҇ро́къ бѣ̀.

33Odpowiedzieli więc Jezusowi: – Nie wiemy. A Jezus na to: – To i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię.

33И҆ ѿвѣща́вше глаго́лаша і҆и҃сови: не вѣ́мы. И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ гл҃а и҆̀мъ: ни а҆́зъ гл҃ю ва́мъ, ко́ею ѡ҆́бластїю сїѧ̑ творю̀.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →