ndz, 16(3) sie niedziela, 16(3) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 7 czerwca (25 maja) 2021 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Łk 7,17-30

17W owym czasie, rozeszło się słowo o Jezusie po całej Judei i całej okolicy.

17И҆ и҆зы́де сло́во сїѐ по все́й і҆ꙋде́и ѡ҆ не́мъ, и҆ по все́й странѣ̀.

18O tym wszystkim opowiedzieli Janowi jego uczniowie.

18И҆ возвѣсти́ша і҆ѡа́ннꙋ ᲂу҆ченицы̀ є҆гѡ̀ ѡ҆ всѣ́хъ си́хъ.

19A Jan, przywoławszy dwóch spośród uczniów, posłał do Jezusa, mówiąc: – Czy Ty jesteś tym Przychodzącym, czy na innego czekamy?

19И҆ призва́въ два̀ нѣ̑каѧ ѿ ᲂу҆чени̑къ свои́хъ і҆ѡа́ннъ, посла̀ ко і҆и҃сꙋ, глаго́лѧ: ты́ ли є҆сѝ грѧды́й, и҆лѝ и҆но́гѡ ча́емъ;

20Stanąwszy zaś przed Nim, mężowie owi rzekli: – Jan Chrzciciel posłał nas do Ciebie, mówiąc: – Czy Ty jesteś tym Przychodzącym, czy na innego czekamy?

20Пришє́дша же къ немꙋ̀ мꙋ̑жа, рѣ́ста: і҆ѡа́ннъ крⷭ҇ти́тель посла̀ на́съ къ тебѣ̀, глаго́лѧ: ты́ ли є҆сѝ грѧды́й, и҆лѝ и҆но́гѡ ча́емъ;

21Tej właśnie godziny uleczył wielu z chorób, urazów i złych duchów. A wielu niewidomych obdarował wzrokiem.

21Въ то́й же ча́съ и҆сцѣлѝ мнѡ́ги ѿ недꙋ̑гъ и҆ ра̑нъ и҆ дꙋ̑хъ ѕлы́хъ и҆ мнѡ́гимъ слѣпы̑мъ дарова̀ прозрѣ́нїе.

22I odpowiadając Jezus, rzekł im: – Wróciwszy, opowiedzcie Janowi, coście widzieli i słyszeli: Ślepi znów widzą, chromi chodzą, trędowaci są oczyszczeni i głusi słyszą, umarli powstają, ubodzy głoszą Dobrą Nowinę,

22И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆́ма: шє́дша возвѣсти́та і҆ѡа́ннꙋ, ꙗ҆̀же ви́дѣста и҆ слы́шаста: ꙗ҆́кѡ слѣпі́и прозира́ютъ, хро́мїи хо́дѧтъ, прокаже́ннїи ѡ҆чища́ютсѧ, глꙋсі́и слы́шатъ, ме́ртвїи востаю́тъ, ни́щїи благовѣствꙋ́ютъ:

23a błogosławiony jest ten, kto się Mną nie zgorszy.

23и҆ бл҃же́нъ є҆́сть, и҆́же а҆́ще не соблазни́тсѧ ѡ҆ мнѣ̀.

24Kiedy zaś odeszli posłańcy Janowi, zaczął mówić do tłumów o Janie: – Co wyszliście oglądać na pustyni? Czy trzcinę chwiejącą się od wiatru?

24Ѿше́дшема же ᲂу҆ченико́ма і҆ѡа́нновома, нача́тъ гл҃ати къ наро́дѡмъ ѡ҆ і҆ѡа́ннѣ: чесѡ̀ и҆зыдо́сте въ пꙋсты́ню ви́дѣти, тро́сть ли вѣ́тромъ коле́блемꙋ;

25Ale co wyszliście oglądać? Człowieka w miękkie szaty odzianego? Oto ci w okazałych szatach i zbytku żyjący są w pałacach królewskich.

25Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; человѣ́ка ли въ мѧ̑гки ри̑зы ѡ҆дѣ́ѧна; Сѐ, и҆̀же во ѻ҆де́жди сла́внѣй и҆ пи́щи сꙋ́щїи, во ца́рствїи {во дво́рѣхъ ца́рскихъ} сꙋ́ть.

26Ale co wyszliście oglądać? Proroka? Tak, mówię wam, i więcej niż proroka.

26Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; прⷪ҇ро́ка ли; Є҆́й, гл҃ю ва́мъ, и҆ ли́шше прⷪ҇ро́ка.

27To jest ten, o którym napisano: Oto posyłam zwiastuna Mego przed obliczem Twoim, który przygotuje przed Tobą drogę Twoją.

27Се́й (бо) є҆́сть, ѡ҆ не́мже пи́сано є҆́сть: сѐ, а҆́зъ послю̀ а҆́гг҃ла моего̀ пред̾ лице́мъ твои́мъ, и҆́же ᲂу҆стро́итъ пꙋ́ть тво́й пред̾ тобо́ю.

28Powiadam wam, pośród narodzonych z kobiet nie ma większego nad Jana Chrzciciela, jednak ten, kto najmniejszy jest w Królestwie Bożym, większy jest od niego.

28Гл҃ю бо ва́мъ: бо́лїй въ рожде́нныхъ жена́ми прⷪ҇ро́ка і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ никто́же є҆́сть: мні́й же во црⷭ҇твїи бж҃їи бо́лїй є҆гѡ̀ є҆́сть.

29Słysząc to, cały lud i celnicy uznali sprawiedliwość Boga, przyjmując chrzest Jana.

29И҆ всѝ лю́дїе слы́шавше и҆ мытарі́е ѡ҆правди́ша бг҃а, кре́щшесѧ креще́нїемъ і҆ѡа́нновымъ:

30Faryzeusze zaś i znawcy Prawa odrzucili wolę Bożą względem siebie, nie przyjmując chrztu od niego.

30фарїсе́є же и҆ закѡ́нницы совѣ́тъ бж҃їй ѿверго́ша ѡ҆ себѣ̀, не кре́щшесѧ ѿ негѡ̀.

Dz 17,1-15

1Przeszedłszy przez Amfipolis i Apolonię, przyszli do Tesaloniki, gdzie była synagoga Żydów.

1Во днѝ ѻ҆́ны, па́ѵелъ и҆ сі́ла преше́дша а҆мфїпо́ль и҆ а҆поллѡ́нїю, внидо́ста въ солꙋ́нь, и҆дѣ́же бѣ̀ со́нмище і҆ꙋде́йское.

2Zgodnie zaś ze swoim zwyczajem, Paweł wszedł do nich i w ciągu trzech szabatów rozważał z nimi Pisma,

2По ѡ҆бы́чаю же своемꙋ̀ па́ѵелъ вни́де къ ни̑мъ и҆ по сꙋббѡ̑ты трѝ стѧза́шесѧ съ ни́ми ѿ писа́нїй,

3wyjaśniając i przedkładając im: należało, by Chrystus cierpiał i powstał z martwych – i jest Nim Jezus, którego ja wam zwiastuję.

3сказꙋ́ѧ и҆ предлага́ѧ и҆̀мъ, ꙗ҆́кѡ хрⷭ҇тꙋ̀ подоба́ше пострада́ти и҆ воскрⷭ҇нꙋти ѿ ме́ртвыхъ, и҆ ꙗ҆́кѡ се́й і҆и҃съ, є҆го́же а҆́зъ проповѣ́дꙋю ва́мъ, є҆́сть хрⷭ҇то́съ.

4I niektórzy z nich dali się przekonać i przyłączyli się do Pawła i Sylasa, a także mnóstwo pobożnych Greków i niemało znamienitych kobiet.

4И҆ нѣ́цыи ѿ ни́хъ вѣ́роваша и҆ приложи́шасѧ къ па́ѵлꙋ и҆ сі́лѣ, ѿ чести́выхъ є҆́ллинъ мно́жество мно́го и҆ ѿ же́нъ благоро́дныхъ не ма́лѡ.

5Krnąbrni zaś Żydzi, nie podporządkowawszy się, dobrali sobie jakichś niegodziwych mężów na rynku, spowodowali zamęt i podburzyli miasto. Napadli na dom Jazona, szukając ich, aby postawić ich przed zgromadzeniem ludu.

5Возревнова́вше же непоко́ршїисѧ і҆ꙋде́є и҆ прїе́мше крамо́льники нѣ̑кїѧ мꙋ́жы ѕлы̑ѧ, и҆ собра́вше наро́дъ, мо́лвѧхꙋ по гра́дꙋ: наше́дше же на до́мъ і҆ассо́новъ, и҆ска́хꙋ и҆̀хъ и҆звестѝ къ наро́дꙋ.

6Nie znalazłszy ich jednak, zawlekli Jazona i niektórych braci przed władze miejskie, wołając: – Ci, którzy cały świat podburzają, przybyli i tutaj.

6Не ѡ҆брѣ́тше же и҆́хъ, влеча́хꙋ і҆ассо́на и҆ нѣ̑кїѧ ѿ бра́тїй ко градонача́льникѡмъ, вопїю́ще, ꙗ҆́кѡ, и҆̀же разврати́ша вселе́ннꙋю, сі́и и҆ здѣ̀ прїидо́ша,

7A Jazon ich przyjął! Oni wszyscy postępują wbrew postanowieniom cesarza, głosząc, że jest inny król, Jezus.

7и҆̀хже прїѧ́тъ і҆ассо́нъ: и҆ сі́и всѝ проти́внѡ велѣ́нїємъ ке́сарєвымъ творѧ́тъ, цр҃ѧ̀ глаго́люще и҆но́го бы́ти, і҆и҃са.

8Zasiali tym niepokój w tłumie i u władz miejskich, które tego słuchały.

8Смѧто́ша же наро́дъ и҆ градонача́льники слы́шащыѧ сїѧ̑:

9Przyjąwszy poręczenie od Jazona i pozostałych, zwolnili ich.

9взе́мше же дово́льное ѿ і҆ассо́на и҆ ѿ про́чихъ, ѿпꙋсти́ша и҆̀хъ.

10A bracia zaraz tej samej nocy wysłali Pawła i Sylasa do Berei; gdy tam przybyli, poszli do synagogi Żydów.

10Бра́тїѧ же а҆́бїе въ нощѝ ѿсла́ша па́ѵла и҆ сі́лꙋ въ бе́рїю: и҆̀же пришє́дша, и҆до́ста въ собо́ръ і҆ꙋде́йскїй.

11A ci byli bardziej szlachetni od tamtych w Tesalonice; przyjęli oni Słowo z całą gotowością, każdego dnia badając Pisma, jak to jest naprawdę.

11Сі́и же бѧ́хꙋ благоро́днѣйши живꙋ́щихъ въ солꙋ́ни, и҆̀же прїѧ́ша сло́во со всѣ́мъ ᲂу҆се́рдїемъ, по всѧ̑ дни̑ разсꙋжда́юще писа̑нїѧ, а҆́ще сꙋ́ть сїѧ̑ та́кѡ.

12Uwierzyło więc wielu z nich, a także niemało greckich dostojnych kobiet i mężczyzn.

12Мно́зи ᲂу҆̀бо ѿ ни́хъ вѣ́роваша, и҆ ѿ є҆́ллинскихъ же́нъ благоѡбра́зныхъ и҆ мꙋже́й не ма́лѡ.

13A gdy Żydzi z Tesaloniki dowiedzieli się, że także w Berei jest zwiastowane przez Pawła Słowo Boże, przybyli i tam, wzbudzając niepokój i siejąc zamęt wśród pospólstwa.

13И҆ ꙗ҆́кѡ ᲂу҆вѣ́даша и҆̀же ѿ солꙋ́нѧ і҆ꙋде́є, ꙗ҆́кѡ и҆ въ бе́рїи проповѣ́дасѧ ѿ па́ѵла сло́во бж҃їе, прїидо́ша и҆ та́мѡ дви́жꙋще и҆ смꙋща́юще наро́ды.

14Wówczas bracia natychmiast wyprawili Pawła, by szedł w stronę morza. A Sylas i Tymoteusz pozostali tam.

14А҆́бїе же тогда̀ бра́тїѧ ѿпꙋсти́ша па́ѵла и҆тѝ на помо́рїе: ѡ҆ста́ста же сі́ла и҆ тїмоѳе́й та́мѡ.

15Ci zaś, którzy towarzyszyli Pawłowi, poprowadzili go aż do Aten. Po otrzymaniu polecenia dla Sylasa i Tymoteusza, aby jak najszybciej przyszli do niego, odeszli.

15Провожда́ющїи же па́ѵла ведо́ша є҆го̀ да́же до а҆ѳи́нъ, и҆ прїе́мше за́повѣдь къ сі́лѣ и҆ тїмоѳе́ю, да ꙗ҆́кѡ скорѣ́е прїи́дꙋтъ къ немꙋ̀, и҆зыдо́ша.

poprzednikowi 2 Kor 4,6-15

6Albowiem Bóg, który rzekł: – Niech z ciemności światłość zajaśnieje, zapalił światłość w sercach naszych, aby zajaśniało poznanie chwały Bożej na obliczu [Jezusa] Chrystusa.

6Бра́тїе, бг҃ъ рекі́й и҆з̾ тмы̀ свѣ́тꙋ возсїѧ́ти, и҆́же возсїѧ̀ въ срⷣца́хъ на́шихъ, къ просвѣще́нїю ра́зꙋма сла́вы бж҃їѧ, ѡ҆ лицѣ̀ і҆и҃съ хрⷭ҇то́вѣ.

7A mamy ten skarb w naczyniach glinianych, aby przeobfitość mocy była z Boga, a nie z nas.

7И҆́мамы же сокро́вище сїѐ въ скꙋде́льныхъ сосꙋ́дѣхъ, да премно́жество си́лы бꙋ́детъ бж҃їѧ, а҆ не ѿ на́съ:

8Z każdej strony uciskani, lecz niezdławieni, wpędzani w rozpacz, lecz nietracący nadziei,

8во все́мъ скорбѧ́ще, но не стꙋжа́юще сѝ: неча́еми, но не ѿчаѧва́еми:

9prześladowani, lecz nieporzucani, powaleni, lecz niezniszczeni,

9гони́ми, но не ѡ҆ставлѧ́еми: низлага́еми, но не погиба́юще:

10zawsze śmierć Pana Jezusa w ciele dźwigając, aby i życie Jezusa w ciele naszym się objawiło.

10всегда̀ ме́ртвость гдⷭ҇а і҆и҃са въ тѣ́лѣ носѧ́ще, да и҆ живо́тъ і҆и҃совъ въ тѣ́лѣ на́шемъ ꙗ҆ви́тсѧ.

11My bowiem, żyjący, nieustannie na śmierć jesteśmy wydawani z powodu Jezusa, aby i życie Jezusa objawiło się w śmiertelnym ciele naszym.

11Прⷭ҇нѡ бо мы̀ живі́и въ сме́рть предае́мсѧ і҆и҃са ра́ди, да и҆ живо́тъ і҆и҃совъ ꙗ҆ви́тсѧ въ ме́ртвеннѣй пло́ти на́шей:

12W nas więc działa śmierć, a w was życie.

12тѣ́мже сме́рть ᲂу҆́бѡ въ на́съ дѣ́йствꙋетъ, а҆ живо́тъ въ ва́съ.

13A mając tego samego ducha wiary, zgodnie z tym, co napisano: Uwierzyłem, dlatego przemówiłem, i my wierzymy, dlatego też mówimy,

13И҆мꙋ́ще же то́йже дх҃ъ вѣ́ры, по пи́санномꙋ: вѣ́ровахъ, тѣ́мже возглаго́лахъ: и҆ мы̀ вѣ́рꙋемъ, тѣ́мже и҆ глаго́лемъ,

14wiedząc, że Ten, który wskrzesił Pana, Jezusa, i nas też wespół z Jezusem wskrzesi i postawi przed sobą razem z wami.

14вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ воздви́гїй гдⷭ҇а і҆и҃са, и҆ на́съ со і҆и҃сомъ воздви́гнетъ, и҆ предпоста́витъ съ ва́ми.

15To wszystko bowiem dla was, aby łaska pomnażana przez dziękczynienie wielu obfitowała na chwałę Bożą.

15Всѧ̑ бо ва́съ ра́ди, да блгⷣть ᲂу҆мно́жившаѧсѧ, мно́жайшими благодарє́нїи и҆збы́точествитъ въ сла́вꙋ бж҃їю.

J 11,47-57

47W owym czasie, zebrali się arcykapłani i faryzeusze przeciwko Jezusowi i mówili: – Cóż uczynimy? Człowiek ten bowiem czyni rozliczne znaki.

47Во вре́мѧ ѻ҆́но, собра́шасѧ а҆рхїере́є и҆ фарїсе́є на і҆и҃са и҆ глаго́лахꙋ: что̀ сотвори́мъ, ꙗ҆́кѡ человѣ́къ се́й мнѡ́га зна́мєнїѧ твори́тъ;

48Jeśli go tak zostawimy, wszyscy uwierzą w Niego, przyjdą Rzymianie i wezmą to miejsce nasze i naród.

48а҆́ще ѡ҆ста́вимъ є҆го̀ та́кѡ, всѝ ᲂу҆вѣ́рꙋютъ въ него̀: и҆ прїи́дꙋтъ ри́млѧне и҆ во́змꙋтъ мѣ́сто и҆ ꙗ҆зы́къ на́шъ.

49Jeden zaś z nich, Kajfasz, arcykapłanem będąc w tym właśnie roku, powiedział im:

49Є҆ди́нъ же нѣ́кто ѿ ни́хъ каїа́фа, а҆рхїере́й сы́й лѣ́тꙋ томꙋ̀, речѐ и҆̀мъ: вы̀ не вѣ́сте ничесѡ́же,

50– Wy nic nie wiecie ani nie zastanawiacie się nad tym, że lepiej byłoby dla was, aby jeden człowiek umarł za lud, a nie cały naród zginął.

50ни помышлѧ́ете, ꙗ҆́кѡ ᲂу҆́не є҆́сть на́мъ, да є҆ди́нъ человѣ́къ ᲂу҆́мретъ за лю́ди, а҆ не ве́сь ꙗ҆зы́къ поги́бнетъ.

51Tego zaś od siebie nie powiedział, lecz będąc arcykapłanem w tym właśnie roku, wygłosił proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród.

51Сегѡ́ же ѡ҆ себѣ̀ не речѐ, но а҆рхїере́й сы́й лѣ́тꙋ томꙋ̀, проречѐ, ꙗ҆́кѡ хотѧ́ше і҆и҃съ ᲂу҆мре́ти за лю́ди,

52A nie za naród jedynie, lecz aby i rozproszone dzieci Boże zgromadził w jedno.

52и҆ не то́кмѡ за лю́ди, но да и҆ ча̑да бж҃їѧ расточє́наѧ собере́тъ во є҆ди́но.

53Od tego więc dnia chcieli Go zabić.

53Ѿ тогѡ̀ ᲂу҆̀бо днѐ совѣща́ша, да ᲂу҆бїю́тъ є҆го̀.

54Jezus zaś już więcej nie chodził jawnie pośród Żydów, lecz odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasta zwanego Efraim i tam przebywał z uczniami swoimi.

54І҆и҃съ же ктомꙋ̀ не ꙗ҆́вѣ хожда́ше во і҆ꙋде́ехъ, но и҆́де ѿтꙋ́дꙋ во странꙋ̀ бли́з̾ пꙋсты́ни, во є҆фре́мъ нарица́емый гра́дъ, и҆ тꙋ̀ хожда́ше со ᲂу҆чн҃ки̑ свои́ми.

55Było zaś blisko Paschy Żydów i wielu przybyło do Jerozolimy z różnych stron przed Paschą, aby dokonać oczyszczenia.

55Бѣ́ же бли́з̾ па́сха і҆ꙋде́йска, и҆ взыдо́ша мно́зи во і҆ерⷭ҇ли́мъ ѿ стра́нъ пре́жде па́схи, да ѡ҆чи́стѧтсѧ.

56Szukali więc Jezusa i mówili między sobą, stojąc w świątyni: – Cóż się wam zdaje, czyżby nie miał przyjść na święto?

56И҆ска́хꙋ ᲂу҆̀бо і҆и҃са и҆ глаго́лахꙋ къ себѣ̀, въ це́ркви стоѧ́ще: что̀ мни́тсѧ ва́мъ, ꙗ҆́кѡ не и҆́мать ли прїитѝ въ пра́здникъ;

57Arcykapłani zaś i faryzeusze wydali polecenie, że jeśliby ktoś wiedział, gdzie On jest, dał znać, aby mogli Go pojmać.

57Да́ша же а҆рхїере́є и҆ фарїсе́є за́повѣдь, да а҆́ще кто̀ ѡ҆щꙋти́тъ (є҆го̀), гдѣ̀ бꙋ́детъ, повѣ́сть, ꙗ҆́кѡ да и҆́мꙋтъ є҆го̀.

poprzednikowi Mt 11,2-15

2W owym czasie. Jan usłyszawszy w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał do Niego dwóch ze swoich uczniów,

2Во вре́мѧ ѻ҆́но, слы́шавъ і҆ѡа́ннъ во ᲂу҆зи́лищи дѣла̀ хрⷭ҇то́ва, посла̀ два̀ ѿ ᲂу҆ч҃ни̑къ свои́хъ,

3by zapytać: – Ty jesteś przychodzącym czy też innego oczekujemy?

3речѐ є҆мꙋ̀: ты́ ли є҆сѝ грѧды́й, и҆лѝ и҆но́гѡ ча́емъ;

4I odpowiadając, Jezus rzekł im: – Idźcie, obwieśćcie Janowi to, co słyszycie i widzicie:

4И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆́ма: шє́дша возвѣсти́та і҆ѡа́ннови, ꙗ҆̀же слы́шита и҆ ви́дита:

5Niewidomi odzyskują wzrok, chromi chodzą, trędowaci są oczyszczani, głusi słyszą i umarli zmartwychwstają, a ubodzy zwiastują Dobrą Nowinę.

5слѣпі́и прозира́ютъ и҆ хро́мїи хо́дѧтъ, прокаже́ннїи ѡ҆чища́ютсѧ и҆ глꙋсі́и слы́шатъ, ме́ртвїи востаю́тъ и҆ ни́щїи благовѣствꙋ́ютъ:

6I błogosławiony jest ten, który się Mną nie zgorszy.

6и҆ бл҃же́нъ є҆́сть, и҆́же а҆́ще не соблазни́тсѧ ѡ҆ мнѣ̀.

7Gdy zaś oni odeszli, począł Jezus mówić tłumom o Janie: – Co wyszliście oglądać na pustyni? Trzcinę przez wiatr kołysaną?

7Тѣ́ма же и҆сходѧ́щема, нача́тъ і҆и҃съ наро́дѡмъ гл҃ати ѡ҆ і҆ѡа́ннѣ: чесѡ̀ и҆зыдо́сте въ пꙋсты́ню ви́дѣти; тро́сть ли вѣ́тромъ коле́блемꙋ;

8Lecz co wyszliście zobaczyć? Człowieka w delikatne szaty odzianego? Oto ci, którzy delikatne szaty noszą, w pałacach królewskich są.

8Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; человѣ́ка ли въ мѧ̑гки ри̑зы ѡ҆блече́нна; Сѐ, и҆̀же мѧ̑гкаѧ носѧ́щїи, въ домѣ́хъ ца́рскихъ сꙋ́ть.

9Lecz co wyszliście zobaczyć? Proroka? Tak – mówię wam – i więcej niż proroka.

9Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; прⷪ҇ро́ка ли; Є҆́й, гл҃ю ва́мъ, и҆ ли́шше прⷪ҇ро́ка.

10On jest tym, o którym napisano: Oto posyłam anioła mojego przed obliczem twoim, który utoruje drogę twoją przed tobą.

10Се́й бо є҆́сть, ѡ҆ не́мже є҆́сть пи́сано: сѐ, а҆́зъ посыла́ю а҆́гг҃ла моего̀ пред̾ лице́мъ твои́мъ, и҆́же ᲂу҆гото́витъ пꙋ́ть тво́й пред̾ тобо́ю.

11Amen, mówię wam: – Nie powstał z tych, którzy się z kobiet rodzą, większy od Jana Chrzciciela. Jednak najmniejszy w Królestwie Niebios większy jest od niego.

11А҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, не воста̀ въ рожде́нныхъ жена́ми бо́лїй і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ: мні́й же во црⷭ҇твїи нбⷭ҇нѣмъ бо́лїй є҆гѡ̀ є҆́сть.

12Od dni Jana Chrzciciela aż dotąd Królestwo Niebios zdobywa się w trudzie i ci, którzy się trudzą, zdobywają je.

12Ѿ дні́й же і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ досе́лѣ црⷭ҇твїе нбⷭ҇ное нꙋ́дитсѧ {съ нꙋ́ждею воспрїе́млетсѧ}, и҆ нꙋ́ждницы восхища́ютъ є҆̀:

13Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo aż do Jana prorokowali.

13вси́ бо прⷪ҇ро́цы и҆ зако́нъ до і҆ѡа́нна прореко́ша.

14I jeśli chcecie to przyjąć, to on jest Eliaszem, który miał przyjść.

14И҆ а҆́ще хо́щете прїѧ́ти, то́й є҆́сть и҆лїа̀ хотѧ́й прїитѝ:

15Kto ma uszy, niech słucha.

15и҆мѣ́ѧй ᲂу҆́шы слы́шати да слы́шитъ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →