pon, 17(4) sie poniedziałek, 17(4) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 24(11) maj 2021 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 10,9-16

9Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: Ja jestem bramą, przeze Mnie jeśli ktoś wejdzie, zbawiony zostanie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.

9Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: зъ є҆́смь две́рь: мно́ю а҆́ще кто̀ вни́детъ, спасе́тсѧ, и҆ вни́детъ, и҆ и҆зы́детъ, и҆ па́жить ѡ҆брѧ́щетъ.

10Złodziej przychodzi tylko, aby ukraść, zabić i zatracić. Ja przyszedłem, aby życie mieli i mieli w obfitości.

10Та́ть не прихо́дитъ, ра́звѣ да ᲂу҆кра́детъ и҆ ᲂу҆бїе́тъ и҆ погꙋби́тъ: а҆́зъ прїидо́хъ, да живо́тъ и҆́мꙋтъ и҆ ли́шше и҆́мꙋтъ.

11Ja jestem dobrym pasterzem; dobry pasterz życie swoje oddaje za owce.

11А҆́зъ є҆́смь па́стырь до́брый: па́стырь до́брый дꙋ́шꙋ свою̀ полага́етъ за ѻ҆́вцы:

12Najemnik, który nie jest pasterzem, dla którego te owce nie są własne, widzi nadchodzącego wilka i porzuca owce, i ucieka, a wilk porywa je i rozprasza.

12а҆ нае́мникъ, и҆́же нѣ́сть па́стырь, є҆мꙋ́же не сꙋ́ть ѻ҆́вцы своѧ̑, ви́дитъ во́лка грѧдꙋ́ща и҆ ѡ҆ставлѧ́етъ ѻ҆́вцы и҆ бѣ́гаетъ, и҆ во́лкъ расхи́титъ и҆̀хъ и҆ распꙋ́дитъ ѻ҆́вцы:

13A najemnik ucieka, bo jest najemnikiem i nie troszczy się o owce.

13а҆ нае́мникъ бѣжи́тъ, ꙗ҆́кѡ нае́мникъ є҆́сть и҆ неради́тъ ѡ҆ ѻ҆вца́хъ.

14Ja jestem dobrym pasterzem i znam Moje, i Moje Mnie znają.

14А҆́зъ є҆́смь па́стырь до́брый: и҆ зна́ю моѧ̑, и҆ зна́ютъ мѧ̀ моѧ̑:

15Jak Ojciec Mnie zna, tak i Ja znam Ojca i duszę Moją oddaję za owce.

15ꙗ҆́коже зна́етъ мѧ̀ ѻ҆ц҃ъ, и҆ а҆́зъ зна́ю ѻ҆ц҃а̀: и҆ дꙋ́шꙋ мою̀ полага́ю за ѻ҆́вцы.

16A mam inne owce, które nie są z tej zagrody. I te trzeba Mi prowadzić, i głos Mój usłyszą, i nastanie jedno stado i jeden pasterz.

16И҆ и҆́ны ѻ҆́вцы и҆́мамъ, ꙗ҆̀же не сꙋ́ть ѿ двора̀ сегѡ̀, и҆ ты̑ѧ мѝ подоба́етъ привестѝ: и҆ гла́съ мо́й ᲂу҆слы́шатъ, и҆ бꙋ́детъ є҆ди́но ста́до (и҆) є҆ди́нъ па́стырь.

Dz 10,1-16

1A pewien człowiek w Cezarei imieniem Korneliusz, setnik z kohorty zwanej Italską,

1Во днѝ ѻ҆́ны, мꙋ́жъ нѣ́кїй бѣ̀ въ кесарі́и, и҆́менемъ корни́лїй, со́тникъ ѿ спі́ры нарица́ющїѧсѧ і҆талі́йскїѧ,

2pobożny i bogobojny z całym domem swoim, okazujący wiele miłosierdzia ludowi [żydowskiemu] i zawsze wznoszący modlitwy do Boga,

2благоговѣ́инъ и҆ боѧ́йсѧ бг҃а со всѣ́мъ до́момъ свои́мъ, творѧ́й ми́лѡстыни мнѡ́ги лю́демъ и҆ молѧ́йсѧ бг҃ꙋ всегда̀:

3ujrzał wyraźnie w widzeniu za dnia, około dziewiątej godziny, anioła Bożego, który przyszedł do niego i rzekł mu: – Korneliuszu!

3ви́дѣ въ видѣ́нїи ꙗ҆́вѣ, ꙗ҆́кѡ въ ча́съ девѧ́тый днѐ, а҆́гг҃ла бж҃їѧ сше́дша къ немꙋ̀ и҆ ре́кша є҆мꙋ̀: корни́лїе.

4A on wpatrzony w niego i ogarnięty bojaźnią, rzekł: – Co takiego, Panie? A on odrzekł mu: – Modlitwy twoje i dzieła miłosierdzia twojego wzniosły się jako ofiara upamiętniająca przed Bogiem.

4Ѻ҆́нъ же воззрѣ́въ на́нь и҆ пристра́шенъ бы́въ речѐ: что̀ є҆́сть, гдⷭ҇и; рече́ же є҆мꙋ̀: мѡли́твы твоѧ̑ и҆ ми́лѡстыни твоѧ̑ взыдо́ша на па́мѧть пред̾ бг҃а:

5Teraz więc poślij mężów do Joppy i przywołaj Szymona, który nazywany jest Piotrem.

5и҆ нн҃ѣ послѝ во і҆ѻппі́ю мꙋже́й и҆ призовѝ сі́мѡна, нарица́емаго петра̀:

6Gości on u pewnego Szymona, garbarza, który ma dom nad morzem. Ten ci powie, co masz czynić, ty i cały dom twój.

6се́й стра́нствꙋетъ ᲂу҆ нѣ́коегѡ сі́мѡна ᲂу҆смарѧ̀, є҆мꙋ́же є҆́сть до́мъ при мо́ри: то́й рече́тъ тебѣ̀ глаго́лы, въ ни́хже сп҃се́шисѧ ты̀ и҆ ве́сь до́мъ тво́й.

7A gdy odszedł anioł, który do niego mówił, przywołał dwóch ze sług swoich i pobożnego żołnierza spośród mu służących

7И҆ ꙗ҆́коже ѿи́де а҆́гг҃лъ глаго́лѧй корни́лїю, пригласи́въ два̀ ѿ рабѡ́въ свои́хъ и҆ во́ина благочести́ва ѿ слꙋжа́щихъ є҆мꙋ̀

8i wyjawiwszy im wszystko, posłał ich do Joppy.

8и҆ сказа́въ и҆̀мъ всѧ̑, посла̀ и҆̀хъ во і҆ѻппі́ю.

9Nazajutrz, kiedy tamci byli jeszcze w drodze i zbliżali się do miasta, Piotr wszedł do górnej komnaty o godzinie szóstej, aby się pomodlić.

9Воꙋ́трїе же, пꙋтьше́ствꙋющымъ и҆̀мъ и҆ ко гра́дꙋ приближа́ющымсѧ, взы́де пе́тръ на го́рницꙋ помоли́тисѧ, ѡ҆ часѣ̀ шестѣ́мъ.

10Poczuł głód i chciał coś zjeść. I kiedy przygotowywali mu [posiłek], ogarnęło go oszołomienie.

10Бы́сть же прїа́лченъ и҆ хотѧ́ше вкꙋси́ти: гото́вѧщымъ же ѡ҆́нѣмъ, нападѐ на́нь ᲂу҆́жасъ,

11I widzi niebo otwarte i schodzące na niego naczynie jakieś, niby płótno wielkie, za cztery rogi związane i spuszczane na ziemię.

11и҆ ви́дѣ не́бо ѿве́рсто и҆ сходѧ́щъ на́нь сосꙋ́дъ нѣ́кїй, ꙗ҆́кѡ плащани́цꙋ ве́лїю, по четы́ремъ кра́ємъ привѧ́занъ и҆ ни́зꙋ спꙋща́емь на зе́млю,

12Były w nim wszelkie czworonogi i płazy ziemskie, i ptactwo niebiańskie.

12въ не́мже бѧ́хꙋ всѧ̑ четверонѡ́гаѧ землѝ и҆ ѕвѣ́рїе и҆ га́ди и҆ пти̑цы небє́сныѧ.

13I głos się odezwał do niego: – Wstań, Piotrze, zabijaj i jedz!

13И҆ бы́сть гла́съ къ немꙋ̀: воста́въ, пе́тре, заколѝ и҆ ꙗ҆́ждь.

14Piotr zaś rzekł: – Przenigdy, Panie! Nigdy bowiem nie jadłem niczego skalanego ani nieczystego.

14Пе́тръ же речѐ: ника́коже, гдⷭ҇и, ꙗ҆́кѡ николи́же ꙗ҆до́хъ всѧ́ко скве́рно и҆лѝ нечи́сто.

15I znowu, powtórnie odezwał się głos do niego: – Co Bóg oczyścił, ty nie miej za skalane!

15И҆ (сѐ) гла́съ па́ки къ немꙋ̀ втори́цею: ꙗ҆̀же бг҃ъ ѡ҆чⷭ҇тилъ є҆́сть, ты̀ не сквернѝ.

16Stało się tak trzykrotnie. I wnet naczynie zostało wzięte do nieba.

16Сїе́ же бы́сть три́щи: и҆ па́ки взѧ́сѧ сосꙋ́дъ на не́бо.

świętym równym apostołom Hbr 7,26 - 8,2

26Takiego bowiem godzi się nam mieć Arcykapłana, świątobliwego, wolnego od zła, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników i będącego ponad niebem;

26Бра́тїе, тако́въ на́мъ подоба́ше а҆рхїере́й, преподо́бенъ, неѕло́бивъ, безскве́рненъ, ѿлꙋче́нъ ѿ грѣ̑шникъ, и҆ вы́шше нб҃съ бы́въ:

27który nie potrzebuje każdego dnia podobnie jak arcykapłani składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu, uczynił to bowiem raz na zawsze, siebie samego złożywszy [w ofierze].

27и҆́же не и҆́мать по всѧ̑ дни̑ нꙋ́жды, ꙗ҆́коже первосвѧще́нницы, пре́жде ѡ҆ свои́хъ грѣсѣ́хъ жє́ртвы приноси́ти, пото́мъ же ѡ҆ людски́хъ: сїе́ бо сотворѝ є҆ди́ною, себѐ прине́съ.

28Prawo bowiem ustanawia arcykapłanami ludzi mających słabości, a słowo przysięgi, które nastąpiło po Prawie – Syna uczynionego doskonałym na wieki.

28Зако́нъ бо человѣ́ки поставлѧ́етъ первосвѧще́нники, и҆мꙋ́щыѧ не́мощь: сло́во же клѧ́твенное, є҆́же по зако́нѣ, сн҃а во вѣ́ки соверше́нна.

1Głównym zaś w tym, co powiedziano, jest to, że takiego mamy Arcykapłana, który zasiadł po prawicy Tronu Majestatu w niebie,

1Глава́ же ѡ҆ глаго́лемыхъ: такова̀ и҆́мамы первосщ҃е́нника, и҆́же сѣ́де ѡ҆деснꙋ́ю прⷭ҇то́ла вели́чествїѧ на нб҃сѣ́хъ,

2Liturga tego, co święte, i Namiotu prawdziwego, który wzniósł Pan, a nie człowiek.

2ст҃ы̑мъ слꙋжи́тель и҆ ски́нїи и҆́стиннѣй, ю҆́же водрꙋзѝ гдⷭ҇ь, а҆ не человѣ́къ.

J 6,56-69

56Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: Kto je Ciało Moje i Krew Moją pije, we Mnie trwa, a Ja w nim.

56Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: Ꙗ҆ды́й мою̀ пло́ть, и҆ пїѧ́й мою̀ кро́вь, во мнѣ̀ пребыва́етъ, и҆ а҆́зъ въ не́мъ.

57Jak posłał Mnie Ojciec, który żyje, i Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto spożywa Mnie, żyć będzie przeze Mnie.

57Ꙗ҆́коже посла́ мѧ живы́й ѻ҆ц҃ъ, и҆ а҆́зъ живꙋ̀ ѻ҆ц҃а̀ ра́ди: и҆ ꙗ҆ды́й мѧ̀, и҆ то́й жи́въ бꙋ́детъ менє̀ ра́ди.

58To jest chleb, który z niebios zszedł. Nie jak spożywali wasi ojcowie mannę i umarli. Kto ten chleb je, żyć będzie na wieki.

58Се́й є҆́сть хлѣ́бъ сше́дый съ нб҃сѐ: не ꙗ҆́коже ꙗ҆до́ша ѻ҆тцы̀ ва́ши ма́ннꙋ и҆ ᲂу҆мро́ша: ꙗ҆ды́й хлѣ́бъ се́й жи́въ бꙋ́детъ во вѣ́ки.

59To powiedział w synagodze, nauczając w Kafarnaum.

59Сїѧ̑ речѐ на со́нмищи, ᲂу҆чѧ̀ въ капернаꙋ́мѣ.

60Wielu więc uczniów Jego, usłyszawszy, powiedziało: – Okrutne jest to słowo. Któż może go słuchać?

60Мно́зи ᲂу҆̀бо слы́шавше ѿ ᲂу҆чн҃къ є҆гѡ̀, рѣ́ша: же́стоко є҆́сть сло́во сїѐ: (и҆) кто̀ мо́жетъ є҆гѡ̀ послꙋ́шати;

61Jezus, sam z siebie wiedząc, że z tego powodu burzą się uczniowie Jego, powiedział: – To was gorszy?

61Вѣ́дый же і҆и҃съ въ себѣ̀, ꙗ҆́кѡ ро́пщꙋтъ ѡ҆ се́мъ ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀, речѐ и҆̀мъ: сїе́ ли вы̀ блазни́тъ;

62A jeśli ujrzycie Syna Człowieczego wstępującego tam, gdzie był poprzednio?

62а҆́ще ᲂу҆̀бо ᲂу҆́зрите сн҃а чл҃вѣ́ческаго восходѧ́ща, и҆дѣ́же бѣ̀ пре́жде;

63Duch jest Tym, który ożywia; ciało na nic się zda. Słowa, które wam powiedziałem, są duchem i życiem.

63дꙋ́хъ є҆́сть, и҆́же ѡ҆живлѧ́етъ, пло́ть не по́льзꙋетъ ничто́же: гл҃го́лы, ꙗ҆̀же а҆́зъ гл҃ахъ ва́мъ, дꙋ́хъ сꙋ́ть и҆ живо́тъ сꙋ́ть:

64Jednak są wśród was tacy, którzy nie wierzą. Od początku bowiem wiedział Jezus, którzy są niewierzący i kim jest ten, który ma Go wydać.

64но сꙋ́ть ѿ ва́съ нѣ́цыи, и҆̀же не вѣ́рꙋютъ. Вѣ́дѧше бо и҆сконѝ і҆и҃съ, кі́и сꙋ́ть невѣ́рꙋющїи, и҆ кто̀ є҆́сть предаѧ́й є҆го̀.

65I mówił: – Dlatego powiedziałem wam, że nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli mu [to] nie jest dane przez Ojca Mego.

65И҆ гл҃аше: сегѡ̀ ра́ди рѣ́хъ ва́мъ, ꙗ҆́кѡ никто́же мо́жетъ прїитѝ ко мнѣ̀, а҆́ще не бꙋ́детъ є҆мꙋ̀ дано̀ ѿ ѻ҆ц҃а̀ моегѡ̀.

66Z tego powodu wielu Jego uczniów odwróciło się i już więcej z Nim nie chodziło.

66Ѿ сегѡ̀ мно́зи ѿ ᲂу҆чн҃къ є҆гѡ̀ и҆до́ша вспѧ́ть и҆ ктомꙋ̀ не хожда́хꙋ съ ни́мъ.

67Powiedział więc Jezus do dwunastu: – Czy i wy chcecie odstąpić?

67Рече́ же і҆и҃съ ѻ҆бѣмана́десѧте: є҆да̀ и҆ вы̀ хо́щете и҆тѝ;

68Odpowiedział Mu Szymon Piotr: – Panie, do kogóż pójdziemy? Słowa życia wiecznego masz.

68Ѿвѣща̀ ᲂу҆̀бо є҆мꙋ̀ сі́мѡнъ пе́тръ: гдⷭ҇и, къ комꙋ̀ и҆́демъ; гл҃го́лы живота̀ вѣ́чнагѡ и҆́маши,

69A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga Żywego.

69и҆ мы̀ вѣ́ровахомъ и҆ позна́хомъ, ꙗ҆́кѡ ты̀ є҆сѝ хрⷭ҇то́съ, сн҃ъ бг҃а жива́гѡ.

świętym równym apostołom Mt 15,14-19

14Zostawcie ich. Ślepymi są przewodnikami ślepych. Jeśli ślepy ślepca będzie prowadził, obaj do dołu wpadną.

14ѡ҆ста́вите и҆̀хъ: вожди̑ сꙋ́ть слѣ́пи слѣпцє́мъ: слѣпе́цъ же слѣпца̀ а҆́ще во́дитъ, ѻ҆́ба въ ꙗ҆́мꙋ впаде́тасѧ.

15Odpowiadając zaś, Piotr rzekł Mu: – Wyjaśnij nam to porównanie.

15Ѿвѣща́въ же пе́тръ речѐ є҆мꙋ̀: скажѝ на́мъ при́тчꙋ сїю̀.

16Jezus zaś rzekł [im]: – Czy i wy także ciągle jeszcze niepojętni jesteście?

16І҆и҃съ же речѐ (и҆̀мъ): є҆дина́че {є҆щѐ} ли и҆ вы̀ без̾ ра́зꙋма є҆стѐ;

17Czy nie rozumiecie, że wszystko, co wchodzi do ust, przez żołądek przechodzi i na zewnątrz jest wydalane?

17не ᲂу҆̀ ли разꙋмѣва́ете, ꙗ҆́кѡ всѧ́ко, є҆́же вхо́дитъ во ᲂу҆ста̀, во чре́во вмѣща́етсѧ и҆ а҆федрѡ́номъ и҆схо́дитъ;

18To zaś, co z ust wychodzi, z serca pochodzi i to właśnie czyni człowieka nieczystym.

18и҆сходѧ̑щаѧ же и҆зо ᲂу҆́стъ, ѿ се́рдца и҆схо́дѧтъ, и҆ та̑ сквернѧ́тъ человѣ́ка:

19Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, rozwiązłość, złodziejstwo, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa.

19ѿ се́рдца бо и҆схо́дѧтъ помышлє́нїѧ ѕла̑ѧ, ᲂу҆бі̑йства, прелюбодѣѧ̑нїѧ, любодѣѧ̑нїѧ, татьбы̑, лжесвидѣ́тєльства, хꙋлы̑:

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →